Istnieją różne szacunki dotyczące tego, ilu Świadków Jehowy mogło ponieść śmierć w wyniku działań nazistów. Na ogół przypuszcza się, że w niemieckich obozach zginęło od ok. 2500 do ok. 5000 wiernych. Liczbę tę należy ponadto powiększyć o ponad 200 osób skazanych na śmierć przez Sąd Wojenny III Rzeszy za uchylanie się od służby wojskowej.
I właśnie to ostatnie zdanie dobrze wyjaśnia, dlaczego naziści zwalczali wspólnotę Świadków Jehowy oraz na czym polegała specyfika ich sytuacji. W przeciwieństwie bowiem do takich grup jak Żydzi czy Romowie, którzy byli prześladowani ze względu na swoją rasę, Świadkowie mogli uniknąć prześladowań i osobistych krzywd. Wystarczyło tylko, by wyrzekli się swej wiary i podporządkowali władzy państwowej, wspierając niemiecką armię. A tego jako grupa nie chcieli uczynić.
Pierwsze szykany
Pierwsze represje ze strony nazistów, pomijając incydenty z przełomu lat 20. i 30. XX w., nastąpiły niemalże tuż po dojściu Adolfa Hitlera do władzy. Już w kwietniu 1933 r. działalność Świadków Jehowy została zakazana w Bawarii, a w ciągu następnych miesięcy podobne zakazy objęły większość terytorium Niemiec. Policja dwukrotnie zajmowała biura wspólnoty oraz jej drukarnię w Magdeburgu, próbując sparaliżować aktywność wydawniczą Świadków.
Początkowo wspólnota próbowała bronić się drogą oficjalną. Jej przywódcy wystosowali nawet do władz Rzeszy list, w którym starali się oni wyjaśnić nazistom swoje przekonania i podkreślić neutralność wobec sporów politycznych. Deklaracja ta miała pokazać, że nie stanowią zagrożenia dla państwa. Jednakże bezskutecznie. W 1935 r. zakazano Świadkom Jehowy działalności na terenie całego kraju.
Zbiegło się to zresztą niemal w czasie z przywróceniem przez Niemców powszechnego obowiązku służby wojskowej. Odmowy wstąpienia do wojska czy wykonywania pracy na rzecz przemysłu zbrojeniowego stały się dla władz pretekstem do masowych aresztowań. Świadków Jehowy osadzano w więzieniach oraz obozach koncentracyjnych. Już w 1936 r. ok. 400 członków wspólnoty przebywało w obozie Sachsenhausen.

- W czasach Trzeciej Rzeszy Świadkowie Jehowy byli prześladowani wyłącznie z powodu swoich przekonań religijnych. Co istotne, władze nazistowskie oferowały im możliwość odzyskania wolności pod warunkiem pisemnego wyrzeczenia się swojej wiary [tzw. Erklärung wydawany od 1938 r. - dop. K.P.] i zadeklarowania poparcia dla reżimu. Wielu z nich jednak pozostało wiernych chrześcijańskim zasadom, zachowując lojalność wobec Boga oraz okazując miłość innym ludziom - tłumaczy Łukasz Post z Biura Informacji Publicznej Świadków Jehowy.
Co istotne, przedstawiciele tej społeczności podlegali nie tylko aresztowaniom, lecz także zwolnieniom z pracy, połączonym z utratą prawa do zasiłków dla bezrobotnych, świadczeń socjalnych i emerytur. Ostracyzmowi poddawane były również dzieci członków wspólnoty, które były w szkole notorycznie ośmieszane lub wręcz bite.
Czas wojny
Po 1939 r. większość aktywnych Świadków Jehowy znalazła się w więzieniach lub obozach koncentracyjnych; jedynie część zdołała uciec z Niemiec. Wraz z wybuchem II wojny światowej i postępującą ekspansją wojsk niemieckich wśród więźniów zaczęli pojawiać się również Świadkowie Jehowy z terenów okupowanych przez III Rzeszę, w tym z Polski, Belgii, Holandii i Norwegii.
Osoby te kierowano do obozów takich jak Dachau, Bergen-Belsen, Buchenwald, Sachsenhausen, Ravensbrück, Auschwitz i Mauthausen oraz do innych, tworzonych przez Niemców obozów. Jak powszechnie wiadomo, w obozach wszystkich więźniów oznaczano kolorowymi i różnokształtnymi naszywkami, aby łatwo rozpoznać ich kategorię. Świadkom Jehowy nadano fioletowe trójkąty.
Według danych Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau, Świadkowie Jehowy znajdowali się wśród pierwszych więźniów obozu. Co najmniej 35% z setek osadzonych tam członków wspólnoty zginęło.
- Oprócz krótkich wzmianek, literatura dotycząca historii obozu koncentracyjnego Auschwitz nie uwzględnia Świadków Jehowy (w rejestrach obozowych określanych jako Badacze Pisma Świętego), którzy trafili do obozu z powodu swoich przekonań religijnych. Ci więźniowie zasługują na bliższą uwagę ze względu na sposób, w jaki zachowali się podczas pobytu w warunkach obozowych, trzymając się swoich zasad moralnych - czytamy na stronie Auschwitz.org.

na wystawie w Tel Awiwie w Izraelu / fot. JW.ORG
Niewątpliwie postawa moralna Świadków Jehowy wyróżniała ich na tle innych więźniów. Mimo poniżania esesmani nie obawiali się wyznaczać ich do pracy w charakterze służby domowej u członków załóg obozowych, wiedząc, że z ich strony nic im nie grozi, a także będąc przekonanymi, iż więźniowie ci nie podejmą prób ucieczki. Dla Świadków pobyt w obozie miał stanowić wypełnienie woli Boga.
- Porażka nazistowskiego nacisku w przypadku Świadków Jehowy kontrastuje z ówczesnym powszechnym poparciem społecznym dla dążeń nazistów przed i w trakcie Holokaustu. Pozbawiony przemocy sprzeciw, tych zwykłych ludzi wobec ksenofobii, rasizmu, skrajnego nacjonalizmu i przemocy zasługuje na refleksję - podkreślają współcześnie przedstawiciele Zboru.
Czytaj także:













![Dzień Seniora w Trzcianie 2026 [FOTORELACJA] Dzień Seniora w Trzcianie 2026 [FOTORELACJA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/02/04/sm-16x9-dzien-seniora-w-trzcianie-2026-fotorelacja-1770173765-1.jpg)

![Zebranie sprawozdawczo-wyborcze OSP w Łukawcu [FOTO] Zebranie sprawozdawczo-wyborcze OSP w Łukawcu [FOTO]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/01/25/sm-16x9-zebranie-sprawozdawczo-wyborcze-osp-w-lukawcu-foto-1769341833-0.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze