Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama Eco Energy 24 – klimatyzacja Rzeszów
Reklama poseł Adam Dziedzic

Propola: Nie chcę znać twojego życia, ale autobus mi każe [FELIETON]

Podziel się
Oceń

Autobus w Polsce to nie tylko środek transportu. To ruchomy uniwersytet, mobilna agencja informacyjna i darmowa scena kabaretowa w jednym. Płacisz za bilet, a w pakiecie dostajesz wykład z historii alternatywnej, analizę geopolityczną i szczyptę folkloru.

Nie inaczej bywa w Rzeszowie. Jakiś czas temu, wsiadając do autobusu na przystanku przy ul. Targowej, trafiłem przypadkowo na zajęcia z przedmiotu "Wrogowie ojczyzny: Historia nieznana". Prowadzili je starsza pani i pan w czapce z daszkiem.

Nie krępując się towarzystwem pozostałych pasażerów, oddali się oni dość osobliwym rozważaniom z pogranicza polityki oraz historii.

K - kobieta, M - mężczyzna

K: – No i widzi pan! Wszystko wyprzedali w latach 90. Fabryki, zakłady, dziedzictwo narodu!

M: – Wie pani, czyja to wina?

K: – No wiadomo, Żydów. Od setek lat knują!

M: – Żydzi to jedno, ale Tatarzy! To oni nami rządzą!

Pani zamilkła, część autobusu również. Silnik tylko chrząknął, jakby samemu nie wierzył w to, co usłyszał.

K (ostrożnie): – Tatarzy…?

M (z dumą odkrywcy): – Tak! Stalin sprowadził ich tysiące, żeby pilnowali Polski. Komunizm upadł, ale Tatarzy zostali. Teraz są ich miliony, opanowali „Solidarność” i od ’89 wyprzedają kraj po kawałku. 

K (z westchnieniem): – To już nie ma Polski...

Siedziałem dwa rzędy dalej i zastanawiałem się, jak to możliwe, że Bohoniki – wioska znana głównie z meczetu i festiwalu kuchni tatarskiej – są w rzeczywistości kwaterą główną globalnego spisku. Przed oczami stanął mi generał Tatar przesuwający pionki po mapie Polski i wydający rozkaz: "Dziś zabieramy im hutę, jutro fabrykę gwoździ!".

Człowiek się uczy, czyta, ogląda dokumenty historyczne, a potem wsiada do autobusu i dowiaduje się, że całe życie tkwił w błędzie. I że to nie Wałęsa, nie Jaruzelski, nie Balcerowicz, lecz tajny tatarski triumwirat decydował i wciąż decyduje o losach naszego kraju.

Wysiadłem kilka przystanków dalej bogatszy o wiedzę, której nie da się znaleźć w żadnym podręczniku. I pomyślałem: może zamiast Ministerstwa Edukacji wystarczyłoby Ministerstwo Komunikacji Miejskiej? Bilet miesięczny jako abonament na narodową prawdę objawioną. 

W końcu tylko w środkach komunikacji miejskiej można dowiedzieć się, że Polska nie jest w ruinie ani w budowie. Polska jest w niewoli Tatarów z Bohonik.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama