Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Mieszkaniec Podkarpacia dotkliwie pobity w Sopocie

Podziel się
Oceń

Sopoccy policjanci zatrzymali trzech mieszkańców Gdyni w wieku 18 i 19 lat podejrzanych o pobicie 33-latka z województwa podkarpackiego, który ze znajomymi przyjechał do Sopotu na wieczór kawalerski.
Mieszkaniec Podkarpacia dotkliwie pobity w Sopocie

Źródło: archiwum

W sobotę nad ranem sopoccy policjanci zostali powiadomieni o bójce na ul. Bohaterów Monte Cassino. Na miejsce pilnie skierowano funkcjonariuszy z pobliskich patroli, którzy ustalili, że doszło tam do pobicia 33-latka z województwa podkarpackiego, a sprawcy uciekli. Pokrzywdzony z obrażeniami głowy trafił do szpitala, zaś policjanci, mając rysopisy sprawców, rozpoczęli ich poszukiwania. 

PRZECZYTAJ TEŻ:

Chwilę później jeden z patroli po pościgu zatrzymał 19-latka z Gdyni podejrzanego o to pobicie. Kolejnych dwóch mężczyzn w wieku 18 i 19 lat odpowiadających rysopisom zatrzymali policjanci z innego patrolu. Jak się okazało, oni również byli mieszkańcami Gdyni. Cała trójka z miejsca zatrzymania trafiła do policyjnej celi. Badanie trzeźwości wykazało, że wszyscy znajdują się pod wpływem alkoholu. 

Pracujący nad sprawą policjanci m.in. przeanalizowali zapisy kamer monitoringu miejskiego, rozpytywali osoby i przesłuchiwali świadków. Z ich wstępnych ustaleń wynikało, że cała trójka biła pięściami i kopała pokrzywdzonego 33-latka, który do Sopotu przyjechał na wieczór kawalerski, a jeden z 19-latków dodatkowo rozpylił gaz pieprzowy. Wszystkie zgromadzone w sprawie dowody funkcjonariusze przekazali do Prokuratury Rejonowej w Sopocie i doprowadzili tam zatrzymanych mieszkańców Gdyni. 

Prokurator po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego ogłosił podejrzanym zarzuty pobicia 33-letniego mieszkańca województwa podkarpackiego, w wyniku którego został on narażony na ciężki uszczerbek na zdrowiu. Ponadto po przesłuchaniu mężczyzn dodatkowo zastosował wobec nich dozór policyjny z obowiązkowym stawiennictwem w jednostce Policji. Za pobicie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama