Oznaczanie stref K+R na żółto-niebiesko stało się w ostatnich latach popularnym trendem wśród miejskich inżynierów ruchu. Jednak po 2022 roku to połączenie barw w niektórych miastach, w tym na ulicach sąsiedniego Rzeszowa, zacząło wywoływać zupełnie niepotrzebne utarczki słowne. Część kierowców i przechodniów doszukiwała się w nich ukrytego przekazu politycznego lub manifestacji wsparcia dla Ukrainy. Co ciekawe, dokładnie te same kolory od stuleci stanowią oficjalne barwy Górnego Śląska oraz tradycyjną symbolikę Kaszub.

Co na to prawo drogowe? Krótka lekcja z przepisów
Czy z prawnego punktu widzenia malatura K+R musi mieć konkretny kolor? Odpowiedź brzmi jednoznacznie: nie.
W polskim rozporządzeniu w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych nie istnieje jeden, sztywny, ogólnokrajowy wzór czy kolor dla nawierzchni strefy „Kiss & Ride”. O sposobie oznakowania decyduje zarządca danej drogi. Część miast stosowała niebieskie tło dla wyróżnienia miejsca specjalnego oraz żółty rysunek dla zwrócenia uwagi, z kolei na dworcach PKP stosuje się wytyczne z ciemnoniebieskim tłem.
Warto przy tym pamiętać, że sam napis lub piktogram K+R na jezdni nie stanowi odrębnego znaku zakazu czy nakazu. O tym, ile minut można stać w danym miejscu, decyduje wyłącznie towarzyszący strefie pionowy znak drogowy. Zatem kolory na asfalcie mają funkcję czysto informacyjną, porządkową i poprawiającą widoczność.
Czytaj również:
Trzebownisko wybiera zieleń, pomarańcz i dużo dystansu
Mając świadomość krajowych dyskusji, władze gminy Trzebownisko postanowiły ubiec ewentualne nadinterpretacje. Przy lokalnych szkołach i przedszkolach malowane są strefy K+R w zupełnie odmiennych, radosnych barwach: zieleni połączonej z pomarańczowym (lub ciemnożółtym).
Wójt Sławomir Porada w lekki i zdystansowany sposób skomentował tę decyzję w mediach społecznościowych, zauważając, że w kraju kolory potrafią dziś wywołać więcej emocji niż niejedna ustawa. Podkreślił, że w gminie Trzebownisko podeszli do sprawy pragmatycznie. Malowane w innych kolorach oznaczenia nie tworzą żadnej koalicji, nie mają programu wyborczego i nie zamierzają organizować konferencji prasowych. Mają po prostu być dobrze widoczne i przypominać, że K+R oznacza krótkie zatrzymanie i bezpieczne wysadzenie dziecka. Wójt przypomniał, że kolor ma porządkować przestrzeń, poprawiać bezpieczeństwo i odrobinę ją ożywiać, życząc wszystkim mieszkańcom dużo dystansu.
Czytaj również:
Bezpieczeństwo maluchów na pierwszym miejscu
Dzięki wyprzedzającemu i pomysłowemu podejściu poranny szczyt pod szkołami w Trzebownisku przebiega bez zbędnych kontrowersji. Dzieci bezpiecznie wysiadają z aut w kolorowej, dobrze widocznej strefie, rodzice sprawnie odjeżdżają, a porządku na drogach pilnują jasne zasady, a nie polityczne skojarzenia.




Napisz komentarz
Komentarze