Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Kolejna porodówka na Podkarpaciu do zamknięcia! Ekonomia kontra lokalne dramaty

Podziel się
Oceń

Jeszcze niedawno władze powiatu zapewniały, że „nic się nie dzieje”, a porodówka w Nowej Dębie jest bezpieczna. Dziś scenariusz jej zamknięcia jest już praktycznie na stole, a oddział położniczy i neonatologiczny mają zostać wygaszone w najbliższych tygodniach. Dla przyszłych mam z okolic to nie jest abstrakcyjna dyskusja o finansach szpitala, lecz bardzo konkretna zmiana: poród zamiast kilkanaście minut od domu może oznaczać wielokilometrową podróż do jednego z czterech oddziałów położniczych w Rzeszowie lub innych miast regionu.

Przyszłość oddziału położniczego i neonatologicznego w szpitalu w Nowej Dębie wisi na włosku. Władze powiatu tarnobrzeskiego przygotowują decyzję o wygaszeniu obu oddziałów, co ma nastąpić w najbliższych tygodniach – prawdopodobnie w maju 2026 roku. Dla mieszkanek regionu oznacza to kolejny, bardzo konkretny cios w dostęp do lokalnej opieki okołoporodowej.

Ekonomia kontra demografia

Jako główne powody planowanego zamknięcia wskazuje się względy ekonomiczne oraz niż demograficzny. Utrzymanie oddziałów położnictwa i neonatologii przy malejącej liczbie porodów generuje rosnące straty dla całego szpitala. Wicestarosta tarnobrzeski Wojciech Śmiech przyznaje wprost, że to właśnie te dwa oddziały „ciągną szpital w dół” i nie ma realnych perspektyw, aby sytuacja finansowa w najbliższych latach się poprawiła.

Według jego deklaracji, gdyby odliczyć kwoty dokładane co miesiąc do położnictwa i neonatologii, szpital wyszedłby „na plus”, dlatego – jak tłumaczy – z dwojga złego lepiej zamknąć dwa oddziały niż ryzykować stabilność całej placówki. Ostateczna decyzja ma zapaść po posiedzeniach Rady Społecznej szpitala i Rady Powiatu, zaplanowanych na przełom marca i kwietnia.

Sprawa budzi szczególne emocje, bo jeszcze 19 stycznia 2026 roku starosta tarnobrzeski Paweł Bartoszek publicznie zapewniał, że nie ma żadnych planów likwidacji oddziału ginekologiczno‑położniczego w Nowej Dębie. W rozmowie z lokalnym portalem InfoNowaDeba.pl mówił, że nie toczą się żadne formalne rozmowy ani działania, które prowadziłyby do zamknięcia oddziału. Dwa miesiące później okazuje się, że scenariusz wygaszenia porodówki jest już realny i zaawansowany. To kolejna sytuacja, w której – jak wskazują lokalni radni opozycyjni – władze najpierw uspokajają opinię publiczną, a następnie wprowadzają kontrowersyjne decyzje dotyczące kluczowych dla mieszkańców placówek. Radny powiatowy Tomasz Zieliński ostro krytykuje działania zarządu powiatu, mówiąc o „demontażu” podległych mu instytucji. Przypomina, że w ostatnich latach doszło już do próby likwidacji liceum, zamknięcia oddziału płucnego w szpitalu, a teraz na liście jest porodówka.

Zieliński podkreśla, że zarząd powiatu nie informował radnych wprost o planach dotyczących szpitala, a gdy pierwsze sygnały pojawiły się w mediach, część lokalnych redakcji publikowała uspokajające materiały sugerujące, że „nic się nie dzieje” i trwają jedynie rozmowy. Jego zdaniem zamknięcie oddziału położniczego może być dopiero początkiem – jeśli dojdzie do łączenia szpitali, zagrożone mogą być kolejne oddziały.

Znikające porodówki na Podkarpaciu

Nowa Dęba nie jest wyjątkiem, lecz częścią szerszego procesu. Z mapy Podkarpacia w ostatnich latach zniknęło już sześć porodówek: w Ustrzykach Dolnych, Leżajsku, Nisku, Przeworsku, Sanoku i Lesku. Obecnie w województwie działa 15 oddziałów położniczych, w tym cztery w rzeszowskich szpitalach (Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 im. św. Jadwigi Królowej (ul. Lwowska) – oddział ginekologiczno‑położniczy, Kliniczny Szpital Uniwersytecki nr 1 (dawny Szpital nr 1, ul. Szopena) – oddział położniczo‑ginekologiczny, Szpital MSWiA w Rzeszowie – oddział ginekologiczno‑położniczy, Szpital Specjalistyczny PRO-FAMILIA w Rzeszowie – oddział położniczy z traktem porodowym).

Sprawa leskiej porodówki stała się niedawno ogólnopolskim tematem po wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który w programie telewizyjnym stwierdził, że oddział „nie został zamknięty”, a utrzymywanie placówek z bardzo małą liczbą porodów bywa wątpliwe finansowo i organizacyjnie. Personel szpitala w Lesku oraz związki zawodowe odpowiedziały, że oddział realnie nie działa od początku 2026 roku, po zawieszeniu jego pracy od 1 lipca do 31 grudnia 2025 roku i rozwiązaniu umowy z NFZ z końcem 2025 roku.

Ekonomia kontra bezpieczeństwo kobiet

Z danych cytowanych przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że w Lesku w 2025 roku odebrano zaledwie 74 porody, a oddział od lat był nierentowny, co – obok braków kadrowych i remontu – doprowadziło do wygaszenia działalności. Podobne argumenty – niski poziom porodów, wysokie koszty, brak personelu – padają dziś w dyskusji o przyszłości porodówki w Nowej Dębie. Krytycy tej polityki zwracają jednak uwagę na konsekwencje dla mieszkanek regionu: po zamknięciu kolejnych oddziałów kobiety w ciąży muszą pokonywać kilkadziesiąt, a czasem nawet ponad sto kilometrów, by dotrzeć do najbliższej porodówki. W praktyce dla części rodzin oznacza to dodatkowy stres, ryzyko transportu w zaawansowanej ciąży i poczucie, że ich bezpieczeństwo stało się elementem bilansów finansowych.

Co dalej z Nową Dębą?

Na razie oddział położniczy i neonatologiczny w Nowej Dębie wciąż funkcjonuje, lecz perspektywa jego wygaszenia w najbliższych tygodniach jest coraz bardziej realna. Władze powiatu podkreślają, że decyzja jest „bardzo trudna, ale konieczna” i ma ochronić szpital przed poważniejszymi problemami finansowymi, jednocześnie deklarując poszukiwanie rozwiązań dla personelu likwidowanych oddziałów.

Dla przyszłych rodziców z Nowej Dęby i okolic oznacza to jednak, że wkrótce – podobnie jak mieszkańcy innych części Podkarpacia – będą musieli szukać porodówki znacznie dalej od domu. Czy argumenty ekonomiczne przeważą nad argumentem dostępności podstawowej opieki okołoporodowej, rozstrzygną decyzje, które zapadną w kwietniu na poziomie powiatu.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lózakTreść komentarza: nie zgadłeśData dodania komentarza: 13.04.2026, 09:34Źródło komentarza: Zatrzymanie przy dworcu w Rzeszowie. Trzech mężczyzn z narkotykami na ul. BatoregoAutor komentarza: Szary GandalfTreść komentarza: Narodowość? Zapewne Upadlińcy!Data dodania komentarza: 11.04.2026, 13:09Źródło komentarza: Zatrzymanie przy dworcu w Rzeszowie. Trzech mężczyzn z narkotykami na ul. BatoregoAutor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Podkarpacie, jedna wielka klika i mafia!Data dodania komentarza: 11.04.2026, 13:08Źródło komentarza: Twoje mieszkanie, ich układy? Mieszkańcy RSM alarmują o nieprawidłowościach przed Walnym ZgromadzeniemAutor komentarza: TyczyniakTreść komentarza: Jest duże prawdopodobieństwo że pan Adrian sprowokował pożar tej pseudo galerii żeby dostać pieniądze z ubezpieczenia. Adrian mieszkał w budynku obok był odwiedzany przez ludzi uzależnionych od narkotyków które zresztą sam zażywał. Ps. jakie miał wyjście mieli geszeftu zbużyć to kilka obrazków zawiesił ubezpieczył i teraz tylko czekać co wykaże śledztwo.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 15:18Źródło komentarza: Dramatyczny pożar w Tyczynie. Zgasło serce lokalnej kultury [ZDJĘCIA]Autor komentarza: heheTreść komentarza: wymieniają sie adresamiData dodania komentarza: 7.04.2026, 16:11Źródło komentarza: Spowiedź w Rzeszowie w Wielkim Tygodniu. Gdzie jeszcze możesz wyspowiadać się przed świętami?Autor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Kask nie pomoże kiedy za kierownicą ksiądz który spieszy się do swojego kochanka.Data dodania komentarza: 6.04.2026, 12:41Źródło komentarza: Groźny wypadek w Krasiczynie. Motocyklista ciężko ranny po zderzeniu z autem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama