Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama safran praca, praca sędziszów młp
Reklama nawóz ogrodowy

Rzeszów. Ojciec miał maltretować kilkumiesięcznego synka, a matka na to pozwalała; trwa proces

Podziel się
Oceń

Ojciec kilkumiesięcznego Mateusza miał się nad nim znęcać fizycznie i psychicznie, a matka na to pozwalała. Biegli stwierdzili u chłopca obrażenia charakterystyczne dla zespołu dziecka maltretowanego. Przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie trwa proces rodziców. Grozi im do 8 lat więzienia.
Rzeszów. Ojciec miał maltretować kilkumiesięcznego synka, a matka na to pozwalała; trwa proces

Źródło: Policja.pl

Chodzi o głośną sprawę z końca czerwca 2023 r. Wówczas niespełna trzymiesięczny Mateusz trafił do Szpitala Miejskiego w Rzeszowie. Lekarze, widząc jego obrażenia, zawiadomili policję. Dziecko miało m.in. złamaną nogę, urazy głowy.

 

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa, a nadzorem objęła je Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Rodzice zostali zatrzymani 21 czerwca 2023 roku. Decyzją sądu trafili do aresztów i przebywają tam nadal.

 

Jak poinformował PAP w poniedziałek prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, matka chłopczyka, obecnie 42-letnia Agnieszka S. przyznała się do zarzucanego jej czynu, zaś ojciec - 28-letni Kacper O. nie przyznaje się do znęcania nad synkiem.

 

"Postępowanie przed sądem jest aktualnie na etapie przeprowadzania dowodów z przesłuchania licznych świadków" – zaznaczył prokurator.

 

Dodał, że chłopczyk, decyzją sądu rodzinnego, został objęty pieczą zastępczą i przebywa w innej rodzinie.

 

Śledczy oskarżyli Kacpra O. o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad urodzonym w kwietniu 2023 r. synem Mateuszem i narażenie go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ojciec miał krzyczeć na maluszka, kilkukrotnie upuścić go z rąk i z łóżka na podłogę, wykręcać mu kończyny, silne potrząsać, zarówno trzymając na rękach jak i w wózku.

 

W efekcie chłopczyk doznał licznych urazów głowy, skośnego złamania trzonu lewej kości piszczelowej. Zdaniem lekarzy obrażenia śródczaszkowe stanowiły narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo wystąpienia u dziecka ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

 

Matka zaś - Agnieszka S. odpowiada za pomocnictwo. Według prokuratury kobieta nie reagowała na krzywdę dziecka.

 

W toku śledztwa prokuratura uzyskała z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu opinię sądowo-lekarską dotyczącą charakteru i mechanizmu powstania obrażeń u wtedy niespełna trzymiesięcznego chłopczyka oraz tego, czy i jaki wpływ miało na zdrowie i życie malucha pozostawienie obrażeń na jego ciele bez pomocy lekarskiej.

 

Z wniosków w niej zawartych wynika m.in., że stwierdzone u Mateusza obrażenia są charakterystyczne dla zespołu dziecka maltretowanego (krzywdzonego).

 

Również rodzice malucha zostali przebadani przez biegłych, którzy uznali, że są oni poczytalni i mogą odpowiadać przed sadem. Stwierdzili także, że Agnieszka S. ma zaburzenia osobowości, zaś dojrzałość społeczna Kacpra O. kształtuje się na poziomie nastolatka i nie był on przygotowany do roli ojca. Ponadto badanie psychologiczne wykazało, że między rodzicami dziecka nie ma silnej więzi emocjonalnej.

 

Prokurator przypomniał, że podejrzani poznali się przez portal społecznościowy i zaczęli się spotykać. Później on wyjechał za granicę. Po powrocie dowiedział się, że został ojcem, co mu się nie spodobało.

 

Kacper O. odpowiada także przed sądem za prowadzenie samochodu po pijanemu i mimo sądowego zakazu oraz niezatrzymania się do kontroli policyjnej. Do tych czynów się przyznał.

 

Agnieszka S. nie była dotychczas karana, natomiast Kacper O. był karany za oszustwo i prowadzenie auta pod wpływem alkoholu.

 

Za zarzucane oskarżonym przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat.(PAP)

 

api/ aba/ ktl/


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Ten chłop był tak beznadziejny, że szkoda słów. Jakim cudem się dostał do sejmu to cud.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 11:41Źródło komentarza: Gawlik podsumował lata działalności i wskazał swoją kandydatkę. "Znam Joannę i stoję przy niej"Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Podobno chcą ich wyrzucić z partiiData dodania komentarza: 11.03.2026, 07:15Źródło komentarza: Wybory w podkarpackiej KO: Krzysztof Kłak odpowiada na zarzuty dotyczące głosowania w powiecie przeworskimAutor komentarza: JurekTreść komentarza: W drugą stronę z zagryzaniem też to działa?Data dodania komentarza: 10.03.2026, 21:03Źródło komentarza: KPH apeluje: Bądź zmianą w swojej okolicy! Rusza program dla tęczowych rodzin  z małych miejscowościAutor komentarza: JurekTreść komentarza: Jeżeli ten zrzut ekranu jest prawdziwy, to nie ma co się dziwić. Nawet nazw miejsowości, powiatów, litery i, albo użycia słowa "łącznie" nie umieją napisać poprawnie. Kompletnie mnie nie obchodzi bitwa na "głosy" w żadnej polityce, ale drodzy pracownicy polityków - miejcie litość dla czystości języka.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 19:30Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: BolekTreść komentarza: Przecież wiadomo dlaczego tyle głosów było Przeworska, i kto pochodzi z przeworska mr kk, który bardzo dobrze zna mr pk i go popiera, zresztą bardzo czesto sie spotykają, demokracja :D buhahahhaData dodania komentarza: 9.03.2026, 21:58Źródło komentarza: Kontrowersje: Mały Przeworsk, wielki Kowal. Jak jeden powiat zaważył na wynikach wyborów w KO na PodkarpaciuAutor komentarza: kaczka dziwaczkaTreść komentarza: I tak trzymać!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 13:15Źródło komentarza: Szok pod pomnikiem. Lata wstydu i nareszcie posprzątane – kto tym razem ruszył się do roboty? [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama