Noc, mróz i człowiek leżący na środku ruchliwej drogi krajowej. Tylko szybka reakcja policjantów z Leska sprawiła, że ten dramat nie zakończył się tragedią. 48‑latek, kompletnie pijany, spał na jezdni „krajówki” nr 28 i nie miał pojęcia, jak blisko był śmierci.
Była około godz. 1 w nocy, gdy patrol ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Lesku jechał w kierunku Przemyśla. Kiedy funkcjonariusze przejeżdżali przez Tyrawę Wołoską, reflektory radiowozu oświetliły niepokojący widok – na pasie ruchu leżał człowiek.
Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd i podbiegli do mężczyzny, sprawdzając jego funkcje życiowe. Okazało się, że 48‑latek nie odniósł obrażeń, ale był nietrzeźwy i miał mocno ograniczony kontakt.
Mężczyzna nie potrafił powiedzieć, gdzie mieszka, ani wytłumaczyć, jak znalazł się na drodze. Co najgroźniejsze, nie był świadomy, że śpi na mrozie, bezpośrednio na jezdni, po której mogą jechać samochody ciężarowe.
O krok od potrącenia i wyziębienia
Funkcjonariusze ocenili sytuację jednoznacznie – życie 48‑latka było poważnie zagrożone. W każdej chwili mógł zostać potrącony przez nadjeżdżający pojazd, a niska temperatura stwarzała realne ryzyko skrajnego wychłodzenia organizmu.
Policjanci okryli mężczyznę folią ratunkową i ogrzewali go w radiowozie. Gdy jego stan się ustabilizował, zapadła decyzja o przewiezieniu go do policyjnego pomieszczenia w Sanoku, gdzie otrzymał niezbędną pomoc i mógł bezpiecznie przeczekać noc.
Według mundurowych, gdyby nie ich czujność, ta interwencja mogłaby mieć zupełnie inny finał.
Policja ponownie zwraca uwagę na śmiertelnie niebezpieczne połączenie alkoholu i niskiej temperatury. Po wypiciu alkoholu mamy złudne wrażenie rozgrzania – przez kilka minut faktycznie robi się cieplej, ale potem organizm szybko traci ciepło, a ryzyko wychłodzenia gwałtownie rośnie.
W takich warunkach wystarczy chwila, by osoba, która usiądzie na ławce, położy się na chodniku czy – jak w tym przypadku – na jezdni, straciła przytomność i nie była w stanie sama sobie pomóc.
Reaguj, jeden telefon może uratować życie
Policjanci apelują, by nie przechodzić obojętnie obok osób, które mogą potrzebować pomocy, szczególnie zimą:
- jeśli widzimy kogoś leżącego na chodniku, na ławce, przy drodze, reagujmy,
- w razie wątpliwości wystarczy zadzwonić na numer alarmowy 112,
- lepiej zgłosić sytuację „na wyrost”, niż minąć człowieka, któremu grozi zamarznięcie.
Można też skorzystać z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa i zaznaczyć w niej kategorię „Osoba bezdomna wymagająca pomocy”, wskazując dokładne miejsce, w którym ktoś regularnie nocuje lub przebywa.














![Obchody 86. rocznicy pierwszej deportacji Polaków na Sybir w Rzeszowie [FOTORELACJA] Obchody 86. rocznicy pierwszej deportacji Polaków na Sybir w Rzeszowie [FOTORELACJA]](https://static2.halorzeszow.pl/data/media/2026/02/10/sm-16x9-obchody-86-rocznicy-pierwszej-deportacji-polakow-na-sybir-w-rzeszowie-fotorelacja-1770756759-0.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze