Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Branża paliwowa prezentuje koncepcję sprzedaży bezwitrynowej na stacjach benzynowych

Podziel się
Oceń

Zmniejszenie impulsywności zakupów napojów wyskokowych, ograniczenie kontaktu dzieci z trunkami i wsparcie dla osób próbujących ograniczyć picie - to główne cele koncepcji sprzedaży bezwitrynowej alkoholu zaprezentowanej podczas konferencji prasowej Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).
Branża paliwowa prezentuje koncepcję sprzedaży bezwitrynowej na stacjach benzynowych

Autor: PAP/S. Leszczyński

W wydarzeniu zorganizowanym w Centrum Prasowym PAP wzięli udział eksperci zdrowia publicznego, przedstawiciele organizacji konsumenckich oraz największych sieci paliwowych. Trzy z nich zaprezentowały koncepcję nowego standardu ekspozycji alkoholu w swych lokalizacjach.

Analizy z Wielkiej Brytanii pokazują, że umieszczanie alkoholu w widocznych i dostępnych miejscach (na końcach alejek, w strefach kas czy głównych ciągach komunikacyjnych) może zwiększać sprzedaż piwa o 23 proc., wina o 34 proc., a alkoholi mocnych nawet o 46 proc. Jednocześnie badania z Nowej Zelandii wykazały, że w 85 proc. przypadków wizyt dzieci w sklepach alkohol był obecny w ich polu widzenia, co sprzyja jego wczesnej normalizacji i spowszednieniu.

To właśnie ten mechanizm - połączenie impulsywności zakupowej i nadmiaru bodźców - stał się punktem wyjścia dla koncepcji sprzedaży bezwitrynowej. W 2019 r. Estonia wprowadziła częściowy zakaz eksponowania alkoholu w sklepach. Po zaledwie 2,5 miesiącach odnotowano: spadek zakupów impulsywnych z 5 proc. do 2 proc. klientów, redukcję kontaktu wzrokowego z alkoholem o 48 proc., skrócenie czasu obserwowania półek alkoholowych o 29 proc.

PAP/S. Leszczyński

„Sprzedaż bezwitrynowa to model, w którym alkohol znika z bezpośredniego pola widzenia klienta. Nie jest eksponowany na otwartych półkach ani w strefach kas, lecz oddzielony od przestrzeni sklepu w sposób, który ogranicza bodźce wizualne, zachowując legalny dostęp dla dorosłych konsumentów. Zmienia się sposób prezentacji towaru, ale nie liczba punktów sprzedaży ani system koncesyjny” - wskazał dr Leszek Wiwała, prezes i dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).

 

W prezentacji otwierającej konferencję dr Leszek Wiwała podkreślał, że propozycja branży paliwowej jest odpowiedzią na wyzwania zdrowia publicznego i próbą zaprojektowania rozwiązania horyzontalnego, adresowanego do całego handlu detalicznego. Badanie FOR/Pollster z listopada 2025 r. pokazuje, że 79 proc. Polaków kupuje alkohol w dyskontach i supermarketach, 39 proc. w sklepach osiedlowych, a jedynie 6 proc. na stacjach paliw. Oznacza to, że 94 proc. zakupów alkoholu odbywa się poza stacjami. W Polsce funkcjonuje ok. 120 tys. punktów sprzedaży alkoholu, z czego stacje paliw to ok. 5,5 tys. W tym kontekście POPiHN wskazuje, że regulacje skupione na pojedynczym kanale nie są w stanie wpłynąć na poziom konsumpcji w skali kraju, ponieważ omijają główne źródła dostępności.

 

Podczas panelu eksperckiego lek. med. Czesław Ducki, dyrektor Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia w Pruszkowie, Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia, wskazał na szerokie skutki zdrowotne i społeczne nadmiernego spożycia alkoholu.

PAP/S. Leszczyński

„Alkohol zwiększa ryzyko licznych chorób przewlekłych, urazów, zatruć i kryzysów psychicznych, a w skali społecznej przekłada się na koszty leczenia, absencję zawodową, przemoc domową, wypadki i obciążenie instytucji publicznych. W kontekście środowiska zakupowego, stała ekspozycja alkoholu może działać jak bodziec uruchamiający impulsy, szczególnie u osób w terapii lub po terapii, a także u osób w kryzysie psychicznym” - mówił doktor Ducki.

 

Monika Kosińska-Pyter, prezeska Federacji Konsumentów, zwróciła uwagę na kwestię świadomego wyboru w przestrzeni handlowej. Wskazała, że ekspozycja alkoholu w strefach intensywnego ruchu (m.in. przy kasach i w ciągach komunikacyjnych) może zwiększać prawdopodobieństwo zakupów impulsywnych, a więc decyzji podejmowanych bez planu i potrzeby. Pułki z alkoholem to bardzo wyraźny bodziec, który ma sporą szansę wywołać impuls zakupu.

 

„Nie wykazujemy też jako społeczeństwo żadnej empatii wobec tych, którzy próbują porzucić uzależnienia. Wchodzą oni do sklepu spożywczego, którego znaczącą część zajmuje ekspozycja alkoholu, bardzo zresztą bogata asortymentowo. Dzisiejsza ekspozycja alkoholu to jasny przekaz - to produkty codzienne. Nie powinno to tak wyglądać” - podkreślała Monika Kosińska-Pyter.

PAP/S. Leszczyński

Wątek roli stacji paliw w codziennym życiu społecznym rozwinął Piotr Belniak, head of retail MOL Polska.

 

„Zapewniamy produkty pierwszej potrzeby - leki, produkty spożywcze, motoryzacyjne, które klient może kupić wygodnie w jednym miejscu, na przykład w drodze z pracy. Nasze stacje to często sklepy w małych miejscowościach, czasem jedyne punkty handlowe w okolicy”- wskazał Piotr Belniak.

 

Kwestie czujności personelu i standardów odpowiedzialnej sprzedaży omówiła Katarzyna Cyran, dyrektorka ds. korporacyjnych w Shell Polska.

 

„Pracownicy stacji paliw to jedni z najbardziej doświadczonych specjalistów w handlu. Mamy wiele dobrych praktyk, procedur i jasnych instrukcji dotyczących tego, jak zachowywać się w trudnych sytuacjach. Jeśli pracownicy mają cień niepewności, czy osoba może być pod wpływem środków odurzających lub alkoholu, to odmawiają sprzedaży, a nie przymykają na to oko” - wskazywała dyr. Cyran.

 

Temat akceptacji społecznej i zaufania do nowego standardu poruszyła Irmina Karpińska, marketing & convenience director w Amic Polska.

PAP/S. LeszczyńskiPAP/S. Leszczyński

„Jesteśmy jedną z firm, która zaprezentowała koncepcję sprzedaży bezwitrynowej. Obserwujemy reakcje klientów. Informujemy, czemu to ma służyć, dlaczego jest taka ekspozycja, co za tym stoi. To rozwiązanie jest prokonsumenckie, pokazuje naszą odpowiedzialność społeczną. Aby miało sens, powinno być wdrożone na całym rynku, a nie jedynie na wybranych, pojedynczych stacjach” - mówiła dyr. Karpińska.

 

Z kolei Adam Ambrozik, dyr. ds. korporacyjnych i regulacji, BP Europa SE, Oddział w Polsce, wskazał, że polityka alkoholowa działa najskuteczniej jako pakiet narzędzi, a nie pojedyncze rozwiązanie. Przy projektowaniu zmian kluczowe jest pytanie o realną zmianę zachowań i egzekwowanie już istniejących przepisów. „Sprawdziliśmy dostępność alkoholu w dystansie krótkiego spaceru od naszych stacji. W 70 proc. przypadków alkohol można zakupić w innym miejscu, w odległości 500 metrów. Uważamy, że tylko zmiany systemowe dotyczące całej sieci sprzedaży detalicznej mogą wpłynąć na poprawę zdrowia publicznego. Koncentrowanie się na jednym kanale jest działaniem fasadowym” - podkreślał Adam Ambrozik.

 

Igor Muszyński, dyr. Wykonawczy ds. Regulacji i Zgodności w Orlen S.A. zaznaczył, że dziś standardy bezpiecznej sprzedaży na stacjach paliw są bardzo wysokie, a branża jest otwarta na wdrażanie nowych, skutecznych rozwiązań. „Zdajemy sobie sprawę, że nasz udział w rynku paliw jako podstawowego kierunku sprzedaży będzie spadał w perspektywie 5-10 lat. Rozwijamy się tak, że Orlen będzie sklepem. Dlatego zabieramy głos. Jesteśmy handlem i chcemy, aby w tym handlu obowiązywały rozwiązania rozsądne, które mają sens, są skuteczne i prowadzą do poprawy zdrowia publicznego” - mówił dyr. Muszyński.

 

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego została założona 8 grudnia 1995 roku jako organizacja pracodawców specjalizujących się w przemyśle i handlu naftowym. Realizuje działania na rzecz w pełni konkurencyjnego, przyjaznego klientom rynku, a także zapewnienia bezpiecznego i zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw branży paliw ciekłych oraz olejów smarowych.

 

POPiHN jest aktywnym uczestnikiem procesów legislacyjnych dotyczących regulacji branży w zakresie podatkowym, środowiskowym, bezpieczeństwa energetycznego. Współpracuje też z administracją państwową w ramach zwalczania przestępczości gospodarczej w segmencie paliw i smarów. Idąc z duchem czasu, obecnie POPiHN angażuje się w działania związane z europejską transformacją energetyczną, z uwzględnieniem społecznej odpowiedzialności biznesu.

 

Źródło informacji: PAP MediaRoom


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Myj sie w domu a nie w tej sadzawce. Przyjechałeś brudny po robocie ,jaj nie myłeś miesiąc a potem sie dziwisz że woda śmierdzi Data dodania komentarza: 30.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Bukanan Treść komentarza: Beznadzieja. Lepiej tam nie jechać. Śmierdzi szczochem, pełno kurzu z pobliskiej drogi, na plaży walają się śmieci. Znajomy z Swilczy opowiadał jak żule tam jeżdżą się myją, sikają i rzygają. Przy parkingu zużyte kondony. No ale co kto woli. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 22:37 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Ł Autor komentarza: red Treść komentarza: Wystarczy wejść do artykułu, żeby się przekonać, że autor był na miejscu. Wystarczy mieć odrobine wyobraźni, aby zrozumieć, że gdy masa ludzi wejdzie do wody, to przestanie ona być lazurowa... niestety ktoś tu jest uprzedzony do Pismaka, pozdro dla Dominika Data dodania komentarza: 28.06.2026, 14:40 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama