Udar mózgu wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z chorobą osób starszych. Tymczasem może dotknąć również ludzi młodych, aktywnych zawodowo, wychowujących dzieci i niemających wcześniej poważnych problemów zdrowotnych.

Właśnie ten stereotyp próbowali przełamać organizatorzy III Rzeszowskiego Dnia Profilaktyki Przeciwudarowej. Tegoroczne wydarzenie odbyło się pod hasłem „Zrozumieć udar”, a jego program zbudowano wokół trzech zagadnień: zobaczyć, reagować i zmieniać.
Najbardziej osobistą częścią spotkania były historie ludzi, którzy doświadczyli udaru i musieli na nowo odnaleźć się w codziennym życiu.
Monika miała 30 lat i półroczne dziecko. Nikt nie podejrzewał udaru
Kiedy Monika doznała udaru mózgu, miała zaledwie 30 lat. Była młodą mamą, a jej syn Ignacy miał wtedy pół roku. Nic nie zapowiadało, że rodzina stanie przed tak poważnym wyzwaniem.

Pierwsze objawy nie zostały od razu rozpoznane. Pojawiły się wymioty oraz osłabienie ręki i nogi. Ani Monika, ani jej najbliżsi początkowo nie wiedzieli, że mogą mieć do czynienia z udarem mózgu. Jej mąż dwukrotnie wzywał pogotowie.
Choroba diametralnie zmieniła życie całej rodziny. Monika wymagała pomocy w codziennym funkcjonowaniu, a bliscy przejęli wiele obowiązków związanych z prowadzeniem domu i opieką nad dzieckiem.

Jednym z najtrudniejszych następstw udaru okazały się zaburzenia mowy oraz trudności z czytaniem i pisaniem. Ich konsekwencje odczuwa do dziś, szczególnie w kontekście powrotu na rynek pracy.
Znaczącym wsparciem był dla niej udział w projekcie „36 godzin do samodzielności”, dzięki któremu mogła korzystać z terapii mowy. To między innymi jej efekty pozwalają Monice dzisiaj publicznie opowiadać o swoich doświadczeniach.

Podczas spotkania mówiła również o tym, jak zmieniło się jej podejście do życia. Udar zmusił ją do zwolnienia tempa i przewartościowania dotychczasowych priorytetów. Choć wciąż mierzy się z następstwami choroby, angażuje się w wystąpienia publiczne i audycje radiowe, dzieląc się swoją historią z innymi.
Jej świadectwo pokazało, że powrót do samodzielności nie kończy się wraz z wypisem ze szpitala. Rehabilitacja może być długotrwałym procesem, a jej celem jest nie tylko poprawa zdrowia, lecz także odzyskanie możliwości pracy, komunikowania się i uczestniczenia w życiu społecznym.
Łukasz stracił przytomność. Przez trzy godziny nikt nie wiedział, co się stało
Równie poruszającą historią podzielił się Łukasz, który przeszedł udar mózgu w wieku zaledwie 26 lat. Wcześniej nie chorował przewlekle i nie miał powodów, aby podejrzewać, że grozi mu tak poważne zdarzenie neurologiczne. Tamtego dnia, po odprowadzeniu żony z dzieckiem, wrócił do domu. Nagle upadł i stracił przytomność. Nie pamięta samego zdarzenia. Przez około trzy godziny leżał nieprzytomny, zanim odnalazła go żona wracająca ze spaceru.

Mimo przeprowadzonych badań nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny udaru. Sam Łukasz zastanawiał się, czy znaczenia nie miało niezwykle intensywne tempo życia, jakie wcześniej prowadził. Nie jest to jednak medycznie potwierdzona przyczyna jego zachorowania.
Dziś, 16 lat po udarze, wrócił do pełnej aktywności i pracuje na cały etat. Jego rodzina się powiększyła, a doświadczenie ciężkiej choroby nie przekreśliło planów na przyszłość.

Podczas panelu podkreślał, że mimo trudnych doświadczeń nie postrzega udaru wyłącznie w kategoriach straty. Przeciwnie – uważa, że nauczył go większego spokoju i zupełnie innego podejścia do życia.
Historie Moniki i Łukasza, a także pozostałych uczestników panelu – Wojtka i Zbigniewa – pokazały, jak różne mogą być następstwa udaru i jak wiele zależy od indywidualnej sytuacji pacjenta, leczenia oraz dostępności rehabilitacji.
Neurolog ostrzega: udar może być konsekwencją chorób rozwijających się latami
Osobiste świadectwa pacjentów zostały uzupełnione komentarzem medycznym. W pierwszym panelu uczestniczyła lek. Patrycja Marciniak, neurolog związana z Fundacją KardioNeurON.

– 85 procent udarów to udary niedokrwienne – wskazywała specjalistka, zwracając uwagę na znaczenie czynników ryzyka związanych między innymi z cukrzycą i otyłością.
Udar niedokrwienny następuje wówczas, gdy dochodzi do zamknięcia naczynia doprowadzającego krew do mózgu. W rezultacie określony obszar mózgu zostaje pozbawiony odpowiedniego dopływu tlenu i składników odżywczych. Wśród istotnych czynników ryzyka znajdują się nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, cukrzyca, otyłość, palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej oraz niektóre choroby serca.
Szczególną uwagę poświęcono migotaniu przedsionków. To zaburzenie rytmu serca może sprzyjać powstawaniu skrzeplin, które wraz z krwią przemieszczają się do naczyń mózgowych, prowadząc do ich zablokowania.

Uczestnikom wyjaśniono również współczesne metody leczenia udaru niedokrwiennego, w tym trombolizę dożylną i trombektomię mechaniczną, pozwalającą u wybranych pacjentów usunąć materiał blokujący naczynie.
Najważniejszy pozostaje jednak czas. Im szybciej pacjent trafi pod opiekę odpowiednich specjalistów, tym większa szansa na zastosowanie skutecznego leczenia i ograniczenie następstw choroby.
Rozpoznanie objawów może uratować życie. Eksperci przypomnieli zasadę FAST
Drugi panel wydarzenia, zatytułowany „REAGOWAĆ! Edukacja FAST – 4 minuty, które mogą uratować życie”, poświęcono prawidłowemu rozpoznawaniu objawów udaru i postępowaniu w sytuacji zagrożenia.
W dyskusji uczestniczyli Marcin Warchoł, ratownik medyczny, oraz Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Rzeszowie.

W programie znalazło się również wystąpienie Katarzyny Putyło, specjalistki zdrowia publicznego, która nie mogła osobiście uczestniczyć w spotkaniu. Jej materiał został wcześniej nagrany i odtworzony uczestnikom.
Jednym z najważniejszych elementów edukacyjnych było przypomnienie zasady FAST, pomagającej rozpoznawać najczęstsze objawy udaru mózgu.
Angielski skrót odnosi się do czterech elementów:
- F – Face (twarz): opadnięty kącik ust, asymetria twarzy.
- A – Arms (ramiona): osłabienie lub niedowład ręki, trudności w uniesieniu obu kończyn.
- S – Speech (mowa): niewyraźna mowa, trudności w wypowiadaniu słów lub rozumieniu wypowiedzi.
- T – Time (czas): konieczność natychmiastowego wezwania pomocy.
W przypadku podejrzenia udaru należy niezwłocznie zadzwonić pod numer 112 lub 999. Nie wolno czekać na samoistne ustąpienie objawów. Nawet przejściowe zaburzenia neurologiczne wymagają pilnej oceny medycznej.

Historie zaprezentowane podczas pierwszego panelu były szczególnie wymownym potwierdzeniem tego, jak łatwo nie rozpoznać zagrożenia, zwłaszcza gdy dotyczy ono osoby młodej.
Czy można zmniejszyć ryzyko udaru? Profilaktyka zaczyna się od codziennych wyborów
Finałowa część programu, zatytułowana „ZMIENIAĆ! Co mogę zrobić od jutra?”, koncentrowała się na profilaktyce i codziennych nawykach.
Zgodnie z harmonogramem poruszono zagadnienia wpływu diety na ryzyko udaru, trudności związanych ze zmianą stylu życia oraz jakości produktów spożywczych. W programie przewidziano spojrzenie dietetyka, psychologa i rolnika Tadeusza, a także pytania publiczności.

Przesłanie tej części wydarzenia zawarto w słowach:
„Udar może być nagłym wydarzeniem, ale jego ryzyko często buduje się latami”.
To przypomnienie, że profilaktyka nie musi oznaczać radykalnych zmian wprowadzanych z dnia na dzień. Znaczenie mają systematyczne kontrolowanie ciśnienia tętniczego, poziomu glukozy i cholesterolu, regularna aktywność fizyczna, zbilansowana dieta oraz ograniczenie czynników ryzyka.
Nie tylko rozmowy. W Urban Lab przygotowano również stanowiska profilaktyczne
III Rzeszowski Dzień Profilaktyki Przeciwudarowej nie ograniczał się do paneli dyskusyjnych.

W Urban Lab przygotowano przestrzeń informacyjną i konsultacyjną. Na miejscu obecni byli przedstawiciele instytucji i organizacji zajmujących się ochroną zdrowia, profilaktyką oraz pomocą społeczną, w tym Narodowego Funduszu Zdrowia i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rzeszowie.

Uczestnicy mogli uzyskać materiały edukacyjne, porozmawiać o profilaktyce oraz skorzystać z pomiarów profilaktycznych. Program wydarzenia obejmował między innymi pomiary ciśnienia tętniczego, poziomu glukozy, ocenę wskaźnika BMI i bezpłatne badania USG Doppler tętnic szyjnych.
Przygotowane stanowiska pozwalały połączyć zdobywanie wiedzy z praktycznym sprawdzaniem wybranych parametrów zdrowotnych.
Zrozumieć udar to również zrozumieć człowieka
Organizatorem wydarzenia była Fundacja U_DAR Inkubator Przemian, kierowana przez Ewę Decowską, neurologopedkę od lat zajmującą się wspieraniem osób po udarach mózgu i ich rodzin.

Inicjatywa odbyła się w związku ze zbliżającym się Światowym Dniem Udaru Mózgu, obchodzonym 29 października.
Tegoroczna edycja pokazała, że rozmowa o udarze nie powinna kończyć się na statystykach i metodach leczenia. Równie ważne są problemy pacjentów po opuszczeniu szpitala: dostęp do rehabilitacji, odbudowywanie samodzielności, powrót do pracy i funkcjonowanie całej rodziny.

Monika i Łukasz są przykładami dwóch różnych dróg po udarze. Jedna wciąż wymaga intensywnej pracy nad odzyskaniem utraconych umiejętności, druga doprowadziła do powrotu do aktywności zawodowej. Łączy je przekonanie, że życie po udarze może mieć dalszy ciąg, choć nie zawsze wygląda tak samo jak przed chorobą.

To właśnie historie takich osób nadały rzeszowskiemu wydarzeniu najważniejszy wymiar – za każdym przypadkiem medycznym stoi człowiek, jego bliscy i codzienna walka o samodzielność.




Napisz komentarz
Komentarze