Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama rządcówka - łąka - trzebownisko
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama Michał Połuboczek
Reklama Powiat Rzeszowski
Reklama poseł Adam Dziedzic

Pięć lat po pierwszym przypadku COVID-19 w Polsce: konsekwencje pandemii widoczne do dziś

Podziel się
Oceń

4 marca 2020 roku minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłosił pierwszy potwierdzony przypadek koronawirusa w Polsce. Choć minęło pięć lat, skutki pandemii nadal odczuwamy, szczególnie w systemie ochrony zdrowia.
Pięć lat po pierwszym przypadku COVID-19 w Polsce: konsekwencje pandemii widoczne do dziś

Autor: Fot. PAP/Leszek Szymański

Pandemia doprowadziła do znacznych opóźnień w diagnostyce i pogorszenia skuteczności leczenia wielu chorób. Zjawisko to jest widoczne szczególnie w onkologii, gdzie odsetek późnych diagnoz wzrósł o 5 procent w latach 2022-2024.

Jak wszystko się zaczęło Pierwszym zdiagnozowanym pacjentem był 66-letni mieszkaniec Cybinki w województwie lubuskim, który wrócił z karnawału w niemieckim Düsseldorfie. Mężczyzna spędził ponad dwa tygodnie w szpitalu w Zielonej Górze, a 20 marca został uznany za ozdrowieńca.

Dr Paweł Grzesiowski, obecnie główny inspektor sanitarny, przyznał później, że od początku było wiadomo, że pierwszy przypadek to tylko wierzchołek góry lodowej. Do końca marca 2020 roku potwierdzono już ponad 2,5 tysiąca zakażeń, a 12 marca odnotowano pierwszy zgon - 57-letniej kobiety w szpitalu w Poznaniu.

Kryzys w systemie ochrony zdrowia Okres pandemii obnażył nieprzygotowanie polskich szpitali do działania w warunkach epidemii. Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z 2022 roku podkreśliła, że placówki medyczne nie były w stanie zapewnić odpowiedniego dostępu do świadczeń pacjentom niezakażonym koronawirusem ani w pełni wyeliminować ryzyka rozprzestrzeniania się patogenu.

W pierwszej fazie kluczowym problemem był brak wystarczającej ilości środków dezynfekujących, masek, rękawiczek i kombinezonów dla personelu medycznego. Michał Dworczyk, ówczesny szef kancelarii premiera, przyznał publicznie: "W tej przestrzeni nie doceniono zagrożenia, trzeba to sobie jasno powiedzieć".

Bilans zdrowotny Od początku pandemii w Polsce potwierdzono około siedmiu milionów przypadków zakażeń koronawirusem, a zmarło ponad 120 tysięcy zakażonych osób. Według danych OECD, Polska miała trzeci najwyższy wskaźnik nadmiarowych zgonów związanych z pandemią w Europie - po Bułgarii i Rumunii.

Prof. Piotr Rutkowski z Narodowego Instytutu Onkologii alarmował już w 2022 roku, że stopień zaawansowania nowotworów złośliwych jest znacznie wyższy niż przed pandemią. Dr hab. Beata Jagielska, dyrektor instytutu, potwierdziła, że nadal widoczny jest "dług zdrowotny" spowodowany przez pandemię.

Eksperci zwracają również uwagę na pogorszenie zdrowia psychicznego, szczególnie wśród młodzieży. Specjaliści szacują, że zapotrzebowanie na pomoc psychologiczną i psychiatryczną wzrosło o około 30 procent, a WHO ostrzega, że problem ten może przybrać formę nowej pandemii.

akar/ jann/ lm/


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRadny Mateusz Maciejczyk
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Szanowni ministrowie, premierze, prezydencie. Akcyjne działanie "bo się tir zatrzymał", świadczy o tym że drogowa służba nadzoru, policja, oraz inne służby ku temu powołane nie działają. Stąd moje pytanie. Na co idą moje opłaty wymagane przez RP?Data dodania komentarza: 31.12.2025, 19:01Źródło komentarza: Trudne warunki pogodowe w kraju, w środę rano kolejne posiedzenie sztabu kryzysowegoAutor komentarza: JurekTreść komentarza: Moim zdaniem Rzeszów powinien być stolicą innowacji, zakazać należy zarówno fajerwerków, wjazdu pojazdów silnikowych poniżej normy unijnej Euro 7, wejścia zaściennych obywateli, spalania czegokolwiek w obrębie 2000 km od Ratusza, zakazu zgromadzeń powyżej 2 osób w pomieszczeniu poniżej 10000 metrów kwadratowych. Tak rządzone miasto, Pana Fijołka, ktory przez ostatnie kilkanaście lat, jako radny, za nic nie odpowiadał, będzie się rozwijać. Ludzie będą walić drzwiami, a nie rzadko oknami, to innowacji. Nie mylic proszę z Jurekowi.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 21:11Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Oczywiście zakazać w szczególności w okolicach budynków oraz parkingów. Niejednokrotnie petardy lecą w kierunku bloków lub parkujących samochodów. O tragedie nie trudno. Zarówno policja jak i straż miejska powinna nasilić patrole co być może zapobiegnie tragediom.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 16:21Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: kierowcaTreść komentarza: Nie rozumiem tych ludzi kupujących petardy. Przecież wydają pieniądze które mogły by im służyć na inne potrzeby. Czy to warto aby w kilka sekund stracić kasę, aby usłyszeć huk a niejednokrotnie ulec wypadkowi czy poparzeniu. Proszę policję oraz straż miejską o patrolowanie bo nie raz widziałem rzucane petardy w kierunku parkingów. Przecież parkują tam pojazdy na gaz, benzynę i nie trudno o wybuch i pożar.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 14:29Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: witekTreść komentarza: Oczywiście że zakazać! Jak już musisz strzelać to strzelaj u siebie w pokoju.Data dodania komentarza: 29.12.2025, 16:54Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: WitekTreść komentarza: Oczywiście że zakazać.Kto już musi to u siebie w pokoju.Data dodania komentarza: 29.12.2025, 16:51Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama