Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy
Poznaj historię niezwykłego księdza!

ks. Feliks Dymnicki - filantrop i przyjaciel młodzieży

Podziel się
Oceń

W sercu Rzeszowa, w cieniu tętniącego życiem miasta, skrywa się historia człowieka, który całe swoje życie poświęcił wsparciu i wychowaniu młodzieży. Ks. Feliks Dymnicki, patron jednej z środmiejskich ulic, jest symbolem bezgranicznej troski i poświęcenia dzięki którym wielu ubogich młodych ludzi zyskało szansę na lepszą przyszłość
ks. Feliks Dymnicki - filantrop i przyjaciel młodzieży

Źródło: diecezja.rzeszow.pl

Tym razem w ramach cyklu Patroni rzeszowskich ulic opuszczamy osiedle Krakowska-Południe i  przenosimy się do Środmieścia by przyjrzeć się sylwetce lokalnego księdza i przyjaciela młodzieży.

Ulica Feliksa Dymnickiego w Rzeszowie – pamięć o wielkim filantropie i katechecie

W sercu Rzeszowa, łącząc ulicę 3 Maja z ulicą Słowackiego, znajduje się ulica Feliksa Dymnickiego. Ta stosunkowo krótka, bo mierząca mniej niż 300 metrów, uliczka miejska jest nie tylko elementem urbanistyczno-komunikacyjnym, ale przede wszystkim symbolem pamięci o człowieku, który całe swoje życie poświęcił wychowaniu i wspieraniu młodzieży rzeszowskiej.

Feliks Dymnicki – pedagog z powołania i opiekun ubogich

Ks. Feliks Dymnicki urodził się 13 stycznia 1824 roku we Frysztaku w niezbyt zamożnej rodzinie mieszczańskiej. Jego życie wyróżniała pasja do nauki i głębokie zaangażowanie społeczne, które rozwijał od czasów młodości. Po ukończeniu rzeszowskiego gimnazjum i studiów filozoficznych w Przemyślu wkroczył na drogę kapłaństwa, choć jego patriotyczna działalność podczas Wiosny Ludów opóźniła przyjęcie święceń. W 1855 roku został katechetą i nauczycielem religii w rzeszowskim gimnazjum, zyskując uznanie jako niezwykle zaangażowany i wszechstronnie przygotowany pedagog.

Filozofia życia – „Nie ma szlachetniejszej sztuki nad sztukę wychowania”

Słowa św. Chryzostoma, które ks. Dymnicki obrał sobie za motto, doskonale oddają jego podejście do roli wychowawcy. Z pełnym oddaniem otaczał opieką młodzież, szczególnie tę ubogą i pilną. Wiedział, że brak środków materialnych często zamyka drzwi do edukacji, dlatego z własnej skromnej pensji kupował uczniom odzież, przybory szkolne, a nawet opłacał im schronienie i wyżywienie. Jego marzeniem i życiowym celem stało się stworzenie bursy – miejsca, w którym biedna młodzież  miałaby godne warunki nauki i życia.

Budowa bursy – bezgraniczne poświęcenie i wsparcie dla młodzieży

Początki tego przedsięwzięcia nie były łatwe. Bez dużych funduszy ks. Dymnicki sam wyruszył w podróż po Galicji, zbierając datki wśród dworów i parafii, by zdobyć środki na ten cel. Jego determinacja przyniosła efekty – w 1870 roku otworzył pierwszą bursę w domu Zawojskich, a kilka lat później, w 1876 roku, wybudował własny budynek przy ulicy Bernardyńskiej (dzisiejsza ulica ks. Jałowego), gdzie mogło zamieszkać ok. 50 uczniów.

Jego działalność nie ograniczała się tylko do organizacji schronisk. Założył stowarzyszenie Przyjaciół Młodzieży, prowadził zbiórki i organizował wydarzenia charytatywne na rzecz uczniów, zawsze kierując się bezinteresowną troską o ich dobro.

Ks. Feliks Dymnicki zmarł 30 września 1876 roku i został pochowany na Starym Cmentarzu w Rzeszowie. W uznaniu jego zasług w 1899 roku jedna z ulic miasta otrzymała jego imię. Działalność bursy trwała przez wiele lat, a z jej pomocy korzystała m.in. przyszła wybitna postać – Władysław Sikorski, późniejszy generał i premier.

Dziś, w miejscu dawnej bursy, działa Zaspoł Szkół Ogólnokształcących im. Jana Pawła II, prowadzone przez Siostry Prezentki, co stanowi  kontynuację idei ks. Dymnickiego. Jego życie i działalność pozostają wzorem filantropii i oddania dla dobra młodego pokolenia, a ul. Dymnickiego przypomina mieszkańcom Rzeszowa o wartości, jaką jest sztuka wychowania oraz bezinteresowna pomoc bliźnim.


Napisz komentarz

Komentarze

Dominika 10.12.2025 10:20
Świetna wiadomość dla mieszkańców Baranówki i Przybyszówki! Lepszy dojazd do stref przemysłowych i komfortowe połączenia z głównymi ulicami miasta

lózak 11.12.2025 13:10
Dominika 10.12.2025 10:20
Świetna wiadomość dla mieszkańców Baranówki i Przybyszówki! Lepszy dojazd do stref przemysłowych i komfortowe połączenia z głównymi ulicami miasta
A co niby Feliks Dymnicki ma do tego?

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama