Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
ZAPOMNIANE RYTUAŁY NASZYCH DZIADKÓW

Zanim pojawiło się Halloween, na Podkarpaciu rządziły Dziady. Tak nasi przodkowie gościli zmarłych

Podziel się
Oceń

Zanim na sklepowe półki trafiły plastikowe dynie, a młodzież zaczęła przebierać się na wzór zachodniego Halloween, na podkarpackiej wsi przełom października i listopada był czasem głębokiego, misternego obcowania z zaświatami. Dziś na cmentarzach na Pobitnie czy na Wilkowyji zapalamy znicze i składamy wieńce. Kilkadziesiąt lat temu nasi dziadkowie na te same dni szykowali wolne miejsca przy stole, otwierali drzwi izb i uważali na każdy gest, by nie urazić powracających dusz.

Uczty na grobach i zakaz kiszenia kapusty. Muzealnicy o dawnych przesądach

Jak wyjaśnia w rozmowie z PAP Elżbieta Dudek-Młynarska, kierownik Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie, słowo „Dziady” oznaczało po prostu przodków. W tradycji ludowej przełom jesieni postrzegano jako moment, gdy świat żywych i umarłych niemal się ze sobą stykają, a dusze wracają do swoich dawnych domów.

Z tego wierzenia wynikał cały zestaw surowych zasad, których przestrzegano w podkarpackich izbach:

  • Domowe ostrożności: Zmarłym przodkom otwierano okna i drzwi, szykując dla nich posiłek. Nie wolno było jednak uderzać pięścią w stół ani wylewać wody za okno, by nie zalać duszy. Gospodynie na kilka dni wstrzymywały się od kiszenia kapusty – panował lęk, że depcząc ją w beczce, można niechcący przygnieść niewidzialnego gościa.
  • Jedzenie na mogiłach: Na grobach – a na Łemkowszczyźnie w postaci znanej z Wigilii kutii – zostawiano miód, kaszę i chleb, by dusze miały się czym posilić.
  • Bale dla żebraków: Wędrownych żebraków, zwanych dziadami, uważano za jedynych ludzi mających łączność z zaświatami. W okolicach Grodziska bogaci gospodarze wyprawiali dla nich specjalne uczty, płacąc jedzeniem w zamian za modlitwę za zmarłych.

Z tamtych czasów pochodzi znane w okolicach Dubiecka przysłowie: „Dzień zaduszny bywa pluśny, niebo płacze, ludzie płaczą i dziadów chlebem raczą”.

Czytaj również:

Męskie biesiady w pustych cerkwiach. Odkrycia Bartosza Gałązki

Jeszcze bardziej niezwykły obraz wyłania się z badań terenowych Bartosza Gałązki – folklorysty i współtwórcy Etnocentrum Ziemi Krośnieńskiej, który od 1997 roku dokumentuje tradycje śpiewacze i zwyczaje w regionie.

Z relacji zebranych przez badacza od najstarszych mieszkańców Pogórza Dynowskiego i okolic Krosna wynika, że niektóre powojenne zwyczaje aż do lat 50. i 60. XX wieku pozostawały ścisłą tajemnicą:

  • Nocne spotkania w nieużywanych świątyniach: W niektórych podgórskich wsiach żonaci mężczyźni gromadzili się po zmroku w opustoszałych cerkwiach. Zastawiali ławy jedzeniem oraz samogonem i w sekrecie przed resztą wsi odprawiali własne, tradycyjne Dziady.
  • Nocne czuwania przy zwłokach: Przy ciele zmarłego leżącym w domu organizowano tzw. „utopki” lub „chodzenie na koty”. Po odmówieniu modlitw młodzież zbierała się na integracyjnych zabawach, które miały oswoić lęk przed śmiercią.
  • Gałęzie na krudach: Osoby zmarłe nagłą lub tragiczną śmiercią chowano na skrajach dróg, tworząc tzw. krudy. Przechodnie rzucali na nie gałęzie, które potem podpalano, wierząc, że ogień pomoże duszy odpokutować winy.

Czytaj również:

Śpiew, który pozwalał przeżyć żałobę

Ważnym elementem dawnego przeżywania Zaduszek na Podkarpaciu był śpiew. Bartosz Gałązka w swoich pracach zwraca uwagę na bolesny dla starszego pokolenia proces znikania dawnych, barokowych pieśni pogrzebowych (jak choćby śpiewanej dawniej w Komborni czy Haczowie pieśni „Jezu, w Ogrojcu mdlejący”).

Zastąpienie ich nowszymi, bardziej radosnymi kompozycjami sprawiło, że zdaniem wielu dawnych mieszkańców zatracił się gdzieś surowy, ale też niezwykle oczyszczający charakter pożegnania ze zmarłymi. Pamięć o tamtych czystych, pozbawionych komercji tradycjach przypomina nam dzisiaj, że podkarpacka kultura miała własny, niezwykle głęboki sposób na pamięć o tych, którzy odeszli.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny antyupadlińcu, przepraszam, że pisze Ciebie z małej litery, ale sam się tak przedstawiłeś. Mam pytanie, nie proszę ciebie o bardziej inteligentne formułowanie myśli, ale czy mógłbyś bardziej rzeczowo się wyłuszczyć? Bo widzisz, jako Kosmita, to mam jeno 5 komórek rozumowych, czyli znacznie mniej od Ciebie a w związku z tym ni w ząb nie potrafię zrozumieć, o co Tobie chodzi. Bądź tak miły i rozwiń tą swoją myśl głęboką. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:19 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: antyupadliniec Treść komentarza: To ssij! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 18:47 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: Paweł Treść komentarza: Gorąco polecam! Niewiele miast w Polsce może poszczycić się takim projektem. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 09:12 Źródło komentarza: Zamknij oczy i poznaj obraz dłońmi. W Rzeszowie otwarto wyjątkową wystawę TYFLO-ART Autor komentarza: M K Treść komentarza: Mali tego pedofil to jeszcze spowiednik który od starszych osób wyłudza mieszkania .Do więzienia za takie coś. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: Stalker w koloratce! Ksiądz z Głogowa Małopolskiego aresztowany za nękanie Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Rodziny nie było w domu bo sie bawili na weselu to zabezpieczył majątek żeby nikt nie ukradł Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Policjant z Boguchwały okradał domy, gdy ludzie byli na weselach? Łupy znaleziono w jego domu! Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie toi starzy sa stamtąd i wiesz po sobie Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani!
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama