Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Prowadzili domowe agencje towarzyskie! Akt oskarżenia przeciwko 24 osobom

Podziel się
Oceń

Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Prokuratury w Rzeszowie wysłał do sądu akt oskarżenie przeciwko 24 osobom za udział w dwóch grupach przestępczych, czerpanie korzyści majątkowych z prostytucji, rozboje z użyciem niebezpiecznych narzędzi oraz handel narkotykami.
  • Źródło: Podkarpacki Zamiejscowy Wydział Prokuratury Krajowej
Prowadzili domowe agencje towarzyskie! Akt oskarżenia przeciwko 24 osobom

Autor: Archiwum KMP Rzeszów

Postępowanie było prowadzone przez Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji.

"Łoker" kierował grupą


Śledztwo zakończone przez Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie dotyczyło zorganizowanej grupy przestępczej popełniającej przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, polegające na czerpaniu korzyści majątkowej z uprawiania prostytucji oraz popełniającej przestępstwa przeciwko mieniu, polegające na dokonywaniu rozbojów z użyciem niebezpiecznego narzędzia na osobach świadczących usługi seksualne.

Grupa działała co najmniej od stycznia 2020 roku na terenie Dębicy, Jasła woj. podkarpackiego, Tarnowa woj. małopolskiego, Częstochowy woj. śląskiego, Radomia, Warszawy woj. mazowieckiego. W jej skład wchodziło 8 osób: kierujący grupą - Daniel G. pseudonim "Łoker", Piotr B., Tomasz K., Łukasz K., Artur G., Svitlana G., Kazimierz J. oraz Adam M.

Pierwsza grupa czerpała korzyści z cudzego nierządu


W toku śledztwa ustalono, że lider zorganizowanej grupy przestępczej Daniel G. ps. "Łoker" wraz ze swoją żoną Svitlaną G. od co najmniej 2017 roku zarządzał mieszkaniowymi agencjami towarzyskimi mieszczącymi się na terenie Tarnowa. W lokalach tych usługi seksualne świadczyły kobiety werbowane poprzez zamieszczone na portalu Roksa.pl ogłoszenia z ofertami wynajmu i pracy.

W celu zakamuflowania prowadzonego procederu polegającego na czerpaniu korzyści z cudzego nierządu w ogłoszeniach nie informowano o sposobie prowadzonych rozliczeń, oferując jedynie możliwość dobowego wynajęcia mieszkania.

Treść ogłoszenia, miała na celu uniknięcie wzbudzenia zainteresowania organów ścigania zajmujących się zwalczaniem przestępczości związanej z wolnością seksualną i obyczajnością. Dopiero podczas prowadzonej rozmowy, w trakcie, której w pierwszej kolejności oferowali wysokie zarobki, bezpieczeństwo oraz anonimowość, przekazywali zainteresowanej pracą kobiecie szczegóły dotyczące rozliczenia, adresu pod który ma się udać oraz sposobu zachowania w przypadku napadu konkurencji lub kontroli Policji.

Pracującym na "mieszkaniówkach" prostytutkom gwarantowali bezpieczeństwo, dyskrecję oraz dużą liczbę klientów z uwagi na brak konkurencyjnych "mieszkaniówek" w okolicy. Kobieta, która decydowała się świadczyć usługi seksualne na mieszkaniach kontrolowanych przez Daniela G. płaciła kwotę od 150 do 200 złotych za dobowe wynajęcie pokoju. W tej cenie prostytutka, otrzymywała środki czystości oraz ochronę.

Zwalczali konkurencję


Lider grupy Daniel G. neutralizował również konkurencyjne agencje towarzyskie. W tym celu analizował ogłoszenia zamieszczane na portalach internetowych i wspólnie z kolejnym członkiem grupy przestępczej Piotrem B. dokonywał rozbojów z użyciem noża oraz przedmiotu przypominającego broń palną na kobietach, które nie były "ochraniane" przez grupę.

W toku śledztwa prokurator ustalił, że dopuścili się oni 7 rozbojów popełnionych w Dębicy, Jaśle, Tarnowie, Warszawie, Częstochowie, Radomiu, Gorlicach na szkodę kobiet świadczących odpłatnie usługi seksualne. Prostytutkom zabierano biżuterię, pieniądze oraz telefony.

Dodatkowo informowano pokrzywdzone o możliwości dalszego świadczenia przez nie usług seksualnych, ale tylko pod "patronatem" grupy przestępczej, w kontrolowanych przez nią "agencjach mieszkaniowych" oraz na zasadach przez nią określonych.

Wiązało się to przede wszystkim z koniecznością uiszczania każdego dnia przez kobiety kwoty 200 złotych na rzecz członków tej grupy.

Zarobili około 1,5 miliona złotych


Brutalny sposób działania członków grupy w stosunku do konkurencyjnych "mieszkaniówek" wzbudzał u kobiet obawy o swoje życie i zdrowie skutecznie eliminując je z dalszego samodzielnego świadczenia usług seksualnych.

Tym samym z uwagi na zapewnienie bezpieczeństwa zwiększała się liczba kobiet zainteresowanych "współpracą" z grupą Daniela G. ps. "Łoker".

W toku śledztwa prokurator ustalił, że od stycznia 2017 roku do marca 2021 roku oskarżeni członkowie grupy na procederze prowadzenia mieszkaniowych agencji towarzyskich zarobili około 1,5 miliona złotych. W tym czasie "zatrudniali" co najmniej 100 kobiet.

Druga grupa handlowała narkotykami


Druga zorganizowana grupa przestępcza, której członkowie zostali oskarżeni przez Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie, działała w okresie od grudnia 2019 roku do marca 2021 roku na terenie Nowego Sącza woj. małopolskiego.

W toku śledztwa prokurator ustalił, że jej członkowie dokonywali obrotu znacznymi ilościami amfetaminy (co najmniej 6 kilogramy), marihuany (co najmniej 3 kilogramy), mefedronu i kokainy. Czyny te kwalifikowane z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zagrożone są karą do 12 lat pozbawiania wolności.

W skład grupy wchodziło 8 osób: Daniel G., Marcin C. ps. "Królik", Tomasz M. ps. "Płyta", Damian S. ps. "Demon", Adrian C., Karolina B., Sylwia B. oraz Robert K. Ponadto prokurator oskarżył 9 osób w tym Marcin Z., Marcin T., Mateusz B., Piotr W., Krystian B., Dawid A., Michał P. Janusz J. oraz Mariusz J. o uczestniczenie w obrocie znacznymi ilościami narkotyków.

Wobec 11 oskarżonych na wniosek prokuratora nadal stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Spośród oskarżonych 18 osób było wcześniej karanych, tym 5 osób popełniło przestępstwa w ramach recydywy.





Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama