Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

W Stalowej Woli pokażą inscenizację Rzezi Wołyńskiej. Wydarzenie budzi kontrowersje

Podziel się
Oceń

W Stalowej Woli odbędzie się inscenizacja historyczna pt. "Wołyń". Wydarzenie, zaplanowane na 14 lipca na nadsańskich Błoniach, o godz. 19, ma na celu upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej - masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943-1944. Czy mieszkańcy będą świadkami realistycznych scen ludobójstwa?
W Stalowej Woli pokażą inscenizację Rzezi Wołyńskiej. Wydarzenie budzi kontrowersje

Źródło: IPN

Inscenizacja oparta jest na autentycznej historii jednej z wielu polskich wiosek na Wołyniu, Galicji Wschodniej czy Podolu, które padły ofiarą ludobójstwa. Rekonstruktorzy historyczni odtworzą tragiczne wydarzenia z "krwawej niedzieli" 1943 roku, przybliżając widzom okrucieństwo i dramat tamtych dni.

Krwawych scen nie chcą!

Za organizacją inscenizacji stoi grupa pasjonatów historii, którzy poświęcają swój wolny czas na kultywowanie pamięci o ofiarach ludobójstwa wołyńskiego. Uczestnicy rekonstrukcji pieczołowicie dbają o każdy szczegół, wykorzystując repliki broni, realistyczne efekty specjalne i stroje z epoki. Ich celem jest nie tylko odtworzenie historycznych wydarzeń, ale również przekazanie widzom głębokich emocji i skłonienie do refleksji nad tragedią, jaka rozegrała się na Wołyniu.

Mieszkańcy Stalowej Woli mają jednak mieszane uczucia. - Rozumiem upamiętnienie tego wydarzenia, ale całkowicie się nie zgadzam, aby pokazywać ludziom krwawe sceny, które większość z nas kojarzy z Rzezią Wołyńską - mówi nam jedna z mieszkanek. Jak zauważa, chętnie obejrzałaby widowisko, ale obawia się, że stanowić będzie to dla niej traumę. 

- A co z tymi młodszymi widzami? - pyta retorycznie kobieta. - Mamy obowiązek kultywować nawet najkrwawsze wydarzenia, ale ich przekaz powinien być skupiony na samym zarysie historycznym, a nie szczegółach - przekazuje. 

- Czy dramatyczna historia ludobójstwa to dobry materiał na przedstawienie podczas pikniku rodzinnego? Czy męczeńska śmierć Polaków z rąk ukraińskich nacjonalistów to dobry materiał na "wakacyjne jasełka"? - pyta inny mieszkaniec. 

Rzecznik prasowy Urzędu Miasta Stalowej Woli Kamil Woś jednak uspokaja. - Widowisko ma być wydarzeniem przejmującym, a nie brutalnym, które z jednej strony ukazuje fakty historyczne, a z drugiej skłania do refleksji - mówi naszej redakcji, zapewniając, że: "wydarzenie to inscenizacja, a nie dokładna rekonstrukcja zdarzeń, dlatego też przekaz ogólny będzie ważniejszy od detali, które miały miejsce podczas realnych wydarzeń.". 

Wybór narratora inscenizacji także wzbudza kontrowersje

- O właściwe zrozumienie prezentowanych wydarzeń oraz rys historyczny zadba wybitny znawca tematu prof. nadz. dr hab. Andrzej Olejko - przekazuje rzecznik stalowowolskiego Ratusza. 

Niejasności wobec prof. Olejko pojawiły się 27 października 2014, kiedy Prezydium Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów podjęło decyzję o wznowieniu jego postępowania profesorskiego, co wynikło z wielokrotnego naruszenia praw autorskich innych osób w publikacji "Karpacka wojna trzech cesarzy". 

W połowie 2016 postępowanie profesorskie zostało ostatecznie unieważnione. W prowadzonym przez Uniwersytet Rzeszowski postępowaniu dyscyplinarnym wobec prof. Olejko wykazano, że w książce "Karpacka wojna trzech cesarzy" z 2013 dopuścił się on „nieuprawnionego zapożyczenia cudzej twórczości i naruszenia cudzych praw autorskich oraz naruszenia dobrych obyczajów w zakresie działalności naukowej”. 

O kontrowersje wokół profesora Olejko zapytaliśmy przedstawiciela organizatorów. - Dla Urzędu Miasta Stalowej Woli kwestią pierwszorzędną jest ogromna wiedza historyczna oraz zachwycająca forma narracji prof. Andrzeja Olejko. Miasto Stalowa Wola nie wnika w kwestie przyznawania/odbierania tytułów naukowych ani żadnych sytuacji spornych w świecie nauki. Są to kompetencje Uniwersytetów oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pragnę nadmienić, że prof. Andrzej Olejko kilkukrotnie prowadził narrację podczas wydarzeń patriotycznych w Stalowej Woli, a jego przekaz spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem przez mieszkańców - przekazał nam Kamil Woś.

Przeczytaj również:


Napisz komentarz

Komentarze

Stalowy 13.07.2024 17:12
Prawda i tylko prawda nas wyzwoli! Ukraińcy precz z Polski!

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: hehe Treść komentarza: a strasza nas czarnymi , sami sie pozabijamy nie trzeba nam uchodźców Data dodania komentarza: 9.07.2026, 11:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama