Jak wynika z analizy opublikowanej na lokalnej grupie osiedlowej Budziwój, przeciętny mieszkaniec południowej części Rzeszowa regularnie korzystający z ul. Kwiatkowskiego może tracić od 8 do 9 tysięcy złotych rocznie – wyłącznie z tytułu stania w korkach. To nie tylko nerwy i frustracja. To realne straty finansowe, które ktoś w końcu postanowił policzyć.
Dwie godziny do centrum? W Rzeszowie to możliwe
W godzinach porannego i popołudniowego szczytu – między 7:30 a 9:00 oraz 15:30 a 17:00 – przejazd z Budziwoja do centrum może zająć nawet dwie godziny. Brzmi absurdalnie? Mieszkańcy zapewniają, że to ich codzienna rzeczywistość. A gdy 7 stycznia 2026 roku spadł śnieg, sytuacja na drogach całkowicie się zablokowała.

Przepustowość ul. Kwiatkowskiego została przekroczona już przy obecnym natężeniu ruchu. Dynamiczny rozwój nowych osiedli mieszkaniowych, zarzucona koncepcja obwodnicy południowej, niewystarczająca liczba zatoczek autobusowych – to tylko część problemów, które sprawiają, że jedna z głównych arterii południowego Rzeszowa nie radzi sobie z tysiącami mieszkańców dojeżdżających codziennie do pracy i szkół.
Matematyka bezsensownego stania
Autor analizy przeprowadził prosty rachunek. Przy założeniu, że kierowca traci około 40 minut dziennie w korkach, w skali roku daje to 150–160 godzin zmarnowanego czasu. Przy średniej stawce godzinowej netto wynoszącej 45–50 zł, oznacza to stratę rzędu 6 750–7 500 zł rocznie – wyłącznie z tytułu utraconego czasu pracy.
Do tego dochodzi spalanie. Postój w korkach i jazda na niskich biegach generują dodatkowe zużycie paliwa szacowane na 1,5–2 litry na godzinę. W skali roku to kolejne 1 200–1 500 zł, które znikają w miejskim smogu. Suma? Nawet 9 tysięcy złotych rocznie – i to przy konserwatywnych założeniach.
Choć – jak zastrzegają autorzy – Google Maps nie udostępnia "surowych" danych w formie tabelarycznej, analiza raportów drogowych i natężenia ruchu pozwala na wiarygodne oszacowanie skali problemu.
Mieszkańcy czekają, korki rosną
Rosnące koszty życia, strata czasu i pogarszający się komfort codziennych dojazdów sprawiają, że mieszkańcy Budziwoja coraz głośniej domagają się konkretnych działań infrastrukturalnych. Pytanie nie brzmi już "jak długo jeszcze będziemy stać w korkach", ale raczej "ile jeszcze będzie nas to kosztować". Bo jeśli ul. Kwiatkowskiego pozostanie w obecnym stanie, odpowiedź jest prosta: coraz więcej.
















Napisz komentarz
Komentarze