Dym pod dachem i płomienie w nocy. Policja pierwsza na miejscu
Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło tuż przed godziną 23:30. Patrolujący rejon Nowego Miasta policjanci z rzeszowskiej komendy miejskiej otrzymali od dyżurnego informację o pożarze budynku mieszkalnego przy ul. Białogórskiej. Zgłoszenie z numeru alarmowego 112 zawierało niepokojącą informację – wewnątrz przebywają dwie seniorki, których życie i zdrowie są w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Funkcjonariusze błyskawicznie zjawili się na miejscu. Pod poszyciem dachu widzieli już gęste kłęby dymu oraz jęzory ognia, a w powietrzu unosił się ostry zapach spalenizny. Widząc, że liczy się każda sekunda, nie czekając na przyjazd straży pożarnej, ruszyli bezpośrednio do budynku.
Czytaj również:
Zaskoczona seniorka otworzyła drzwi. Jej siostra smacznie spała
Policjanci zaczęli uderzać w okna i drzwi, głośno nawołując domowników do natychmiastowej ucieczki. Po chwili drzwi otworzyła kompletnie zaskoczona i niczego niespodziewająca się starsza kobieta. Seniorka nie miała pojęcia, że na poddaszu jej domu wybuchł groźny pożar. Co więcej, poinformowała interweniujących mundurowych, że w drugiej części budynku smacznie śpi jej siostra.
Policjanci błyskawicznie przedostali się do wnętrza domostwa, obudzili drugą z kobiet i sprawnie wyprowadzili obie siostry w bezpieczne miejsce na zewnątrz.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Strażacy opanowali żywioł. Cenne przypomnienie służb
Chwilę po bezpiecznym wyprowadzeniu kobiet pod adres przy ul. Białogórskiej nadjechały zastępy straży pożarnej, które niezwłocznie przystąpiły do akcji gaśniczej na poddaszu i opanowały rozprzestrzeniający się ogień.
Gdyby nie czujność osoby zgłaszającej pod numer 112 oraz natychmiastowa reakcja policjantów z rzeszowskiego patrolu, nocny pożar mogłyby zakończyć się tragicznie. Służby po raz kolejny apelują o niezwłoczne powiadamianie służb ratunkowych pod numerem 112 w każdym przypadku dostrzeżenia jakiegokolwiek zagrożenia dla życia i zdrowia.




Napisz komentarz
Komentarze