Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Policja zatrzymała poszukiwanego lekarza z Rzeszowa Krzysztofa P.

Podziel się
Oceń

Sąd Rejonowy w Rzeszowie wydał list gończy za znanym rzeszowskim chirurgiem Krzysztofem P., skazanym na 4 lata więzienia za potrącenie młodego mężczyzny, będąc pod wpływem alkoholu. W czwartek wieczorem mężczyznę zatrzymano.
Policja zatrzymała poszukiwanego lekarza z Rzeszowa Krzysztofa P.

Źródło: archiwum policji

AKTUALIZACJA

- Wczoraj wieczorem zatrzymaliśmy poszukiwanego mężczyznę - przekazała w piątek kom. Ewelina Wrona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Jak dodała, do zatrzymania doszło na ul. Ks. jałowego w Rzeszowie.

Trwają poszukiwania Krzysztofa P., znanego rzeszowskiego chirurga, który w grudniu 2017 r., będąc pod wpływem alkoholu, potrącił młodego mężczyznę. W lutym tego roku Sąd Rejonowy w Rzeszowie skazał lekarza na 4 lata bezwzględnego pozbawienia wolności. 

Koszmarny wypadek

Przypomnijmy, że do wypadku doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych na ul. Krzyżanowskiego w Rzeszowie. Ofiarą potrącenia był wówczas 22-letni Kamil, student z Jarosławia. Młody mężczyzna w wyniku tego zdarzenia doznał poważnych obrażeń ciała, w tym urazu kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia kręgowego, co spowodowało paraliż. Stan mężczyzny był bardzo ciężki, początkowo poszkodowany wymagał m.in. pomocy respiratora. Dziś 29-letni chłopak żyje tylko dzięki licznym operacjom i rehabilitacji. Do końca życia poruszać będzie się na wózku inwalidzkim. 

W chwili wypadku kierujący samochodem chirurg miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Sprawą początkowo zajmowała się Prokuratura Rejonowa dla Miasta Rzeszów, jednak nie przedstawiła lekarzowi żadnych zarzutów. Na wiosnę 2018 r. śledztwo przekazano jednak do Prokuratury Okręgowej. Ta powołała biegłych. To właśnie dzięki opiniom specjalistów lekarz usłyszał zarzuty, w tym zarzut prowadzenia pojazdu po alkoholu oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała młodego mężczyzny. 

Unika odsiadki w więzieniu?

Krzysztof Poszytek trafił przed oblicze sądu w lutym 2019 r. Wówczas Sąd rejonowy w Rzeszowie skazał go na 4 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i nakaz zapłaty poszkodowanemu 200 tys. zł nawiązki, oraz 8 tys. zł grzywny, a także 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Poszkodowanym i Pomocy Postpenitencjarnej. Jak mówił wtedy obrońca lekarza mecenas Andrzej Mucha, wyrok był satysfakcjonujący dla jego klienta. 

Kiedy wydawało się, że odbycie kary więzienia jest tylko kwestią czasu, lekarz nie zgłosił się na wezwanie z zakładu karnego. - W związku z faktem, że nie stawił się do wykonania kary, jak również policja, która w ramach nakazu była w jego miejscu zamieszkania nie zastała go i nie jest znane miejsce pobytu, w czerwcu został wystawiony list gończy - powiedział Tomasz Berezowski, prezes Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

PRZECZYTAJ TEŻ:


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: Emilia WosTreść komentarza: Plac Balcerowicza obecnie to katastrofa, ruiny brzydota, drożyzna i dziadostwoData dodania komentarza: 20.03.2026, 18:26Źródło komentarza: Walka o miasto dla ludzi, nie dla zysku deweloperów. Nowa Lewica zabiera głos w sprawie Placu Balcerowicza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama