Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Z pędzlem w ręku, sercem przy mamie. Wyjątkowy plener malarski w Trzebownisku

Podziel się
Oceń

Majowe słońce, szum rzeki i kolorowe płótna rozłożone na zielonej trawie. W sobotnie przedpołudnie 23 maja 2026 roku Trzebownisko stało się sceną wyjątkowego świętowania Dnia Matki. Grupka kobiet i dzieci zamieniła tradycyjne życzenia na coś znacznie trwalszego, bo na dzieła własnych rąk.

Obejrzyj materiał TV Trzebownisko:

Inicjatorkami nieoczywistego prezentu na Dzień Mamy były działaczki grupy nieformalnej Łącznik-Dobra Inicjatywa z Trzebowniska. Plenerowe warsztaty malarskie to kolejna z ich lokalnych inicjatyw, tym razem skrojona na miarę wyjątkowego święta. Jak wyjaśniła Mariola Bróż, jedna z organizatorek:

„Wspólnie z koleżankami tworzymy grupę Łącznik z Trzebowniska. Już od pewnego czasu udaje nam się organizować różne inicjatywy i tym razem z okazji wyjątkowego, wspaniałego święta, jakim jest Dzień Mamy, udało się nam stworzyć warsztaty w plenerze z malowania".

 

Pierwszy raz z pędzlem

Dla wielu uczestniczek spotkanie przy sztalugach było zupełną nowością. Magdalena, jedna z mam, przyznała, że nigdy wcześniej nie brała udziału w takim spotkaniu, a samo doświadczenie okazało się dla niej odkryciem:

„Dzisiejsze wydarzenie jest pełne wrażeń. Świeci słoneczko, cudowna pogoda, mamy wspaniałe towarzystwo mam. Jest pięknie. Przyznam się szczerze, że jest to moje pierwsze doświadczenie z pędzlem w ręku w plenerze. Niesamowite doświadczenie".

Podobne odczucia towarzyszyły Adriannie Rząsie, radnej z Tajęciny, która na to miejsce przyjechała po raz pierwszy w życiu. Wyznała, że tego dnia postawiła wyłącznie na siebie i zaskoczyło ją, że tak piekne miejsca znajduja się w Gminie Trzebownisko.

 

Natura jako najlepsze atelier

Uczestniczki zgodnie podkreślały, że plenerowa sceneria dodawała wydarzeniu wyjątkowego charakteru. W tle płynęła rzeka, w powietrzu unosił się zapach traw, a słońce oświetlało rozłożone na kolanach płótna. Mama Magdalena wprost zachęcała innych mieszkańców do odkrywania tych miejsc na własną rękę:

„Jeśli ktoś wybiera się na spacerek czy na jazdę rowerkiem, serdecznie polecam nawet usiąść sobie na kocu i przyjrzeć się pięknej naturze. Tutaj mamy rzeczkę. Jest naprawdę cudownie, szczególnie w towarzystwie innych mam".

Natura okazała się też doskonałym środowiskiem dla dzieci. Mała Inka, uczestniczka warsztatów, opisała swoje wrażenia z dziecięcą bezpośredniością:

 „Fajnie jest, można się tutaj też uspokoić. Można sobie polegać na kocyku. Są też tutaj inne dzieci. Bardzo mi się podoba i cieszę się, że mama mnie tu zabrała. Najbardziej mi się podoba malowanie".

 

Przestrzeń bez oceniania

Organizatorki i uczestniczki zgodnie wskazywały na jeszcze jeden, niematerialny wymiar wydarzenia. Plener stał się miejscem, gdzie kobiety mogły na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków i zadbać wyłącznie o siebie. Mariola Bróż zachęcała wszystkich do korzystania z podobnych inicjatyw:

„Polecam wszystkim uczestniczyć w takich wydarzeniach, zwłaszcza jeżeli nie ma czasu w ciągu tygodnia. Na takich wydarzeniach możemy miło spędzić czas w gronie superbabek, w gronie swoich dzieciaków. Nikt nikogo nie ocenia, ale za to każdy się wspiera".

To poczucie wspólnoty i wzajemnej akceptacji okazało się dla wielu uczestniczek równie ważne, jak sama twórcza aktywność.

 

Debiut z powodzeniem

Wiktoria Bielska ze grupy Łącznik-Dobra Inicjatywa przyznała, że przed wydarzeniem nie była pewna, jak mieszkanki przyjmą pomysł malowania na wolnym powietrzu. Obawy okazały się jednak bezpodstawne:

„Zastanawiałam się, jak ludzie do tego podejdą, ale wydaje się, że wszyscy są całkiem zadowoleni".

Potwierdziła to radna Adrianna Rząsa, która od razu wpadła na pomysł, by prace nie zaginęły w domowych szufladach:

 „Z tego, co się dzieje, bardzo piękne prace powstają i właśnie chcemy zrobić ich wystawę, bo po prostu nie można o tym zapomnieć, że było coś takiego".

 

Obrazy, które trafią na wystawę

Efekty sobotniego malowania nie zostaną zachowane wyłącznie dla prywatnych wspomnień. Organizatorki i uczestniczki zgodnie uznały, że powstałe płótna zasługują na szerszą publiczność. Prace z plenerowego spotkania mają zostać zaprezentowane na wystawie w Centrum Kultury w Trzebownisku, gdzie z ich pięknem będą mogli zapoznać się wszyscy mieszkańcy gminy.

Dla działaczek Łącznika to kolejny dowód na to, że lokalne inicjatywy potrafią inspirować i zostawiać po sobie coś trwałego. Majowe spotkanie przy sztalugach przeszło do historii jako wyjątkowy, pełen ciepła prezent na Dzień Mamy, który mamy i dzieci przygotowały przede wszystkim dla siebie nawzajem.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: On Treść komentarza: Źle się czyta ten cały obszerny komunikat medialny związany z odejściem. Nie wygląda to poważnie. Życie oczywiście zaskakuje, czasem dobrze ułożony plan trzeba zweryfikować, ale podejmując się pracy na takim stanowisku otrzymuje się mandat społeczny. Samo odejście wygląda kiepsko: nie robi się tak, ze w środku roku, tak znikąd pojawia się taki wpis. To szok dla mieszkańców - parę godzin wczesniej publikował jak cudownie wyglądały Dni Tyczyna... Tu koncerty, tam aktywności, a po paru godzinach zrzuca taką bombę! Można czuć się oszukanym! Oczywiście Gmina sobie poradzi. Stanowisko Burmistrza jest po prostu wybieralne, w jego miejsce wejdzie ktoś inny, miejmy nadzieję, że nie przerwie pełnienia funkcji-służby publicznej bo nagle "przewartościuje swoje priorytety". Liczę, że kolejni kandydaci przemyślą swoje priorytety przed decyzją o starcie - tak będzie poważniej dla całej gminy i dla samych kandydatów. Dodam, ze styl pożegnania wygląda po prostu źle. Jak wspomniałem wpis pana Błotnickiego jest obszerny, ale nic z niego nie wynika. Jeśli nie chciał się tłumaczyć, po prostu trzeba było podziękować i przeprosić, bez ckliwości bo to wygląda po prostu źle. MImo to, życzę powodzenia w dalszych wyborach. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 21:46 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie” Autor komentarza: Tyczynianin. Treść komentarza: Weź już idź, zakazy wszędzie a syf na parkingach. Wal się. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 18:33 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie” Autor komentarza: M Treść komentarza: Swietny artykuł, pozdrawiam dzieciaki i mentorów Data dodania komentarza: 16.06.2026, 11:45 Źródło komentarza: „Dzieci nie przestają tu zadawać pytań”. W Rzeszowie działa jedna z najbardziej nietypowych szkół na Podkarpaciu Autor komentarza: POG Treść komentarza: Oszukał wyborców. Po co startował jak mu to w planach na przyszłość nie pasowało. Przynajmniej skończył by na wyjaśnieniu że z powodów osobistych a nie infantylnym tłuczeniem że po 2 kadencjach (skąd wie czy by go wybrali) będzie mu trudno na rynek pracy wrócić. Oszust, niepoważny człowiek i tyle w temacie! Data dodania komentarza: 16.06.2026, 10:05 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie” Autor komentarza: Janusz Treść komentarza: A kogo mam zabrać, proszę konkretnie wskazać kogo zatrudniłem po znajomości. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 21:10 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie” Autor komentarza: Jola Treść komentarza: Był najlepszym burmistrzem. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 19:17 Źródło komentarza: Sensacyjne odejście z Ratusza w Tyczynie! Burmistrz Janusz Błotnicki złożył rezygnację. „Władza nigdy nie była celem samym w sobie”
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama