Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama rządcówka - łąka - trzebownisko
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama Michał Połuboczek
Reklama Powiat Rzeszowski
Reklama poseł Adam Dziedzic

Owce, woły, ale także indyki i zające. Czyli zwierzęta w historii i tradycjach Bożego Narodzenia

Podziel się
Oceń

Święta Bożego Narodzenia, obchodzone w wielu krajach na całym świecie, od wieków łączą się z obecnością zwierząt; zarówno na świątecznych stołach, jak i w tradycjach symbolicznych – podkreślił prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Owce, woły, ale także indyki i zające. Czyli zwierzęta w historii i tradycjach Bożego Narodzenia

Autor: PAP/Tomasz Waszczuk

„W Polsce mamy wigilijnego karpia, w szopce woły, owce i kozy. Jednak za granicą bywa zupełnie inaczej, a już mało kto wie, że wiele zwierząt, może mniej kojarzonych z tymi świętami, takich jak indyk, królik czy zając, ma swoje egzotyczne korzenie i fascynującą historię związaną z ich wprowadzeniem do Europy i ich późniejszym znaczeniem kulturowym” – zaznaczył badacz.

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu przypomniał w komunikacie, że indyk, dziś synonim bożonarodzeniowego obiadu - zwłaszcza w Anglii - pojawił się w Europie w XVI wieku za sprawą Williama Stricklanda, który sprowadził te ptaki z Ameryki Północnej.

„Początkowo traktowane jako rzadkie i luksusowe zwierzęta, indyki były raczej wystawiane na pokaz niż spożywane. Pierwsze historyczne zapisy o ich konsumpcji w Anglii pochodzą z lat 1520-1550, a znaleziska archeologiczne z Exeter wskazują, że indyki szybko stały się ozdobą elitarnych uczt. W XVII wieku indyk zaczął wypierać inne gatunki mięsne, takie jak dziczyzna czy królik, i stopniowo stał się głównym daniem bożonarodzeniowym. Co ciekawe, tradycja podawania indyka na Święta w Anglii wyprzedza o ponad 150 lat jego rolę w obchodach amerykańskiego Święta Dziękczynienia. To sezonowość hodowli tych ptaków, które osiągały odpowiedni wiek do spożycia zimą, sprawiła, że stały się one idealnym wyborem na Święta Bożego Narodzenia” – podano.

Z grudniowymi świętami związane są także króliki i zające. Jak wskazano, choć obecnie bardziej kojarzymy króliki z Wielkanocą, to w średniowiecznej Anglii odgrywały one kluczową rolę podczas Bożego Narodzenia.

„Król Henryk III, znany z wystawnych uczt, zamawiał setki królików na świąteczne przyjęcia. W tamtym czasie były one symbolem prestiżu i luksusu, choć z biegiem wieków ich status społeczny się zmienił. W XIII wieku króliki hodowano w specjalnych warrenach (koloniach hodowlanych), które dostarczały mięsa na królewskie i arystokratyczne stoły. Z kolei zające miały głębsze znaczenie symboliczne. W starożytności były kojarzone z rytuałami religijnymi i wróżbiarskimi, a ich obecność w Anglii datuje się już na epokę żelaza” – wyjaśniono.

Wskazano również, że w epoce rzymskiej zające były uważane za zwierzęta boskie, a w Brytanii mogły być związane z lokalnymi bóstwami. Archeologiczne dowody wskazują ponadto, że pierwsze zające nie były spożywane, lecz grzebane w całości jako element rytuałów. „Być może właśnie ta egzotyczna i mistyczna aura przyczyniła się do ich późniejszego związku z chrześcijańskimi świętami” – podkreślono.

Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu zaznaczył, że zwierzęta, które towarzyszą naszym świętom niosą ze sobą historie głębokich przemian kulturowych i religijnych.

„Indyk, jako ptak sprowadzony z dalekich krain, symbolizuje globalne wpływy i zmiany w obyczajach kulinarnych. Króliki i zające, choć pierwotnie traktowane jako egzotyczne zwierzęta, z czasem wpisały się w lokalne tradycje religijne i świąteczne. Ciekawostką jest, że obecne związki tych zwierząt z konkretnymi świętami – indyka z Bożym Narodzeniem, a królika z Wielkanocą – powstały stosunkowo późno. Pierwsze wzmianki o indykach na świątecznych stołach pojawiają się w Anglii w XVI wieku, zaś królik jako symbol Wielkanocny został wprowadzony dopiero w XVII wieku w protestanckich regionach Niemiec” - podano.

Prof. Tryjanowski zaznaczył, że „dziś zwierzęta te są nieodłączną częścią świątecznych tradycji, ale ich historie przypominają nam, jak bardzo nasze obyczaje są splecione z naturą i jak zmieniają się wraz z kulturą”.

„Zamiast traktować te zwierzęta jedynie jako element konsumpcji, warto dostrzec w nich symboliczne znaczenie i ich miejsce w długiej historii ludzkich wierzeń i zwyczajów” – dodał.

Znaczenie zwierząt w historii i tradycjach Bożego Narodzenia podsumowuje m.in. opublikowana kilka lat temu praca zespołu prof. Naomi Sykes z Uniwersytetu Leicester (2018) „Celebrating Easter, Christmas and their associated alien fauna”, która ukazała się na łamach czasopisma World Archaeology.

(PAP)


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaRadny Mateusz Maciejczyk
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JurekTreść komentarza: Szanowni ministrowie, premierze, prezydencie. Akcyjne działanie "bo się tir zatrzymał", świadczy o tym że drogowa służba nadzoru, policja, oraz inne służby ku temu powołane nie działają. Stąd moje pytanie. Na co idą moje opłaty wymagane przez RP?Data dodania komentarza: 31.12.2025, 19:01Źródło komentarza: Trudne warunki pogodowe w kraju, w środę rano kolejne posiedzenie sztabu kryzysowegoAutor komentarza: JurekTreść komentarza: Moim zdaniem Rzeszów powinien być stolicą innowacji, zakazać należy zarówno fajerwerków, wjazdu pojazdów silnikowych poniżej normy unijnej Euro 7, wejścia zaściennych obywateli, spalania czegokolwiek w obrębie 2000 km od Ratusza, zakazu zgromadzeń powyżej 2 osób w pomieszczeniu poniżej 10000 metrów kwadratowych. Tak rządzone miasto, Pana Fijołka, ktory przez ostatnie kilkanaście lat, jako radny, za nic nie odpowiadał, będzie się rozwijać. Ludzie będą walić drzwiami, a nie rzadko oknami, to innowacji. Nie mylic proszę z Jurekowi.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 21:11Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Oczywiście zakazać w szczególności w okolicach budynków oraz parkingów. Niejednokrotnie petardy lecą w kierunku bloków lub parkujących samochodów. O tragedie nie trudno. Zarówno policja jak i straż miejska powinna nasilić patrole co być może zapobiegnie tragediom.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 16:21Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: kierowcaTreść komentarza: Nie rozumiem tych ludzi kupujących petardy. Przecież wydają pieniądze które mogły by im służyć na inne potrzeby. Czy to warto aby w kilka sekund stracić kasę, aby usłyszeć huk a niejednokrotnie ulec wypadkowi czy poparzeniu. Proszę policję oraz straż miejską o patrolowanie bo nie raz widziałem rzucane petardy w kierunku parkingów. Przecież parkują tam pojazdy na gaz, benzynę i nie trudno o wybuch i pożar.Data dodania komentarza: 30.12.2025, 14:29Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: witekTreść komentarza: Oczywiście że zakazać! Jak już musisz strzelać to strzelaj u siebie w pokoju.Data dodania komentarza: 29.12.2025, 16:54Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?Autor komentarza: WitekTreść komentarza: Oczywiście że zakazać.Kto już musi to u siebie w pokoju.Data dodania komentarza: 29.12.2025, 16:51Źródło komentarza: Sylwester bez huku nad Wisłokiem. Czy Rzeszów jest gotowy na zakaz fajerwerków?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama