Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy
Rzeszów pod lupą

Koniec samochodozy w centrum Rzeszowa? Strefa Działań Miejskich mówi: "Sprawdzam"

Podziel się
Oceń

Po kilku miesiącach od zapowiedzi zmian w organizacji ruchu i parkowania w śródmieściu Rzeszowa, Strefa Działań Miejskich sprawdziła, co faktycznie udało się osiągnąć. Wnioski pokazują wyraźny rozdźwięk między deklaracjami Ratusza a rzeczywistością.
Rząd samochodów ustawionych na brukowanej alejce

Autor: Strefa Miejskich Działań

Zmiany w centrum pod społeczną oceną

Strefa Działań Miejskich przedstawiła materiały  dotyczące efektów zmian organizacji ruchu i parkowania w centrum Rzeszowa. Jak podkreślają autorzy opracowania, sprawa ma istotne znaczenie publiczne, ponieważ dotyczy nie tylko jakości przestrzeni w historycznym śródmieściu, ale również wiarygodności miejskiej polityki i sposobu realizacji zapowiedzi o oddawaniu centrum pieszym, ograniczaniu dominacji samochodów oraz wdrażaniu standardów obecnych w nowoczesnych miastach europejskich.

Organizacja zaznacza, że po kilku miesiącach od ogłoszenia zmian postanowiła zweryfikować, czy deklaracje władz przełożyły się na rzeczywistą poprawę jakości przestrzeni publicznej, bezpieczeństwa pieszych i ochrony reprezentacyjnych miejsc w centrum miasta. W ocenie Strefy Działań Miejskich skala przeobrażeń okazała się nierówna, a część decyzji ma charakter bardziej wizerunkowy niż systemowy.

- „Uważamy, że jest to sprawa o istotnym znaczeniu publicznym. Dotyczy nie tylko jakości przestrzeni w historycznym centrum miasta, lecz także wiarygodności polityki miejskiej oraz sposobu realizacji zapowiedzi władz Rzeszowa dotyczących oddawania centrum pieszym, ograniczania dominacji samochodów i wdrażania europejskich standardów w śródmieściu” 

- mówi Dawid Domański, Strefa Działań Miejskich.

Czytaj również:

Gdzie widać poprawę, a gdzie pozostał niedosyt

Najbardziej pozytywnie oceniono zmiany na ulicy 3 Maja, w rejonie skrzyżowania z ulicą Zamkową i aleją Lubomirskich. Według autorów materiału usunięcie parkujących tam samochodów pozwoliło lepiej wyeksponować architekturę i zabytkowy charakter tej części miasta, a przestrzeń stała się czytelniejsza i bardziej przyjazna dla pieszych. Jednocześnie zwrócono uwagę, że problem nielegalnego parkowania nadal się pojawia i wymaga prostych rozwiązań organizacyjnych, takich jak elementy małej architektury.

Znacznie bardziej krytyczna ocena dotyczy alei Lubomirskich, gdzie zmiany objęły tylko jedną stronę ulicy. W opinii Strefy Działań Miejskich taki krok trudno uznać za rzeczywisty przełom w myśleniu o centrum, ponieważ samochody nadal pozostają istotnym elementem tej przestrzeni. Jeszcze mocniej wybrzmiewa krytyka wobec alei Pod Kasztanami, która zdaniem organizacji nadal pełni przede wszystkim funkcję parkingową, mimo swojego historycznego i reprezentacyjnego charakteru.

W materiałach podniesiono również kwestię Placu Farnego. Autorzy wskazują, że choć sposób organizacji postoju został zmieniony, to samochody wciąż dominują przed jednym z najważniejszych zabytków Rzeszowa. W ich ocenie trudno mówić o reprezentacyjnej przestrzeni miejskiej, jeśli głównym elementem krajobrazu nadal pozostają zaparkowane auta.

foto: Strefa Działań Miejskich

Między deklaracją a miejską praktyką

Zdaniem Strefy Działań Miejskich przypadek Rzeszowa pokazuje szerszy problem związany z rozbieżnością między ambitnymi zapowiedziami a ostrożnym wdrażaniem zmian. Organizacja przypomina, że w wielu polskich i europejskich miastach proces porządkowania historycznych centrów oznacza realne ograniczanie ruchu samochodowego, likwidację miejsc parkingowych, poprawę bezpieczeństwa i tworzenie przestrzeni przeznaczonych przede wszystkim dla mieszkańców oraz odwiedzających.

W przesłanym stanowisku podkreślono także: „Po kilku miesiącach od ogłoszenia zmian postanowiliśmy sprawdzić, czy deklaracje te przełożyły się na rzeczywistą poprawę jakości przestrzeni publicznej, bezpieczeństwa pieszych i ochrony reprezentacyjnych miejsc w centrum miasta”. Ten wniosek stanowi główną oś całego materiału i zarazem próbę społecznego rozliczenia miejskich obietnic.

Strefa Działań Miejskich ocenia, że pozytywny przykład ulicy 3 Maja dowodzi, iż bardziej zdecydowane działania są możliwe. Jednocześnie pozostałe lokalizacje mają pokazywać, że władze miasta nadal unikają odważniejszych decyzji dotyczących ograniczenia dominacji samochodów w śródmieściu. W efekcie centrum Rzeszowa, mimo częściowych korekt, wciąż nie osiągnęło standardu, który pozwalałby mówić o pełnym zwrocie w stronę pieszych i wysokiej jakości przestrzeni publicznej.

foto: Strefa Działań Miejskich

Czytaj również: 

Głos organizacji i znaczenie debaty

Przedstawiciele Strefy Działań Miejskich wskazują, że dyskusja o ruchu i parkowaniu w centrum nie jest sporem o pojedyncze miejsca postojowe, lecz o kierunek rozwoju miasta. Chodzi o odpowiedź na pytanie, czy śródmieście ma być przestrzenią podporządkowaną samochodom, czy raczej miejscem sprzyjającym spacerom, odpoczynkowi, spotkaniom i eksponowaniu miejskiego dziedzictwa.

Opublikowane materiały obejmują opis sprawy, dokumentację fotograficzną oraz komentarze przedstawicieli organizacji. Całość ma służyć jako punkt wyjścia do dalszej debaty o tym, jak powinno wyglądać historyczne centrum Rzeszowa i na ile miejskie deklaracje znajdują odzwierciedlenie w praktyce. W przekazie organizacji wyraźnie wybrzmiewa oczekiwanie, że przyszłe działania będą bardziej konsekwentne i nastawione na trwałą poprawę jakości miejskiej przestrzeni.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Nie popieram nikogo z obecnej "klasy" politycznej, lub jak to określam "potylicznej". Moje zdanie jest bardzo proste. Integrujmy się, z poszanowaniem znanej historii. Ta Pani wg mnie ewidentnie przesadziła, stąd moje pytanie, hipotetycznie koncert w Kijowie i uczestnik z nadrukiem J*ć*U*A, ewentualnie Hitler się pomylił, nie ten naród wziął. Ciekawe co by się wtedy działo. Uważam że oba narody powinny zwracać uwagę na takie szczegóły, bo nie służy to ani współpracy, ani zrozumieniu. Co sobie rządzący wymyślą to ich, nasi wybrani przez obywateli, ichni przez ich obywateli, czemu się dziwić? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 19:16 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: John Treść komentarza: Ludzie padają jak kawki po deszczu. Rozległe zawały serca, udary, zatory, fala nowotworów z roku na rok przybierają te schorzenia na sile. A mija właśnie 5 lat........... Data dodania komentarza: 30.06.2026, 23:36 Źródło komentarza: Tragedia w Przemyślu. Nie wrócił na noc do domu, rodzina dokonała makabrycznego odkrycia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama