Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Kościół w Polsce na rozdrożu? Episkopat ujawnił najnowszy raport

Podziel się
Oceń

We wtorek 26 września odbyła się Konferencja Episkopatu Polski, na której omawiano raport „Kościół w Polsce 2023”. Dokument opisuje sytuację polskiego Kościoła w ostatnich latach i wskazuje na szereg problemów, z jakimi się on mierzy. Mowa w nim m.in. o „patologii w Kościele” czy „katolicyzmie, który zaczyna się sypać”. Przedstawiono także wyniki ankiet młodych ludzi ze szczególnym zwróceniem uwagi na temat współżycia seksualnego przed ślubem.
Kościół w Polsce na rozdrożu? Episkopat ujawnił najnowszy raport

Źródło: fot. pixabay

Jak zapowiedział Episkopat, w raporcie można znaleźć analizy życia zakonnego, powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, zaangażowania ludzi świeckich i ich miejsca we wspólnocie Kościoła, uczelni, szkół katolickich oraz działalności Kościoła w mediach, kulturze i dialogu ekumenicznym.

Podczas konferencji prof. Jan Żaryn mówił o „problemach, które dotykają rzekomo tylko Kościoła, w tym patologii, które dotykają dzieci i młodzieży” tym samym nawiązując do raportu. Nazwano to „patologiami Zachodu”, jednak ani razu nie użyto słowa „pedofilia”. Następnie prof. Żaryn przekonywał, że „Kościół stoi na czele tej wspaniałej pomocy, której udzielamy narodowi ukraińskiemu”.

- Z tego jest taki wniosek, że nawet jeśli odżegnujemy się od pana Boga, to miłosierdzie gdzieś istnieje — mówił Żaryn.

W Polsce męskie zakony prowadzą 5 tys. 719 różnego rodzaju dzieł, w tym 128 własnych dzieł charytatywnych, natomiast zgromadzenia żeńskie – ponad 2,5 tys. dzieł, np. przedszkoli, szkół, internatów, świetlic.

- Kościół jest niezwykle zaangażowany w pomoc. Jest drugą po państwie pomocą w kraju — przekonywał dyrektor Katolickiej Agencji Informacyjnej, Marcin Przeciszewski.

Następnie dziennikarz podjął temat tego, że „Katolicyzm dziedziczny zaczyna się sypać, natomiast mocny jest katolicyzm z wyboru”, a „Kościół przestaje być najwyższym autorytetem w Polsce”. Wypowiedź zakończył postawieniem pytania: co można z tym zrobić i jak przekonywać młodych do wiary.

Problemy Kościoła?

W ostatnich latach Kościół katolicki w Polsce coraz częściej sięga po nowe formy ewangelizacji i apostolstwa, które mają na celu przyciągnięcie do Kościoła osób, które tradycyjne formy religijne nie interesują. Do przykładów takich inicjatyw należą: spotkania lednickie, Orszaki Trzech Króli, ekstremalne Drogi Krzyżowe bądź liczne festiwale muzyki chrześcijańskiej, a także niespadające zainteresowanie pielgrzymkami (poza okresem pandemii), które przybierają nierzadko nowe formy. Scenariusz papieża Benedykta, o tym, że powstaje Kościół małych wspólnot, właśnie się realizuje i chociaż wiele statystyk kościelnych spada, liczba powiązanych ruchów rośnie.

Raport Episkopatu Polski z 2023 roku, wskazuje, że ludzie coraz mniej chcą wchodzić w związki, zarówno sakramentalne, jak i niesakramentalne. Wśród przyczyn tego zjawiska wymienia się nowe technologie i zmiany kulturowe.

- Mamy problem z jakimikolwiek związkami. To jest złe użycie technologii. Frustracje narastają, bo jest za mało lajków. Upatruję przyczynę w mediach społecznościowych, sztuczna inteligencja też wiele zmieni — mówiła Aneta Liberacka z katolickiego portalu Stacja7. 

Raport obrazuje także, jak liczba rozwodów wzrasta, natomiast powołań kapłańskich i zakonnych – spada. Obecnie jest najwięcej księży w historii, jednak więcej emerytów niż młodych. 

- Mamy w 2023 roku 34,7 tys. duchownych, czyli najwięcej w ponadtysiącletniej historii kościoła w Polsce (w tym kapłani zakonni oraz ci pracujący poza granicą – przyp. redakcja). Do tego 16 tys. sióstr zakonnych i około 8% wiernych, czyli 2,6 mln Polaków zaangażowanych w działalność apostolską – mówił Przeciszewski.

Jak zauważył dyrektor KAI, liczba duchownych nie przekłada się na wiernych. Młodzi ludzie coraz bardziej cenią sobie niezależność i samorealizację. Chcą mieć możliwość wyboru, z kim będą spędzać czas, i nie chcą się wiązać zobowiązaniami.

 - Zmieniły się natomiast praktyki religijne. Widać to zwłaszcza wśród osób wysoko wykształconych oraz w dużych miastach. W Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławia, Poznaniu, a obecnie także w Gdańsku, jest więcej osób niepraktykujących w ogóle, niż praktykujących regularnie. Z danych CBOS wynika, że w 1992 r. praktykujących w tych wielkich miastach było 52 proc., a obecnie jest 28 proc., zaś niepraktykujących było 18 proc., a obecnie jest 40 procent – mówiła prof. dr hab. Mirosława Grabowska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Czynniki decydujące o poziomie wiary młodych

Z badań CBOS z 2022 r. wynika, że 69 proc. młodych uważa się za wierzących, z czego 4 % za głęboko wierzących, natomiast 14,7 proc. za raczej niewierzących a 12,3 proc. za całkowicie niewierzących. 55 proc. młodych regularnie praktykowało w 2015, a wg danych z 2022 r., jest to już 23 proc. Niepraktykujących było wówczas 18 proc., a poprzedni rok to 38 proc.

Wśród uczniów szkół średnich przeprowadzono ankietę na temat wiary i Kościoła, której wyniki ukazuje raport. Na pytanie „źródła wiary, niewiary lub obojętności” najczęściej odpowiadano „osobiste przekonania i przemyślenia” (21 proc.), następnie „zniechęcenie do Kościoła jako instytucji” (blisko 19 proc.) i „wiedza o negatywnych postawach moralnych księży” (9 proc.). Jako najważniejsze źródło wiary badani najchętniej wybierali wychowanie religijne w rodzinie (58 proc.). Z kolei dla ponad 24 proc. są to osobiste doświadczenia religijne i taki sam procent zebrały przeżycia życiowe, natomiast 16 proc. respondentów wybrało odpowiedź „przykład religijności któregoś z rodziców”. Jako sens życia wskazywano „miłość i wielkie uczucie” (52 proc.), a także „zdobycie zaufania i przyjaciół” (51 proc.). Trzecie miejsce zajęły szczęście rodzinne (46 proc.) i dążenie do wybranego celu (46 proc.). Znalezienie własnego miejsca w społeczeństwie w tym pytaniu wybrało 45 proc., a wiara zdobyła jedynie 10 proc.

Duże poruszenie podczas konferencji wywołały odpowiedzi o współżycie seksualne w okresie narzeczeńskim, które wskazują, że zaledwie 1,1 proc. osób zachowuje wstrzemięźliwość.

Zapytano młodzież także o oczekiwania względem Kościoła.  „Doświadczenie Boga” zebrało 32,5 proc., „wsparcie w sytuacjach kryzysowych” – 30 proc., a „argumenty za prawdziwością wiary – 27 proc. 26 proc. „niczego nie oczekuje od Kościoła”. W kwestii działań młodzież najbardziej chciałaby „otwartości księży na rozmowy o ich problemach” (35 proc.). 

Co jeszcze może zniechęcać do Kościoła?

Raport wskazuje również na problemy z zarządzaniem Kościołem. W ostatnich latach Kościół w Polsce był wstrząśnięty wieloma skandalami obyczajowymi, w które zaangażowani byli duszpasterze. Przykładem jest, chociażby niedawno nagłośniona impreza o charakterze seksualnym na plebanii w parafii Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Tego typu afery z udziałem duchowieństwa z pewnością nie przyciągają ludzi do kościelnych ławek. Podobnie jest gdy polityka jest mieszana z Kościołem – chociażby w taki sposób jak list prawicy z prośbą o przedwyborczą modlitwę w czasie nabożeństw.

Raport pokazał, jak radykalnie spadło zaufanie do Kościoła. Sakrament bierzmowania stał się pożegnaniem młodzieży z tą instytucją. Kościół musi podjąć zdecydowane działania, aby odpowiedzieć na te wyzwania i na nowo odzyskać zaufanie wiernych.

Podczas konferencji przewidywano, że za kilkadziesiąt lat Kościół będzie siecią małych, bardzo zaangażowanych wspólnot ludzi świadomie wybierających wiarę. Byłby to powrót do korzeni chrześcijaństwa.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama