Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Owce, woły, ale także indyki i zające. Czyli zwierzęta w historii i tradycjach Bożego Narodzenia

Podziel się
Oceń

Święta Bożego Narodzenia, obchodzone w wielu krajach na całym świecie, od wieków łączą się z obecnością zwierząt; zarówno na świątecznych stołach, jak i w tradycjach symbolicznych – podkreślił prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Owce, woły, ale także indyki i zające. Czyli zwierzęta w historii i tradycjach Bożego Narodzenia

Autor: PAP/Tomasz Waszczuk

„W Polsce mamy wigilijnego karpia, w szopce woły, owce i kozy. Jednak za granicą bywa zupełnie inaczej, a już mało kto wie, że wiele zwierząt, może mniej kojarzonych z tymi świętami, takich jak indyk, królik czy zając, ma swoje egzotyczne korzenie i fascynującą historię związaną z ich wprowadzeniem do Europy i ich późniejszym znaczeniem kulturowym” – zaznaczył badacz.

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu przypomniał w komunikacie, że indyk, dziś synonim bożonarodzeniowego obiadu - zwłaszcza w Anglii - pojawił się w Europie w XVI wieku za sprawą Williama Stricklanda, który sprowadził te ptaki z Ameryki Północnej.

„Początkowo traktowane jako rzadkie i luksusowe zwierzęta, indyki były raczej wystawiane na pokaz niż spożywane. Pierwsze historyczne zapisy o ich konsumpcji w Anglii pochodzą z lat 1520-1550, a znaleziska archeologiczne z Exeter wskazują, że indyki szybko stały się ozdobą elitarnych uczt. W XVII wieku indyk zaczął wypierać inne gatunki mięsne, takie jak dziczyzna czy królik, i stopniowo stał się głównym daniem bożonarodzeniowym. Co ciekawe, tradycja podawania indyka na Święta w Anglii wyprzedza o ponad 150 lat jego rolę w obchodach amerykańskiego Święta Dziękczynienia. To sezonowość hodowli tych ptaków, które osiągały odpowiedni wiek do spożycia zimą, sprawiła, że stały się one idealnym wyborem na Święta Bożego Narodzenia” – podano.

Z grudniowymi świętami związane są także króliki i zające. Jak wskazano, choć obecnie bardziej kojarzymy króliki z Wielkanocą, to w średniowiecznej Anglii odgrywały one kluczową rolę podczas Bożego Narodzenia.

„Król Henryk III, znany z wystawnych uczt, zamawiał setki królików na świąteczne przyjęcia. W tamtym czasie były one symbolem prestiżu i luksusu, choć z biegiem wieków ich status społeczny się zmienił. W XIII wieku króliki hodowano w specjalnych warrenach (koloniach hodowlanych), które dostarczały mięsa na królewskie i arystokratyczne stoły. Z kolei zające miały głębsze znaczenie symboliczne. W starożytności były kojarzone z rytuałami religijnymi i wróżbiarskimi, a ich obecność w Anglii datuje się już na epokę żelaza” – wyjaśniono.

Wskazano również, że w epoce rzymskiej zające były uważane za zwierzęta boskie, a w Brytanii mogły być związane z lokalnymi bóstwami. Archeologiczne dowody wskazują ponadto, że pierwsze zające nie były spożywane, lecz grzebane w całości jako element rytuałów. „Być może właśnie ta egzotyczna i mistyczna aura przyczyniła się do ich późniejszego związku z chrześcijańskimi świętami” – podkreślono.

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu zaznaczył, że zwierzęta, które towarzyszą naszym świętom niosą ze sobą historie głębokich przemian kulturowych i religijnych.

„Indyk, jako ptak sprowadzony z dalekich krain, symbolizuje globalne wpływy i zmiany w obyczajach kulinarnych. Króliki i zające, choć pierwotnie traktowane jako egzotyczne zwierzęta, z czasem wpisały się w lokalne tradycje religijne i świąteczne. Ciekawostką jest, że obecne związki tych zwierząt z konkretnymi świętami – indyka z Bożym Narodzeniem, a królika z Wielkanocą – powstały stosunkowo późno. Pierwsze wzmianki o indykach na świątecznych stołach pojawiają się w Anglii w XVI wieku, zaś królik jako symbol Wielkanocny został wprowadzony dopiero w XVII wieku w protestanckich regionach Niemiec” - podano.

Prof. Tryjanowski zaznaczył, że „dziś zwierzęta te są nieodłączną częścią świątecznych tradycji, ale ich historie przypominają nam, jak bardzo nasze obyczaje są splecione z naturą i jak zmieniają się wraz z kulturą”.

„Zamiast traktować te zwierzęta jedynie jako element konsumpcji, warto dostrzec w nich symboliczne znaczenie i ich miejsce w długiej historii ludzkich wierzeń i zwyczajów” – dodał.

Znaczenie zwierząt w historii i tradycjach Bożego Narodzenia podsumowuje m.in. opublikowana kilka lat temu praca zespołu prof. Naomi Sykes z Uniwersytetu Leicester (2018) „Celebrating Easter, Christmas and their associated alien fauna”, która ukazała się na łamach czasopisma World Archaeology.

(PAP)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: MTreść komentarza: Jestem w szoku … ponoć to nie jedyna osoba która miała problem z tą Panią . Szkoda …Data dodania komentarza: 17.02.2026, 08:27Źródło komentarza: Wyrok na posła z Podkarpacia. Romowicz skazany, klub Polski 2050 na krawędzi rozpaduAutor komentarza: KamilTreść komentarza: Brawo chłopaku!! Tak trzymaj!Data dodania komentarza: 14.02.2026, 17:15Źródło komentarza: Polacy znów na olimpijskim podium! Nasz srebrny medalista ma niezwykłą historięAutor komentarza: DarekTreść komentarza: tylko Kowal może na Podkarpaciu zrobić porządek z obecnymi kiepskimi zarządzającymi podkarpacką PO. Trzeba kogoś takiego jak on, żeby odzyskać ten region!Data dodania komentarza: 9.02.2026, 17:58Źródło komentarza: Były człowiek PiS przejmuje stery w KO? Paweł Kowal ma odbić Podkarpacie prawicyAutor komentarza: AntypisTreść komentarza: A kiedy reszta tego towarzystwa Woś Matecki Warchoł spocony Wójcik Kalika no i BezmajtekData dodania komentarza: 8.02.2026, 09:35Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Miękiszonem nie jest, nie ma się za uszami, to nie ma się czego bać. No chyba że jest miętki w kręgosłupie, za uszami jak u Szreka w uchu wosk na całą świeczkę, wraz z knotem, no to wtedy chyba musiałby do Orbana (przyjmuje uchodźców) pojechać na leczenie. Ma to sens, w RP najwyżej może liczyć na leczenie szpitalne w trakcie odsiadki, bo na normalne się nie doczeka. Ewentualnie do przyjaciela wielkiego Polaków - tego z budynku brata (z kraju który mieszka gdzie chce)- ponoć maga pomaga na wszelkie dolegliwości. Jakby tam pojechał, to jest kryty, wszelkie braty w czapce pomogą.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 19:28Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Nie rozumiesz podstawy działania. Jak przy korycie, to nic mu nie ma szans się stać. Rączka rączkę myje w tym całym rządzie, od 1980 roku. Tak sobie poukładali, że wilk wilkowi łba nie urwie. Tak to działa, a nam, podatnikom, tylko płacić na darmozjadów.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 17:10Źródło komentarza: List gończy za Ziobrą. Upadek dawnego szeryfa polskiej polityki?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama