Podczas rutynowej kontroli na przejściu granicznym w Korczowej, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wytypowali do szczegółowego sprawdzenia busa jadącego z Ukrainy do Niemiec. Intuicja mundurowych szybko zyskała twarde potwierdzenie. Pojazd został skierowany do prześwietlenia promieniami RTG, a zaawansowana aparatura bezbłędnie wskazała anomalie w strukturze nadwozia.
Jak się okazało, ściany pojazdu służyły za gigantyczną skrytkę. Mundurowi wydobyli z nich blisko 62 kilogramy nieoszlifowanego bursztynu. Towar był starannie popakowany w foliowe worki i owinięty taśmą stretch, co miało utrudnić jego wykrycie.
Czytaj także:
Ćwierć miliona złotych w foliowych workach
Rynkową wartość zabezpieczonego kruszcu oszacowano na ponad 245 tysięcy złotych. Gdyby transport dotarł do celu, Skarb Państwa straciłby ponad 56 tysięcy złotych z tytułu nieodprowadzonego podatku VAT.
Kierowcą busa okazał się 39-letni mężczyzna. Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu wszczął już przeciwko niemu postępowanie karne-skarbowe. Na poczet grożącej mu kary finansowej zabezpieczono 30 tysięcy złotych.
Cios w uczciwy biznes
Przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej przypominają, że tego typu nielegalny proceder uderza nie tylko w budżet państwa. Przemyt "złota Bałtyku" na masową skalę destabilizuje rynek i generuje nieuczciwą konkurencję dla legalnie działających przedsiębiorców, którzy zajmują się oficjalnym handlem oraz rzemieślniczą obróbką bursztynu.


Napisz komentarz
Komentarze