Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Klub Radnych KO składa wniosek o odwołanie Jerzego Borcza. Pięć zarzutów wobec przewodniczącego sejmiku

Podziel się
Oceń

Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej w sejmiku województwa podkarpackiego złożył formalny wniosek o odwołanie przewodniczącego Jerzego Borcza. Dokument podpisany przez przewodniczącego klubu Krzysztofa Kłaka zawiera pięć konkretnych zarzutów, w tym naruszanie zasady bezstronności, zachowania uwłaczające powadze sejmiku oraz udział w aferze KOWR Rzeszów.

Wniosek, który trafił do Kancelarii Sejmiku Województwa Podkarpackiego 13 lutego 2026 roku, jest zwieńczeniem wielomiesięcznej batalii opozycji o rozliczenie przewodniczącego sejmiku. Krzysztof Kłak, przewodniczący klubu KO i jednocześnie szef Komisji Rewizyjnej sejmiku, w uzasadnieniu wskazuje, że Jerzy Borcz permanentnie narusza Statut Województwa Podkarpackiego oraz Regulamin Sejmiku. To już kolejna próba opozycji, która w grudniu 2025 roku publicznie apelowała o dymisję Borcza podczas konferencji prasowej z udziałem posła Pawła Kowala.

 

Naruszenie zasady bezstronności i równego traktowania radnych

Pierwszy i kluczowy zarzut dotyczy fundamentalnego naruszenia standardów prowadzenia obrad. Według wniosku, Jerzy Borcz podczas niemal każdego posiedzenia sejmiku narusza postanowienia Statutu i Regulaminu, w szczególności poprzez nieuzasadnione przerywanie wystąpień radnych, a także notoryczne komentowanie wystąpień radnych oraz zaproszonych gości w sposób wykraczający poza funkcje porządkowe przewodniczącego obrad.​​

Klub KO podkreśla, że zgodnie z Regulaminem Sejmiku, przewodniczący jest zobowiązany do bezstronnego prowadzenia obrad, czuwania nad przestrzeganiem porządku obrad oraz zapewnienia radnym równych praw w wykonywaniu mandatu. Tymczasem sposób wykonywania funkcji przez Jerzego Borcza wielokrotnie odbiegał od tych standardów, nierówne stosowanie przepisów regulaminowych.

 

Zachowania naruszające powagę sejmiku i zasady kultury parlamentarnej

Drugi zarzut ma charakter etyczny i dotyczy kultury debaty publicznej. W toku obrad sejmiku miały miejsce wypowiedzi i zachowania przewodniczącego, które naruszały powagę organu stanowiącego województwa, miały charakter lekceważący lub deprecjonujący wobec radnych, w szczególności wobec radnych kobiet reprezentujących opozycję.​​

Klub Radnych KO zauważa, że takie postępowanie pozostaje w sprzeczności z zasadami kultury parlamentarnej oraz konstytucyjną zasadą równości. W przestrzeni publicznej szeroko komentowana jest sprawa tzw. afery KOWR Rzeszów, w której Jerzy Borcz, pełniąc równolegle funkcję Przewodniczącego Sejmiku Województwa Podkarpackiego oraz Dyrektora KOWR w Rzeszowie, akceptował działania swojego zastępcy związane z obrotem nieruchomościami rolnymi należącymi do rolników.​

 

Utrata zaufania niezbędnego do dalszego sprawowania funkcji

Trzeci zarzut wskazuje, że sprawowanie funkcji przewodniczącego wymaga nie tylko formalnych kompetencji, lecz również zaufania wszystkich klubów radnych oraz zdolności do bezstronnego moderowania obrad. Klub KO argumentuje, że Jerzy Borcz utracił to zaufanie w stopniu uniemożliwiającym dalsze pełnienie funkcji w sposób odpowiadający standardom demokratycznego samorządu.​

 

Udział w aferze KOWR Rzeszów i konflikt interesów

Czwarty zarzut dotyczy głośnej afery KOWR Rzeszów, która była przedmiotem szerokiego komentarza w przestrzeni publicznej. Jerzy Borcz, pełniąc równolegle funkcję przewodniczącego sejmiku oraz dyrektora KOWR w Rzeszowie, akceptował działania swojego zastępcy związane z obrotem nieruchomościami rolnymi.

W sprawie tej prowadzone jest wielowątkowe śledztwo prokuratorskie, obejmujące szereg decyzji oraz mechanizmów decyzyjnych funkcjonujących w strukturach KOWR w Rzeszowie. Zdaniem radnych klubu KO "okoliczności te rodzą poważne wątpliwości co do zachowania standardów przejrzystości, bezstronności oraz unikania konfliktu interesów przez osobę pełniącą najwyższą funkcję w organie stanowiącym województwa.​".

 

Odpowiedzialność polityczna i ochrona autorytetu sejmiku

Piąty i ostatni zarzut ma charakter polityczny i dotyczy wizerunków instytucji. Klub KO podkreśla, że sejmik województwa podkarpackiego, jako organ reprezentujący mieszkańców regionu, powinien działać w sposób budzący zaufanie publiczne.​​

Kontrowersyjne zachowania przewodniczącego, będące przedmiotem krytyki w przestrzeni publicznej, negatywnie wpływają na wizerunek i autorytet sejmiku. Radni opozycji uważają, że w obecnej sytuacji Jerzy Borcz powinien dobrowolnie ustąpić ze stanowiska, a jeśli tego nie uczyni, marszałek Władysław Ortyl powinien wziąć odpowiedzialność polityczną.​​

 

Czy to może się udać?

Sejmik województwa podkarpackiego liczy 33 radnych, a ich rozkład po wyborach samorządowych w 2024 roku przedstawia się następująco:

  • Prawo i Sprawiedliwość – 21 mandatów
  • Koalicja Obywatelska – 6 mandatów
  • Trzecia Droga (PSL/Polska 2050) – 4 mandaty
  • Konfederacja – Bezpartyjni Samorządowcy – 2 mandaty

Do odwołania przewodniczącego sejmiku potrzebna jest zwykła większość głosów, czyli co najmniej 17 radnych. Klub Radnych KO liczy zaledwie 6 osób, z trzecią Droga to 10, co oznacza, że do sukcesu potrzebuje poparcia co najmniej 7 radnych z innych ugrupowań.

Matematycznie oznacza to, że nawet gdyby wszyscy radni opozycji (KO + Trzecia Droga + Konfederacja = 12 głosów) zagłosowali za odwołaniem, to wciąż zabrakłoby 5 głosów do wymaganej większości. Aby wniosek przeszedł, konieczne byłoby wsparcie co najmniej 5 radnych PiS, co w obecnej sytuacji politycznej wydaje się mało prawdopodobne.​

Niemniej jednak złożenie formalnego wniosku ma istotne znaczenie polityczne i wizerunkowe. Opozycja udowadnia, że nie odpuszcza i konsekwentnie dąży do rozliczenia przewodniczącego sejmiku za - w jej ocenie - wielokrotne naruszenia standardów demokratycznego samorządu. Jak zapowiadał radny Kłak: "jeśli władze województwa nie podejmą działań, opozycja nie zamierza odpuszczać"


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama