Już od pierwszych minut stało się jasne, że nie będzie to klasyczny koncert piosenek, lecz spójnie poprowadzony recital narracyjny. Wraz z pierwszą nutą światło na scenie przybrało ciemnoczerwoną barwę, a oczom widzów ukazała się artystka w towarzystwie muzyków: Pawła Jarosińskiego grającego na kontrabasie oraz Dariusza Kota zasiadającego przy akordeonie.
Kameralne instrumentarium nadawało całości surowy, skupiony charakter, w którym każdy dźwięk miał znaczenie, a rytm tanga budowany był bardziej poprzez napięcie niż oczywistą regularność. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na pewną grę artystyczną. Pierwszy utwór, który wybrzmiał tamtego wieczoru, nie był bowiem tangiem w ścisłym znaczeniu tego słowa, lecz odpowiednio zaaranżowaną piosenką zespołu Republika – „Nieustanne tango”.
Był to czytelny komunikat skierowany do publiczności: choć tango jako gatunek przywodzi na myśl przede wszystkim Amerykę Południową, z Argentyną na czele, to na przestrzeni lat przenikało ono do różnych miejsc na świecie, przyjmując lokalne naleciałości. Nawiązała do tego zresztą sama Mikoś, chętnie angażując się w dialog z publicznością.
– Tango to nie tylko Argentyna. Zawędrowało także do Polski i zmieszało się ze Słowiańszczyzną – mówiła aktorka.

Formę recitalu niewątpliwie uznać należy za dobrze przemyślaną, ponieważ nie stanowiła ona ograniczenia dla artystów występujących w gmachu łańcuckiego MDK w ten piątkowy wieczór. Wręcz przeciwnie – umożliwiała dokładne zaprezentowanie zróżnicowanych talentów wykonawców: aktorstwa i głosu Dagny Mikoś, kunsztu towarzyszących jej muzyków, a także umiejętności tanecznych pary tancerzy – Jadwigi Harasymowicz oraz Tomasza Przeszłowskiego.
Na występ tych ostatnich nie trzeba było zresztą długo czekać, bowiem pierwszy taniec, nota bene do słynnego „Por Una Cabeza”, wykonali oni bezpośrednio po pierwszej piosence.
Równie zróżnicowany jak kunszt artystów był dobór repertuaru. Kompozycje Astora Piazzolli dopełniły bowiem teksty wybitnych polskich twórców, w tym m.in. Wojciecha Młynarskiego. Wiele z nich publiczność zna z interpretacji Violetty Villas, Ireny Santor czy Michała Bajora. Popularne „Tango milonga” sprawiło, że w pewnym momencie wraz z Mikoś śpiewała cała sala.
Na publiczność czekała również niespodzianka. W trakcie wieczoru wykonana została kompozycja w języku włoskim – „Vai Vedrai” z repertuaru słynnego Cirque du Soleil.
– To piosenka o szaleństwie. Szaleństwie z miłości. I tego szaleństwa będzie dzisiaj jeszcze trochę – zapowiadała utwór Mikoś.

Wraz z kolejnymi utworami zmieniały się także barwy światła na scenie, nadając każdemu wykonaniu indywidualny charakter. Co jednak istotne, autorzy choreografii i oprawy wizualnej piątkowego widowiska uniknęli przesady, dzięki czemu publiczność mogła skupić się przede wszystkim na doznaniach artystycznych.
Cały występ został nagrodzony długimi, serdecznymi brawami, a gwiazda wieczoru odebrała od zgromadzonych kwiaty. Na bis zabrzmiało – a jakże – „Tango milonga”, które, podobnie jak wcześniej, zostało odśpiewane przy współudziale publiczności.
W trakcie recitalu łańcucka publiczność dowiedziała się również, że występ Dagny Mikoś oraz towarzyszących jej artystów stanowi początek cyklu wydarzeń organizowanych przez MDK w Łańcucie. W najbliższym czasie zaprezentowani zostaną kolejni wykonawcy, którzy zagoszczą na łańcuckiej scenie.













![Zebranie sprawozdawczo-wyborcze OSP w Łukawcu [FOTO] Zebranie sprawozdawczo-wyborcze OSP w Łukawcu [FOTO]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/01/25/sm-16x9-zebranie-sprawozdawczo-wyborcze-osp-w-lukawcu-foto-1769341833-0.jpg)

![Spotkanie kolędowe w Zaczerniu 2025 [FOTORELACJA] Spotkanie kolędowe w Zaczerniu 2025 [FOTORELACJA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/01/14/sm-16x9-spotkanie-koledowe-w-zaczerniu-2025-fotorelacja-1768406761-0.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze