To historia, która brzmi jak scenariusz filmu, ale wydarzyła się naprawdę. Na Podkarpaciu trwają poszukiwania małego kangura, który 11 lipca uciekł z Labiryntu w Kukurydzy w Łopuszce Małej. Właściciele opublikowali apel o pomoc, a za odnalezienie zwierzęcia wyznaczyli nagrodę w wysokości 1000 zł.
Według opublikowanego ogłoszenia, ostatni raz kangur był widziany w okolicy Trzebowniska. Miejscowość ta znajduje się około 35 kilometrów od Łopuszki Małej, co oznacza, że jeśli obserwacja dotyczy poszukiwanego zwierzęcia, mogło ono pokonać naprawdę spory dystans.

Właściciele podkreślają, że przestraszony kangur może być płochliwy i w razie próby schwytania uciec jeszcze dalej. Dlatego proszą, aby nie łapać go na siłę ani nie płoszyć. Każdy, kto zauważy zwierzę lub będzie miał informacje o jego miejscu pobytu, proszony jest o pilny kontakt telefoniczny pod numerem podanym w ogłoszeniu lub poprzez wiadomość prywatną.
Choć widok kangura na Podkarpaciu wydaje się niezwykły, sprawa jest jak najbardziej prawdziwa i wzbudza ogromne zainteresowanie mieszkańców. Post z apelem o pomoc jest szeroko udostępniany w mediach społecznościowych, a internauci liczą, że uciekiniera uda się szybko i bezpiecznie odnaleźć.
Zachowaj ostrożność
Jeśli mieszkasz w okolicy Łopuszki Małej, Trzebowniska lub okolicznych miejscowości, warto zachować czujność. Być może to właśnie Ty pomożesz zakończyć tę nietypową historię szczęśliwym finałem.


Napisz komentarz
Komentarze