Zgłoszenie o karambolu dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał tuż po godzinie 13:30. Na miejsce natychmiast skierowano patrol ruchu drogowego. Mundurowi zabezpieczyli teren i przystąpili do niezbędnych czynności procesowych.
Klasyczny błąd i efekt domina: Audi wjeżdża w Mercedesa
Według wstępnych ustaleń policjantów, zawiniła chwila dekoncentracji i niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu. 63-letni mężczyzna kierujący Audi jechał ulicą Jana Niemierskiego w kierunku ulicy Leszka Czarnego. Prawdopodobnie nie zdążył wyhamować i z impetem najechał na tył jadącego przed nim Mercedesa.
Uderzenie było na tyle silne, że wywołało klasyczny "efekt domina". Pchnięty Mercedes uderzył w poprzedzającą go Kię. Siła tego uderzenia wyrzuciła Kię na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzyła się ona z prawidłowo jadącą z naprzeciwka Skodą.
Czytaj również:
Szczęśliwy finał: Bez rannych, wszyscy trzeźwi
Mimo udziału aż czterech pojazdów, finał tego zdarzenia okazał się szczęśliwy. Nikt z kierowców ani pasażerów nie został ranny i nie wymagał hospitalizacji.
Mundurowi przeprowadzili badanie alkomatem – wszyscy kierujący byli trzeźwi. Policjanci na miejscu wykonali dokumentację fotograficzną, przesłuchali świadków i nałożyli na 63-letniego sprawcę kolizji odpowiedni mandat i punkty karne.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie po raz kolejny apelują do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie szczególnej ostrożności, koncentrację za kierownicą i bezwzględne przestrzeganie przepisów ruchu drogowego – w tym zachowywanie bezpiecznej odległości od poprzedzających pojazdów, co jest kluczowe dla uniknięcia tego typu zdarzeń, szczególnie w warunkach wzmożonego ruchu miejskiego.




Napisz komentarz
Komentarze