Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Kowal, kaletnik i cukiernik, czyli zawody z przyszłością. Forum Kompetencji OHP w Rzeszowie

Podziel się
Oceń

W centrum Rzeszowa odbyło się wydarzenie łączące Ochotnicze Hufce Pracy, władze miasta, urząd pracy i rzemieślników. „Dzień Rzemiosła OHP – młodzi, kompetencje, przyszłość” zamienił ulicę 3 Maja i Urban Lab w otwartą strefę spotkania uczniów, pracodawców i ekspertów, pokazując młodym Polakom, że szkoła zawodowa i praktyczna nauka zawodu mogą prowadzić do stabilnej przyszłości zawodowej.

Obejrzyj reportaż Halo Rzeszów

 

OHP i kształcenie młodzieży

Organizatorem forum było Miasto Rzeszów we współpracy z Podkarpacką Wojewódzką Komendą Ochotniczych Hufców Pracy, a samo wydarzenie objęło szerokie grono partnerów z obszaru edukacji, administracji i rynku pracy. Na miejscu pojawili się przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej, środowiska oświaty, rzemiosła, przedsiębiorcy oraz młodzież z regionu, która szuka swojej ścieżki edukacyjnej i zawodowej. Dla wielu uczestników była to nie tylko konferencja, ale przede wszystkim praktyczna lekcja o tym, jak wygląda kształcenie młodzieży w zawodach potrzebnych dziś i w przyszłości.

Jak podkreślił Piotr Wojnarowski, Podkarpacki Wojewódzki Komendant OHP, wydarzenie miało pokazać młodym ludziom realną wartość rzemiosła i zawodów praktycznych. „To spotkanie ma przede wszystkim pokazać młodszym ludziom i wszystkim tym, którzy szukają nowego zawodu, że zawody rzemieślnicze są potrzebne do funkcjonowania miasta i społeczeństwa na co dzień” – zaznaczył Wojnarowski. Dodał też, że OHP nie ogranicza się jedynie do kształcenia, ale prowadzi szeroką pracę wychowawczą i wspierającą. „To jest nasza misja, wychowanie i kształcenie młodzieży, organizowanie dla niej czasu, rozmów i przestrzeni, w której może się rozwijać” – mówił.

Wydarzenie otworzyli Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa, Paulina Piechna-Więckiewicz, Wiceminister Edukacji Narodowej oraz Pełnomocnika Ministra ds. zdrowia psychicznego uczniów, Teresa Kubas-Hul, wojewoda podkarpacki, oraz Piotr Wojnarowski, Podkarpacki Wojewódzki Komendant OHP. Już sam skład otwierających podkreślał rangę przedsięwzięcia i jego znaczenie dla całego regionu.

Głos MEN i młodzieży

W swoim wystąpieniu Paulina Piechna-Więckiewicz zwróciła uwagę, że rozmowa o przyszłości zawodowej młodych ludzi musi iść w parze z troską o ich dobrostan, poczucie bezpieczeństwa i możliwości rozwoju. Podkreślała, że szkoła zawodowa i praktyczna nauka zawodu nie mogą być traktowane jako wybór drugiej kategorii, lecz jako równoprawna ścieżka edukacyjna. Zwróciła uwagę, że młodzi ludzie potrzebują dziś nie tylko wiedzy, ale także wsparcia emocjonalnego, dobrych relacji z dorosłymi i przestrzeni, w której mogą pytać o swoją przyszłość bez obaw i presji.

Wiceminister zaznaczyła również, że współczesna edukacja zawodowa powinna odpowiadać nie tylko na potrzeby rynku pracy, ale również na potrzeby samego ucznia. W jej ocenie właśnie takie wydarzenia pomagają młodym ludziom zobaczyć, że nauka zawodu może prowadzić do pewnej pracy, rozwoju i samodzielności. To ważny sygnał dla uczniów szkół podstawowych i branżowych, którzy dopiero zastanawiają się nad wyborem dalszej ścieżki.

Zawody przyszłości i kompetencje

W centrum rozmów znalazły się zawody przyszłości oraz kompetencje, które będą decydować o pozycji młodych ludzi na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy. W panelach eksperci mówili o potrzebie łączenia wiedzy teoretycznej z praktyką, o roli edukacji zawodowej, a także o tym, że pracodawcy coraz częściej poszukują osób nie tylko po szkole, ale po konkretnym przygotowaniu zawodowym. To właśnie dlatego tak duży nacisk położono na rzemiosło, praktyki, naukę zawodu i bezpośredni kontakt ucznia z miejscem pracy.

Jak zaznaczył Krystian Przełożny, Zastępca Dyrektora Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Rzeszowa, przyszłość rynku pracy w dużej mierze zależy od tego, czy młodzi ludzie będą mieli dostęp do dobrej, praktycznej edukacji. Wskazywał, że samorząd widzi potrzebę rozwijania szkolnictwa branżowego i współpracy z pracodawcami, bo to właśnie takie modele najlepiej przygotowują uczniów do wejścia na rynek pracy. Podkreślał, że miasto powinno nie tylko reagować na potrzeby gospodarki, ale także aktywnie wspierać szkoły i instytucje, które kształcą przyszłych fachowców.

Podczas panelu strategicznego „Twój zawód – przyszłość miasta i gospodarki” głos zabrali także eksperci z uczelni i samorządu, a dyskusję moderował Piotr Zych, wicekurator oświaty w Rzeszowie. Rozmowa dotyczyła nie tylko rynku pracy, ale też kierunku rozwoju lokalnej gospodarki i tego, jak budować ofertę edukacyjną, która odpowiada na realne potrzeby pracodawców.

Zawody ginące 

Bardzo mocno wybrzmiał temat zawodów ginących, czyli tych profesji, które znikają z codziennego krajobrazu, choć nadal są potrzebne i często bardzo cenione. Władysław Mazur, Dyrektor Izby Rzemieślniczej w Rzeszowie w rozmowie z redaktorem Halo Rzeszów, zwracał uwagę, że rzemiosło nie jest reliktem przeszłości, lecz ważnym elementem współczesnej gospodarki. Jak podkreślił, trzeba dziś na nowo uświadamiać młodym ludziom, że zawód rzemieślniczy może dawać stabilność, niezależność i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. W jego ocenie właśnie w takich profesjach jak cukiernik, kowal, kaletnik czy szewc kryje się ogromny potencjał, który warto pokazywać młodzieży.

Mazur zaznaczał również, że dla wielu zakładów rzemieślniczych kluczowe znaczenie ma współpraca ze szkołami i OHP, bo to dzięki niej można przekazywać wiedzę praktyczną i wychowywać nowe pokolenie fachowców. To ważny sygnał dla młodych, którzy wpisują do wyszukiwarki hasła takie jak „szkoła zawodowa”, „praktyczna nauka zawodu” czy „zawód z przyszłością”.

Kuźnia, która przyciąga uwagę

Jednym z najbardziej efektownych punktów programu była prezentacja kowalstwa, przygotowana przez jedyną w Polsce kuźnię funkcjonującą w ramach OHP w Oleśnicy. Instruktor Jan Golinowski zwracał uwagę, że w pracy kowala liczy się nie tylko siła, ale także pomysł, wyobraźnia i umiejętność przełożenia projektu na konkretny wyrób. „Najważniejszy jest pomysł, to, co mamy w głowie, żeby przenieść to na nasze prace z metalu”, mówił. Na stoisku dużą uwagę przyciągał metalowy smok, który stał się symbolem kreatywności i praktycznego szkolenia młodzieży w OHP.

„Smok powstał gdzieś około miesiąca. Jest wykonany z resztek po kuciu róż. Wpadliśmy na pomysł, żeby te resztki blachy w coś zamienić”, opowiadał instruktor, pokazując, jak z codziennej pracy może powstać coś efektownego i trwałego. Obok niego młody praktykant mówił o swojej drodze do zawodu. „Pasję wziąłem od brata, bo mój brat był też tutaj na kowalu. Postanowiłem, że pójdę, wypróbuję swoich sił. No i na razie idzie mega dobrze”, tłumaczył. Dla wielu młodych odbiorców to właśnie taki głos rówieśnika może być najcenniejszym argumentem za wyborem ścieżki zawodowej.

Kaletnictwo 

Duże zainteresowanie odwiedzających wzbudził także Artur Olszewski, kaletnik z Pracowni POKRAK, który zaprezentował ręcznie tłoczone wyroby ze skóry i zwrócił uwagę na rosnący problem wypierania tradycyjnego rzemiosła przez tani import. „Mamy taki przesyt chińszczyzną. W kaletnictwie w Polsce tylko jedna szkoła obecnie została i to jest zawód już wymierający”, stwierdził bez ogródek. Dodał, że zawody ginące wymagają nie tylko promocji, ale też realnego wsparcia i zainteresowania młodych ludzi.

Artur Olszewski pokazywał ręcznie wykonywane paski, bransoletki i wzory inspirowane lokalnym dziedzictwem, podkreślając, że każdy element powstaje bez udziału seryjnej produkcji. Cena jednego z pasków, wynosząca 380 złotych, wynikała z ogromu pracy i niepowtarzalnego charakteru wyrobu, który kończy się wizerunkiem słynnego rzeszowskiego pomnika. Tego typu rzemiosło może być atrakcyjne dla młodych ludzi, którzy szukają nie tylko zawodu, ale też twórczej pracy i możliwości założenia własnej, wyjątkowej firmy.

Cukiernictwo 

Swoje miejsce na forum miało również cukiernictwo, które od lat pozostaje jednym z najczęściej wybieranych zawodów przez młodzież uczestniczącą w systemie OHP. Stanisław Rzucidło, współwłaściciel firmy Cukiernia Jagoda z Łańcuta, mówił o wieloletniej współpracy z OHP i praktycznej nauce zawodu. „Do nas ze szkoły wielobranżowej z Łańcuta przychodzą uczniowie na praktyki. Przez piętnaście lat wykształciliśmy ponad 50 uczniów, którzy zdobyli stopień czeladnika”, podkreślał. To ważny przykład, jak wygląda realna ścieżka od praktyk do zawodu.

Rzucidło zaznaczył też, że uczniowie po ukończeniu nauki i zdaniu egzaminu czeladniczego mogą otworzyć własny zakład. To pokazuje, że kształcenie zawodowe nie jest ślepą uliczką, lecz często początkiem samodzielności zawodowej i biznesowej. W świecie, w którym młodzi ludzie szukają pracy i sensownego startu, taki model ma ogromne znaczenie.

Młodzi i pierwsza praca

Forum było nie tylko pokazem rzemiosła, lecz także miejscem rozmowy o tym, jak młody człowiek może wejść na rynek pracy i zdobyć pierwsze doświadczenie zawodowe. Właśnie ten wątek przewijał się w rozmowach z uczniami, praktykantami i pracodawcami. Uczestnicy podkreślali, że praktyki, nauka zawodu i bezpośredni kontakt z fachowcem to często pierwszy krok do zatrudnienia, własnej działalności albo dalszego rozwoju.

W strefie pokazowej młodzież mogła zobaczyć, jak wygląda codzienna praca w kuźni, cukierni czy pracowni kaletniczej. Dla części uczestników była to okazja, by po raz pierwszy usłyszeć, że zawód nie musi oznaczać jedynie teorii w szkolnej ławce, lecz realną pracę nad konkretnym wyrobem. To szczególnie ważne dla osób, które dopiero szukają swojej drogi i porównują różne możliwości: szkoła branżowa, technikum, praktyka OHP czy pierwsza praca u lokalnego pracodawcy.

Forum i dialog o przyszłości

W drugiej części wydarzenia odbyły się panele poświęcone przyszłości miasta, kompetencjom przyszłości i roli rzemiosła w gospodarce. Organizatorzy podkreślali, że forum jest przestrzenią dialogu między młodzieżą, edukacją, pracodawcami i samorządem, a jego celem jest promocja kształcenia zawodowego i budowanie świadomych ścieżek kariery. To właśnie w takiej formule najlepiej widać, że nowoczesna szkoła zawodowa nie musi być wyborem „na zapas”, lecz może być przemyślaną drogą do stabilnego życia zawodowego.

Udział ekspertów, nauczycieli, przedsiębiorców i przedstawicieli instytucji rynku pracy nadał wydarzeniu charakter praktyczny, a nie tylko oficjalny. Dyskusje dotyczyły tego, jak przygotować młodzież do zmieniających się realiów, jak wspierać ją w poszukiwaniu pracy i jak pokazywać atrakcyjność zawodów, które jeszcze kilka lat temu uchodziły za mało prestiżowe. Tymczasem to właśnie one często dają najpewniejszy start w dorosłość.

Dlaczego ten temat wraca

Zainteresowanie OHP, szkołami branżowymi i praktyczną nauką zawodu nie jest przypadkowe, bo coraz więcej młodych ludzi i ich rodziców szuka w internecie odpowiedzi na pytania o przyszłość, zatrudnienie i perspektywy po szkole. Hasła takie jak „zawody przyszłości”, „zawody ginące”, „kształcenie młodzieży”, „pierwsza praca”, „praktyki zawodowe”, „szkoła zawodowa” czy „OHP Rzeszów” stają się naturalnym punktem wyjścia do wyboru ścieżki edukacyjnej. Właśnie dlatego takie wydarzenia i takie artykuły mają znaczenie nie tylko lokalne, ale też informacyjne i praktyczne.

W Rzeszowie pokazano, że rzemiosło nadal ma swoją siłę, a dobrze przygotowany młody człowiek może znaleźć w nim realną przyszłość. Zawód w ręku, doświadczenie zdobyte podczas praktyk, kontakt z pracodawcą i wsparcie OHP pozostają jedną z najbardziej konkretnych dróg od szkoły do pracy. Właśnie o tym była ta opowieść: o młodzieży, o fachu, o rzemiośle, o zawodach ginących i zawodach przyszłości, które wciąż mogą stać się odpowiedzią na pytanie, jak zacząć dorosłe życie dobrze i z perspektywą.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie krzywo popatrzył na Memcena i go wyrzucił Data dodania komentarza: 4.11.2026, 16:00 Źródło komentarza: Wstrząs w Nowej Nadziei! Poseł z Rzeszowa Michał Połuboczek wyrzucony z partii Sławomira Mentzena. Autor komentarza: Piotr Treść komentarza: Kosmito nie idź tą drogą! nie proponuj kija z najstarszego w Polsce dębu, oni są gotowi wyciąć nawet zabytek przyrody przy pomocy szlifierki kątowej by dogodzić kibolowi. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 09:01 Źródło komentarza: Prezydent Nawrocki w opałach? Krzysztof Kłak z Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:47 Źródło komentarza: Seksskandal w rzeszowskim kościele. Jak sędzia biskupi wysyłał parafiance erotyczne wiadomości i zdjęcia Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Po pierwsze, uważam, że Pan Tusk jaki jest, taki jest, ale musiał jakoś zareagować na to, co się dzieje wokół TK. Po drugie, NARÓD obwołując Pana Nawrockiego godnością Naczelnego Kibola Rzeczypospolitej, zapomniał o pewnych detalach, zwanych też insygniami władzy. Uważam, że każdy Ludziak dostępując zaszczytu związanego z WŁADZOWANIEM nad społecznością, zwaną też narodem, powinien demonstrować siebie za pomocą atrybutów, charakteryzujących jego dokonania życiowe i pochodzenie. Kiedyś królowie mieli berła, korony oraz jabłka, jako symbole władzowania. Nie będę tu tłumaczył znaczenia tych przeminiętych symboli królowania. Zastanówmy się, co Panu Nawrockiemu mogłoby się przydać i co Go najlepiej charakteryzuje jako Ludziaka, PIERWSZEGO POLAKA? Mam propozycję, zamiast berła trzeba obdarzyć Pana Nawrockiego BEJSBOLEM, wykonanym z najstarszego rosnącego DĘBU, pamiętającego jeszcze czasy Mieszka I i Dobrawy, gdy razem w młodniaku… I takie tam sprawy załatwiali. To zamiast berła. Jako, że burz dziejowych nie przetrwały korony Piastów, to tu proponuję KASK BOKSERSKI a zamiast jabłka, KASTET. Dziś takie atrybuty władzy jak znalazł, bądźmy w końcu nowocześni. Tak, Pan Nawrocki STWORZAKA KOPYTNEGO ma, więc wyposażony w powyższe insygnia, to dziś by zrobił porządek raz i po wsze czasy z tym TK. Wtedy Wieniawa, to może się schować ze swoimi kawaleryjskimi dokonaniami. Pan Nawrocki mając takie insygnia i STWORZAKA KOPYTNEGO, to nie miałby problemu za złomotaniem BIAŁOGŁOWY, która tak mężnie stawała w obronie TK a wyniku czego, Pan Nawrocki miał się potem z pyszna. Tak, bez stosownych insygniów WŁADZOWANIA, czyli w jego wypadku, kibolskich atrybutów, to ON sobie nie da rady z Ludziakami-POLAKAMI. Po trzecie. Tak tytułem wprowadzenia, to wiadomym jest, że zasłużonym WŁADZUJĄCYM dodaje się przydomki do imienia. Weźmy takich jak: Kazimierz Wielki, Ryszard Lwie Serce, Aleksander Wielki i tak można wymieniać i wymieniać. Przydomkami też naigrywano się z WŁADZUJĄCYCH, na przykład: Mieszko Plątonogi, bo nie umiał tańczyć, Rangar Włochate Gacie, bo miał pocieszne GBS-y czyli BOJOWE GACIE SPORTOWE, itd. A co Państwo powiecie na to, żeby Pana Nawrockiego też jakimś przydomkiem obdarzyć? Pewnikiem od razu na myśl przychodzi Karol KIBOLOWATY Pierwszy, bo w końcu jako pierwszy KIBOL dostąpił zaszczytu WŁADZOWANIA. Nie, mam inną propozycję. Trzeba teraz mocno gacie trzymać, bo z pewnością odfruną. Dobrze, nie będę zwlekał. Co Państwo powiecie na to, aby Panu Nawrockiemu do jego imienia od chrztu dodać… Niech Mu od dziś będzie KAROL DAMSKI BOKSER PIERWSZY. Rzeczowo, prawda? Po czwarte, to Pan Nawrocki jest kumplem Tramplera, zaś Pan Trampler kumpluje się z Panem Putlerem a Putler z Panem Kimdzokulerem. Wszyscy z powyższych, lubują się w STWORZAKACH KOPYTNYCH, bo przecież nawet Pan Trampler gdzieś w internecie przemknął na takowym a w dodatku ma BLOND GRZYWĘ. Czyli co? Ano mamy czterech MUSZKIETERÓW. Nie, wróć, CZTERECH JEŹDŹCÓW APOKALIPSY. Czy Państwu, to coś mówi? To by było po piąte. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:42 Źródło komentarza: Prezydent Nawrocki w opałach? Krzysztof Kłak z Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienie do prokuratury Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:39 Źródło komentarza: Seksskandal w rzeszowskim kościele. Jak sędzia biskupi wysyłał parafiance erotyczne wiadomości i zdjęcia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: on to codziennie mówi do swojego chłopaka Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:01 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama