Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Święto Jordanu w Przemyślu nad Sanem

Podziel się
Oceń

Wierni Kościoła greckokatolickiego obchodzą dziś święto Jordanu. W Przemyślu, nad brzegiem rzeki San, kilkaset osób uczestniczyło w uroczystości nawiązującej do chrztu Jezusa Chrystusa. Na pamiątkę tamtych wydarzeń duchowni poświęcili wodę i wypuścili w niebo trzy białe gołębie.
Święto Jordanu w Przemyślu nad Sanem
Zdjęcie poglądowe. fot. Tadeusz Rudzki - Wikimedia Commons

Przemyskie brzegi Sanu od 36 lat są miejscem, gdzie nieprzerwalnie organizowana jest ceremonia związana ze świętem Objawienia Pańskiego, zwanego zwyczajowo Jordanem. Obrzęd poświęcenia wody poprzedziła msza w archikatedrze greckokatolickiej pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, której przewodniczył metropolita przemysko-warszawski arcybiskup Eugeniusz Popowicz.

Zobacz też:

Po porannym nabożeństwie ulicami Przemyśla przeszła procesja wiernych ze sztandarami, szli w kierunku rzeki San. Nad wodą, jak co roku, stanęli grekokatolicy oraz wierni kościoła rzymskokatolickiego z biskupem pomocniczym archidiecezji przemyskiej księdzem Krzysztofem Chudzio. „W Przemyślu jest dużo rodzin mieszanych i wiernych, którzy uważają się za rzymskokatolików, ale mają korzenie ukraińskie” – powiedział w rozmowie z PAP proboszcz z katedry św. Jana Chrzciciela ksiądz Bogdan Stepan.

Podczas ceremonii nad Sanem odczytano fragmenty Pisma Świętego, rozbrzmiały modlitwy i śpiewy cerkiewne, a duchowni pobłogosławili wodę trójramiennymi świecznikami oraz trzykrotnie zanurzali w niej krzyż na pamiątkę chrztu Jezusa w rzece Jordan. Podczas ceremonii wypuszczono w niebo trzy gołębie symbolizujące Trójcę Świętą. Poświęconą wodę wierni zabierali do domów. Wierząc w jej cudowną moc przechowują ją przez cały rok.

Przed falą uchodźców z napadniętej przez Rosję Ukrainy, w Przemyślu mieszkało około 1200 grekokatolików. Obecnie jest ich więcej, ale nie wiadomo ilu dokładnie. Ich świątynią jest sobór św. Jana Chrzciciela przy ul. Katedralnej.

Święto Jordanu w Cerkwi greckokatolickiej obchodzone jest 6 stycznia po raz drugi. Przed dwoma laty zwierzchnicy tej Cerkwi, najpierw w Ukrainie, a dzień później w Polsce, zdecydowali o odejściu w liturgii od kalendarza juliańskiego i przyjęciu kalendarza gregoriańskiego. Zmiany weszły w życie 1 września 2023 r., kiedy w Cerkwi zaczął się nowy rok liturgiczny.

W Polsce, największe skupiska grekokatolików są na Warmii i Mazurach, w okolicach Koszalina, Wrocławia i Przemyśla. Takie rozproszenie wiernych wynika z przesiedleń ludności z południa kraju w ramach akcji Wisła w 1947 roku.

Kościół greckokatolicki powstał w 1596 r. na mocy unii brzeskiej. W jej wyniku część hierarchii Kościoła prawosławnego na terenach ówczesnej Rzeczypospolitej podporządkowała się jurysdykcji papieskiej, zachowując przy tym dotychczasowy obrządek. Uznając dogmaty katolickie, Kościół greckokatolicki zachował prawosławne odrębności liturgiczne i prawne, w tym małżeństwo księży przed święceniami, odmienny kalendarz kościelny i języki liturgii. 

(PAP)


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama