Wykorzystywali nastolatków i podszywali się pod fundacje
Śledztwo pod nadzorem podkarpackiego wydziału Prokuratury Krajowej trwało od początku 2026 roku. Policjanci pionu kryminalnego i dochodzeniowo-śledczego z KWP w Rzeszowie skrupulatnie rozpracowywali siatkę, która z nielegalnego procederu uczyniła sobie stałe źródło dochodu.

Mechanizm działania grupy był wyjątkowo bulwersujący. Sprawcy podszywali się pod legalnie działające fundacje i prowadzili zbiórki na terenie kilku województw. Do wyciągania pieniędzy od przechodniów werbowali małoletnich w wieku od 14 do 18 lat. Młodzi ludzie mieli wzbudzać zaufanie i litość u darczyńców, podczas gdy zebrane kwoty trafiały wprost do kieszeni organizatorów. Wykorzystywanie nieletnich w tym mechanizmie śledczy zakwalifikowali jako handel ludźmi.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Wielka obława i luksusowe auta. Szef ujęty w Poznaniu
Do skoordynowanej akcji doszło pod koniec października. Kilkudziesięciu rzeszowskich policjantów jednocześnie wkroczyło do wytypowanych mieszkań i obiektów w Rzeszowie oraz w innych częściach kraju.
W ręce służb wpadło 13 osób w wieku od 18 do 44 lat dwóch obywateli Polski oraz jedenastu obywateli Ukrainy. Jeden z liderów grupy został ujęty przez kryminalnych w Poznaniu.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli luksusowe samochody, pokaźne zasoby gotówki w różnych walutach oraz inne wartościowe przedmioty. Łączna wartość przejętego majątku wyniosła około 435 tysięcy złotych.
Surowe zarzuty i tymczasowe areszty
Podejrzani usłyszeli już zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, handlu ludźmi, oszustw oraz prania brudnych pieniędzy.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące dwóch głównych kierowników procederu mężczyzn w wieku 22 i 23 lat. Wobec pozostałej jedenastki zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze: dozory policji, zakazy opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. Sprawa ma charakter rozwojowy.



Napisz komentarz
Komentarze