Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

"Zapomniane ofiary" hitleryzmu? O prześladowaniach Świadków Jehowy

Podziel się
Oceń

Zaledwie parę tygodni temu po raz kolejny świętowaliśmy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Mówiąc jednak o skali niemieckich zbrodni w okresie II wojny światowej, warto przypomnieć również nieco mniej znany epizod z tamtego okresu, tj. masowe prześladowania na terenach kontrolowanych przez III Rzeszę przedstawicieli Świadków Jehowy.
"Zapomniane ofiary" hitleryzmu? O prześladowaniach Świadków Jehowy
Obozowy strój z fioletowym trójkątem przeznaczony dla
więzionych Świadków Jehowy / fot. JW.ORG

Istnieją różne szacunki dotyczące tego, ilu Świadków Jehowy mogło ponieść śmierć w wyniku działań nazistów. Na ogół przypuszcza się, że w niemieckich obozach zginęło od ok. 2500 do ok. 5000 wiernych. Liczbę tę należy ponadto powiększyć o ponad 200 osób skazanych na śmierć przez Sąd Wojenny III Rzeszy za uchylanie się od służby wojskowej.

I właśnie to ostatnie zdanie dobrze wyjaśnia, dlaczego naziści zwalczali wspólnotę Świadków Jehowy oraz na czym polegała specyfika ich sytuacji. W przeciwieństwie bowiem do takich grup jak Żydzi czy Romowie, którzy byli prześladowani ze względu na swoją rasę, Świadkowie mogli uniknąć prześladowań i osobistych krzywd. Wystarczyło tylko, by wyrzekli się swej wiary i podporządkowali władzy państwowej, wspierając niemiecką armię. A tego jako grupa nie chcieli uczynić.

Pierwsze szykany

Pierwsze represje ze strony nazistów, pomijając incydenty z przełomu lat 20. i 30. XX w., nastąpiły niemalże tuż po dojściu Adolfa Hitlera do władzy. Już w kwietniu 1933 r. działalność Świadków Jehowy została zakazana w Bawarii, a w ciągu następnych miesięcy podobne zakazy objęły większość terytorium Niemiec. Policja dwukrotnie zajmowała biura wspólnoty oraz jej drukarnię w Magdeburgu, próbując sparaliżować aktywność wydawniczą Świadków.

Początkowo wspólnota próbowała bronić się drogą oficjalną. Jej przywódcy wystosowali nawet do władz Rzeszy list, w którym starali się oni wyjaśnić nazistom swoje przekonania i podkreślić neutralność wobec sporów politycznych. Deklaracja ta miała pokazać, że nie stanowią zagrożenia dla państwa. Jednakże bezskutecznie. W 1935 r. zakazano Świadkom Jehowy działalności na terenie całego kraju.

Zbiegło się to zresztą niemal w czasie z przywróceniem przez Niemców powszechnego obowiązku służby wojskowej. Odmowy wstąpienia do wojska czy wykonywania pracy na rzecz przemysłu zbrojeniowego stały się dla władz pretekstem do masowych aresztowań. Świadków Jehowy osadzano w więzieniach oraz obozach koncentracyjnych. Już w 1936 r. ok. 400 członków wspólnoty przebywało w obozie Sachsenhausen.

undefined
Wzór tzw. Erklärung. fot. Wikimedia Commons

- W czasach Trzeciej Rzeszy Świadkowie Jehowy byli prześladowani wyłącznie z powodu swoich przekonań religijnych. Co istotne, władze nazistowskie oferowały im możliwość odzyskania wolności pod warunkiem pisemnego wyrzeczenia się swojej wiary [tzw. Erklärung wydawany od 1938 r. - dop. K.P.] i zadeklarowania poparcia dla reżimu. Wielu z nich jednak pozostało wiernych chrześcijańskim zasadom, zachowując lojalność wobec Boga oraz okazując miłość innym ludziom - tłumaczy Łukasz Post z Biura Informacji Publicznej Świadków Jehowy.

Co istotne, przedstawiciele tej społeczności podlegali nie tylko aresztowaniom, lecz także zwolnieniom z pracy, połączonym z utratą prawa do zasiłków dla bezrobotnych, świadczeń socjalnych i emerytur. Ostracyzmowi poddawane były również dzieci członków wspólnoty, które były w szkole notorycznie ośmieszane lub wręcz bite.

Czas wojny

Po 1939 r. większość aktywnych Świadków Jehowy znalazła się w więzieniach lub obozach koncentracyjnych; jedynie część zdołała uciec z Niemiec. Wraz z wybuchem II wojny światowej i postępującą ekspansją wojsk niemieckich wśród więźniów zaczęli pojawiać się również Świadkowie Jehowy z terenów okupowanych przez III Rzeszę, w tym z Polski, Belgii, Holandii i Norwegii. 

Osoby te kierowano do obozów takich jak Dachau, Bergen-Belsen, Buchenwald, Sachsenhausen, Ravensbrück, Auschwitz i Mauthausen oraz do innych, tworzonych przez Niemców obozów. Jak powszechnie wiadomo, w obozach wszystkich więźniów oznaczano kolorowymi i różnokształtnymi naszywkami, aby łatwo rozpoznać ich kategorię. Świadkom Jehowy nadano fioletowe trójkąty. 

Według danych Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau, Świadkowie Jehowy znajdowali się wśród pierwszych więźniów obozu. Co najmniej 35% z setek osadzonych tam członków wspólnoty zginęło. 

- Oprócz krótkich wzmianek, literatura dotycząca historii obozu koncentracyjnego Auschwitz nie uwzględnia Świadków Jehowy (w rejestrach obozowych określanych jako Badacze Pisma Świętego), którzy trafili do obozu z powodu swoich przekonań religijnych. Ci więźniowie zasługują na bliższą uwagę ze względu na sposób, w jaki zachowali się podczas pobytu w warunkach obozowych, trzymając się swoich zasad moralnych - czytamy na stronie Auschwitz.org.

Replika obozowego pasiaka z fioletowym trójkątem
na wystawie w Tel Awiwie w Izraelu / fot. JW.ORG

Niewątpliwie postawa moralna Świadków Jehowy wyróżniała ich na tle innych więźniów. Mimo poniżania esesmani nie obawiali się wyznaczać ich do pracy w charakterze służby domowej u członków załóg obozowych, wiedząc, że z ich strony nic im nie grozi, a także będąc przekonanymi, iż więźniowie ci nie podejmą prób ucieczki. Dla Świadków pobyt w obozie miał stanowić wypełnienie woli Boga.

- Porażka nazistowskiego nacisku w przypadku Świadków Jehowy kontrastuje z ówczesnym powszechnym poparciem społecznym dla dążeń nazistów przed i w trakcie Holokaustu. Pozbawiony przemocy sprzeciw, tych zwykłych ludzi wobec ksenofobii, rasizmu, skrajnego nacjonalizmu i przemocy zasługuje na refleksję - podkreślają współcześnie przedstawiciele Zboru.

Czytaj także:

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama