Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Raport EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą"

Podziel się
Oceń

W tegorocznej edycji raportu „Pod lupą” EFL sprawdził, jak edukacja wpływa na prowadzenie własnej firmy. Aż 69% właścicieli firm MŚP w Polsce deklaruje, że ich wykształcenie jest zgodne z profilem prowadzonego biznesu, a w usługach ten odsetek rośnie do 84%. Najmniej spójni są przedsiębiorcy z branży transportowej, wśród których ponad połowa (55%) prowadzi firmę niezwiązaną z profilem swojej edukacji. 52% przedsiębiorców uważa, że wyższe wykształcenie realnie pomaga im w codziennym prowadzeniu firmy, a 46% jest przeciwnego zdania. Co ciekawe, w średnich firmach dyplom docenia aż 92% zarządzających, podczas gdy w mikrofirmach jedynie 22%, wynika z 15. edycji raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą”.
Raport EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą"

Autor: EFL

„Dyskusja o tym, czy w biznesie ważniejsze jest wykształcenie czy doświadczenie, towarzyszy przedsiębiorcom od lat. Dane z naszego tegorocznego raportu pokazują, że odpowiedź nie jest oczywista i zależy zarówno od wielkości firmy, jak i branży. Aż 91% przedsiębiorców uważa, że w prowadzeniu działalności to praktyka odgrywa kluczową rolę, jednocześnie niemal 70% przyznaje, że ich profil wykształcenia jest zgodny z obszarem działalności. W usługach ten wskaźnik sięga 84%, co dowodzi, że w wielu branżach dyplom nie jest tylko formalnością, lecz realnym kryterium w prowadzeniu firmy. Dla jednych fundamentem rozwoju są studia, które pomagają w zarządzaniu i otwierają drzwi do współpracy, także międzynarodowej. Dla innych kluczowy okazuje się kapitał praktyczny, czyli lata pracy w różnych firmach i doświadczenie zdobyte „w terenie”. Co ciekawe, wyniki badania pokazują, że w najmniejszych firmach rola edukacji formalnej jest mniejsza. Tylko 22% właścicieli uważa wykształcenie wyższe za przydatne w biznesie, podczas gdy w średnich firmach ten odsetek sięga aż 92%. Wraz z rozwojem firm, tym samym pojawianiem się w organizacjach zaawansowanych i specjalistycznych funkcji oraz ról, wiedza i wykształcenie nabierają znaczenia. Podsumowując: małe firmy częściej polegają na doświadczeniu i praktyce, a w większych rośnie potrzeba specjalistycznej wiedzy kierunkowej” - podkreśla Paweł Bojko, wiceprezes zarządu EFL.

 

Niemal połowa przedsiębiorców bez dyplomu

Raport EFL „Wykształcenie czy doświadczenie. Co pomaga w biznesie. Pod lupą” pokazuje, że ścieżki edukacyjne polskich przedsiębiorców są zróżnicowane i nie zawsze dyplom uczelni wyższej jest przepustką do sukcesu własnego biznesu. W przypadku wykształcenia średniego dominuje technikum, które ukończyło 52% przedsiębiorców. Nieco mniej, bo 44% osób, ukończyło liceum, a tylko 4% postawiło na szkołę zawodową. 

EFL

Nie trzeba jednak kończyć studiów, aby prowadzić własną działalność. Dyplom licencjacki lub magisterski posiada 29% przedsiębiorców, studia inżynierskie ukończyło również 29%. Czyli 42% zarządzających polskimi „misiami” nie posiada wykształcenia wyższego. Jeszcze mniej popularne są studia podyplomowe, które do swojego CV może wpisać tylko 11% szefów MŚP, a doktorat posiada zaledwie 1% właścicieli firm.

 

Wykształcenie wyższe częściej mają właściciele większych firm: w mikroprzedsiębiorstwach studia licencjackie lub magisterskie ukończyło jedynie 18% szefów, a inżynierskie 9%. W średnich firmach te wskaźniki są ponad dwukrotnie wyższe (44% i 52%). Co trzeci właściciel średniego przedsiębiorstwa ma też dyplom studiów podyplomowych, podczas gdy w mikrofirmach to wciąż rzadkość.

 

W transporcie wykształcenie „rozjeżdża się” z biznesem

Badanie EFL ujawnia, że w większości firm MŚP wykształcenie idzie w parze z profilem biznesu. Ogółem 69% przedsiębiorców prowadzi działalność zgodną z kierunkiem swojej edukacji. Ten odsetek rośnie wraz z wielkością firmy: z 63% w mikro i małych przedsiębiorstwach do 85% w średnich. Co trzeci przedstawicieli MŚP prowadzi działalność w innym obszarze niż ukończona edukacja (31%).

EFL; Paweł Bojko - wiceprezes EFL

Najlepszą zgodność wykształcenia z prowadzoną działalnością deklarują właściciele firm usługowych (84%), rolniczych (76%) i budowlanych (75%). Największe rozbieżności widać w transporcie, gdzie aż 55% właścicieli ma dyplom niezwiązany z branżą.

 

Marginalne znaczenie edukacji wśród mikroprzedsiębiorców

Rola wykształcenia w codziennym prowadzeniu firmy postrzegana jest niejednoznacznie. Nieco ponad połowa badanych przedstawicieli MŚP (52%) uważa, że wyższe wykształcenie pomaga im w codziennym prowadzeniu własnej działalności gospodarczej. Z drugiej strony, 46% osób twierdzi, że nie ma ono znaczenia. Ponownie, większą wartość dyplomu dostrzegają właściciele średnich firm (92% pozytywnie ocenia edukację), podczas gdy w mikroprzedsiębiorstwach jedynie 22% jest tego zdania.

 

Biorąc pod uwagę branże, wykształcenie wyższe najczęściej doceniają właściciele firm usługowych (74%) i produkcyjnych (69%), natomiast w rolnictwie i transporcie większość badanych (odpowiednio 82% i 54%) uznaje, że dyplom nie ma znaczenia dla prowadzenia działalności.

 

Pełna wersja raportu EFL „Wykształcenie czy doświadczenie? Co pomaga w biznesie. Pod lupą” jest dostępna tutaj

Metodyka badania:Badanie „Pod lupą” zostało zrealizowane przez ICAN Institute na zlecenie EFL S.A. z właścicielami, współwłaścicielami i osobami odpowiedzialnymi za finanse w segmencie firm MŚP z całego kraju. W sumie zrealizowano 600 wywiadów: 247 rozmów z przedstawicielami mikro firm, 186 rozmów z przedstawicielami małych firm oraz 167 rozmów z przedstawicielami średnich firm. Przebadane firmy reprezentowały sześć branż: budownictwo, handel, produkcję, rolnictwo, transport i usługi. Przygotowane w ten sposób dane pozwalają analizować i opisywać na poziomie całej populacji firm w Polsce. Badanie wykonano metodą telefonicznych ankiet (CATI) w lipcu 2025 roku.

 

Źródło informacji: EFL

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Myj sie w domu a nie w tej sadzawce. Przyjechałeś brudny po robocie ,jaj nie myłeś miesiąc a potem sie dziwisz że woda śmierdzi Data dodania komentarza: 30.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Bukanan Treść komentarza: Beznadzieja. Lepiej tam nie jechać. Śmierdzi szczochem, pełno kurzu z pobliskiej drogi, na plaży walają się śmieci. Znajomy z Swilczy opowiadał jak żule tam jeżdżą się myją, sikają i rzygają. Przy parkingu zużyte kondony. No ale co kto woli. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 22:37 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Ł Autor komentarza: red Treść komentarza: Wystarczy wejść do artykułu, żeby się przekonać, że autor był na miejscu. Wystarczy mieć odrobine wyobraźni, aby zrozumieć, że gdy masa ludzi wejdzie do wody, to przestanie ona być lazurowa... niestety ktoś tu jest uprzedzony do Pismaka, pozdro dla Dominika Data dodania komentarza: 28.06.2026, 14:40 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama