Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

PKO BP Ekstraklasa: Raków Częstochowa zbyt mocny dla Stali Mielec

Podziel się
Oceń

Stal Mielec po niezbyt udanym początku rundy wiosennej 2021/22 (choć 4 punkty należy szanować), wybrała się na mecz z jednym z pretendentów do Mistrzostwa Polski, Rakowem Częstochowa. Stal, mocno osłabiona brakiem, chociażby brakiem Rafała Strączka, który wypadł z gry do końca sezonu (przy dobrych wiatrach 4-6 tygodni), chciała postawić się faworyzowanemu rywalowi.
PKO BP Ekstraklasa: Raków Częstochowa zbyt mocny dla Stali Mielec

Autor: pixabay.com

- Na pewno jedziemy tam po zdobycz punktową. Nie jest tak, że czujemy się zespołem gorszym przez to, że jesteśmy niżej w tabeli. Wiadomo, że na papierze może to różnie wyglądać, ale piłka nożna jest tak wspaniałym sportem, że mimo to można wyjść na boisko i wynik jest zawsze sprawą otwartą. My jedziemy tam po zdobycz punktową - powiedział dla klubowych mediów przed meczem Maciej Domański.

Z podopiecznymi Marka Papszuna mielczanie zagrali w poprzedniej rundzie podczas 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy na Stadionie Miejskim w Mielcu. Biało-niebiescy musieli wówczas uznać wyższość gości, którzy zdobyli w Mielcu 3 punkty po strzeleniu trzech bramek. Ozdobą tego meczu został okrzyknięty strzał z rzutu wolnego Iviego Lopeza. Bramki zdobyli Lopez, Gutkovskis i Wdowiak. W poprzednim sezonie Raków wygrywał ze Stalą dwukrotnie, odpowiednio 2:1 oraz 0:1. 

 

Składy

Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Zoran Arsenic, Andrzej Niewulis (K), Fran Tudor - Deian Sorescu, Ben Lederman (M), Giannis Papanikolaou, Patryk Kun - Ivi Lopez, Mateusz Wdowiak - Vladislavs Gutkovskis
Rezerwowi: Jakub Arak, Szymon Czyż, Wiktor Długosz, Valerian Gvilla, Milan Rundic, Igor Sapała, IIia Shkurin, Fabio Sturgeon, Konrad Trelowski
Trener: Marek Papszun

PGE FKS Stal Mielec: Daniel Primel - Marcin Flis, Mateusz Matras, Arkadiusz Kasperkiewicz - Krystian Getinger (K), Mateusz Żyro, Grzegorz Tomasiewicz, Maciej Urbańczyk - Maciej Domański, Maksymilian Sitek (M), Dominik Steczyk
Rezerwowi: Kais Al-Ani, Albin Granlund, Bozhidar Chorbadzhiyski, Wiktor Kłos, Dawid Kort, Oskar Zawada, Konrad Wrzesiński, Jakub Wawszczyk, Adrian Szczutowski
Trener: Adam Majewski

Stadion: Miejski Stadion Piłkarski Raków w Częstochowie
Sędzia główny: Paweł Malec
Asystenci: Radosław Siejka, Michał Gajda
Sędzia techniczny: Paweł Kukla
VAR: Tomasz Musiał, Michał Obukowicz

 

Statystyki

Raków Częstochowa - PGE FKS Stal Mielec 2:1(0:0)
Bramki: 49' Deian Sorescu, 80' Ivi Lopez - 69' Krystian Getinger
Kartki: 13' Fran Tudor, 47' Zoran Arsenic - 59' Arkadiusz Kasperkiewicz
Posiadanie: 60% - 40%
Strzały celna: 8 - 2
Strzały niecelna: 7 - 1
Strzały zablokowane: 1 - 1
Spalone: 7 - 0
Kibiców: 4280

 

Przebieg spotkania

Początek spotkania, jak można było przypuszczać, należał do Rakowa. Gospodarze zdecydowanie wyżej wyszli do akcji, starając się wykorzystać fakt, że w bramce Stali pojawił się Daniel Primel, który zastąpił kontuzjowanego Rafała Strączka. Już w 2' Zoran Arsenić kapitalnie przerzucił piłkę do Mateusza Wdowiaka, ale tego pewnie powstrzymał Mateusz Matras. W 6' Dejan Sorescu ładnie wszedł w pole karne, ale sędzia przerwał obiecującą akcję ze względu na dość widocznego spalonego. W 10' z pierwszym kontratakiem ruszyła Stal. Lewą stroną popędził Sitek, który otrzymał podanie od Domańskiego, ale zagrał bardzo niecelnie do Dominika Steczyka i piłkę przejęli goście. W 11' z niemal zerowego konta, Vladislavs Gutkovskis zdecydował się na strzał, ale piłka trafiła tylko w słupek. Stal oddała pole gry Rakowowi, ale dobrze skomasowana defensywa oraz zagęszczony środek pola, skutecznie uniemożliwiał rozwinięcie skrzydeł miejscowym. W 19' niezwykle aktywny w pierwszych minutach Deian Sorescu, uderzył z dystansu, lecz Krystian Getinger dobrze zablokował ten strzał. Stal dość mądrze podeszła do tego spotkania. Świadoma swoich słabości oraz ograniczeń "wyłączyła" w pierwszej połowie ofensywny tercet Gutkovskis - Lopez - Wdowiak co skutkowało tym, że optyczna przewaga Rakowa nie przekładała się na nic wielkiego.


Z każdą mijającą minutą, Stal coraz śmielej i coraz wyżej podchodziła pod miejscowych, co nieco ostudziło ich zapędy. W 32'Fran Tudor świetnie dograł na głowę Vladislavsa Gutkovskisa, który oddał strzał, piłka poszybowała nad bramkarzem, ale i nad bramką. Sporo pomylił się Gutkovskis. Problemy Rakowowi sprawiały głównie skrzydła Stali w postaci Sitka i Domańskiego, którzy często byli faulowani przez częstochowian. W ostatnich 10 minutach, ataki miejscowych mocno się jednak nasiliły. W 35' Damian Primel uratował swoją drużynę po raz pierwszy kiedy to mocno strzelał Ivi Lopez. W 36' Primel obronił kolejny mocny strzał Wdowiaka, który wyszedł sam na sam z bramkarzem Stali. W 37' znowu Primel który instynktownie interweniował po uderzeniu Iviego Lopeza. Fenomenalnie prezentował się bramkarz Stali w tym spotkaniu, wyrastając na bohatera swojej ekipy. Końcówka pierwszej połowy już jednak znacznie spokojniejsza i na przerwę obie ekipy schodziły przy stanie 0:0.

Początek drugiej połowy dość ospały, ale w 49' Raków dopiął swego i wyszedł na prowadzenie. Fatalne wyprowadzenie piłki Mateusza Matrasa, który kopnął piłkę w Marcina flisa, do piłki dopadł Deian Sorescu  i strzelił między nogami Damiana Primela, otwierając wynik spotkania. W 52' Matras znowu popełnił błąd, wypuszczając sam na sam Iviego Lopeza, ale kolejna świetną interwencją popisał się Damian Primel. Szybko, bo już w 55' Stal powinna wyrównać. Grzegorz Tomasiewicz uderzył z woleja i Vladan Kovacević uratował drużynę gospodarzy a dobitka Krystiana Getingera została zablokowana. W kolejnych minutach nieco uspokoił się mecz w Częstochowie. W 66' kolejna kapitalna interwencja Primela po strzale Vladislavsa Gutkovskisa, który znalazła się w stuprocentowej sytuacji. Odpowiedź Stali po upływie raptem 3 minut. Ale za to jaka! Krystian Getinger uderzył z dystansu i przełamał ręce Vladana Kovacevicia, który popełnił katastrofalny błąd.

Jednak Raków odpowiada po... 3 minutach! Fran Tudor kapitalnie opanował piłkę na klatkę piersiową i uderzył z powietrza prawą nogą w lewy dolny róg bramki. Radość Rakowa trwała jednak tylko kilka minut. Po analizie VAR, sędzia zdecydował się anulować bramkę gospodarzy, ponieważ Zoran Arsenic znajdował się na spalonym i absorbował uwagę Damiana Primela. To, co nie udało się w 72' udało się w 80'. W stosunkowo niegroźnej sytuacji Arkadiusz Kasperkiewicz sfaulował w polu karnym Mateusza Wdowiaka i sędzia podyktował "11". Do piłki podszedł Ivi Lopez i uderzył w lewy dolny róg wyprowadzając Raków na ponowne prowadzenie. Po tym ciosie Stal już się nie podniosła i nie potrafiła odpowiedzieć miejscowym, ulegając tym samym 2:1.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jeszcze chwila i ponownie z martwych powstanie TEN, którego każdego dnia i w każdej chwili krzyżujecie swoją pogardą, nienawiścią oraz usprawiedliwianiem swoich podłości do innych nacji i nawet pobratymców myślących i żyjących inaczej od WAS. To może w końcu ktoś z WAS określi ilu należy unicestwić Żydów, Ukraińców, LGBT-owców, Niemców, Masonów i Kosmitów oraz inny nielubianych przez WAS, aby wreszcie należna WAM radość zagościła, na WASZYM obliczu i w WASZYCH sercach. W JEGO sercu z pewnością radości nie będzie, bo znów GO po raz wtóry ukrzyżujecie. Ale Wy będziecie usprawiedliwieni, bo zawsze możecie powiedzieć, że jesteście tylko LUDŹMI, prawda? Jeśli to Wam pasuje, to mogę i chcę zawsze być DZIECKIEM. Podpisano KOSMITAData dodania komentarza: 26.03.2026, 21:56Źródło komentarza: Wyjątkowa w Polsce. Niedzielna Droga Krzyżowa mężczyzn, która trwa od pokoleńAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Podkarpaciaki, co byście powiedzieli, gdybyśmy my Kosmici zbudowali fabrykę? Spytacie pewnikiem, co byśmy chcieli produkować na Podkarpaciu? Ano byśmy chcieli produkować kombinezony biogeniczne dla mych pobratymców. Musicie wiedzieć, że niestety, dla nas Kosmitów środowisko ziemskie jest bardzo szkodliwe. Wolimy takie bardziej radioaktywne, bo wtedy nasza delikatna skóra jonizuje piękną zieloną fluorescencją. Wiem, dla Was radioaktywność jest mocno szkodliwa, ale dla mnie jest dobra. W związku z tym na Ziemi musimy funkcjonować w kombinezonach biogenicznych. Każdy ciężar wożony z DALEKOŚCI, niestety kosztuje w ilości paliwa potrzebnego do transportu. Gdybyśmy zbudowali tu fabrykę, to Ludziaki mieli by robotę a miliardy Kosmitów możliwość zamieszkania wśród Was. Zakładana produkcja, to miliard… Niech będzie dwa miliardy na rok kombinezonów biogenicznych dla przybyszy z Kosmosu. Jak się na taką propozycję zapatrujecie? Zapomniałem o jednej sprawie. Coś by trzeba było zrobić z tym Waszym prawodawstwem względem tworzenia JEDNOSTEK ŻYCIOWYCH w sposób sztuczny. Dogadamy się?Data dodania komentarza: 26.03.2026, 17:59Źródło komentarza: Podkarpacie w szoku. 21% bezrobocia i 1813 osób na jedną ofertę pracyAutor komentarza: KIEROWCATreść komentarza: Jadąc od strony ul. Dworaka w kierunku ul. Rejtana należy wprowadzić dwa pasy na wprost przy warunkowym skręcie w prawo z prawego pasa w kierunku centrum. Obserwowałem tam ruch i zauważyłem że w tym kierunku skręca bardzo mało pojazdów. Ukróciło by to cwaniactwo oraz chamstwo wymuszających wpychania się do do jazdy w kier. ul. Rejtana. Wystarczy ściąć trochę trójkątną wysepkę na ul. Lwowskiej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 18:53Źródło komentarza: Spadek natężenia ruchu w centrum miasta po otwarciu WisłokostradyAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama