Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Mała podkarpacka wieś i wielka tajemnica

Czy Michał został zamordowany? Ktoś od 25 lat milczy w sprawie jego zniknięcia

Podziel się
Oceń

Jeśli żyje miałby 42 lata – mógłby mieć dzieci, rodzinę, zwykłe życie, którego został pozbawiony, wychodząc jako 16‑latek na dyskotekę między Bielińcem a Bielinami w sierpniu 2000 roku. Jego bliscy od ćwierć wieku żyją w niewiedzy, a śledczy wciąż próbują przerwać zmowę milczenia i ustalić, co stało się z Michałem Karasiem.

W Bielińcu na Podkarpaciu pęka zmowa milczenia wokół jednej z najbardziej tajemniczych spraw regionu. Po latach stagnacji śledztwo w sprawie zaginięcia 16‑letniego Michała Karasia nabrało tempa, a na grobie jego matki ktoś zostawił kartkę z imieniem chłopaka i danymi nieznanego mężczyzny – nowy trop, który rodzina i śledczy traktują jak możliwy sygnał od kogoś, kto dotąd milczał.

Noc, po której Michał zniknął

Był 19 sierpnia 2000 roku, sobota, zbliżał się koniec wakacji. Michał Karaś, 16‑letni uczeń technikum z Bielińca, wieczorem wsiadł z kolegami na rower i pojechał do oddalonych o ok. 4 kilometry Bielin na dyskotekę w popularnym wtedy klubie „Babylon”. Koledzy wrócili do domów, Michał – nie. Dla jego rodziny i bliskich czas się zatrzymał.

Jego rower następnego dnia wciąż stał pod budynkiem dyskoteki. Według części relacji, zebranych przez policję i cytowanych później przez media, nastolatek miał tańczyć z „tajemniczą blondynką”, a potem być widziany, gdy wsiada do samochodu lub jest do niego wciągany. Siostra zaginionego, Bożena Martyna, przyznaje jednak w materiale dla TVN24 , że nikt ze znajomych nie potwierdził jej wprost, że widział moment wyjścia czy wsiadania do auta, a wersja „wciągnięcia do samochodu” mogła trafić do obiegu po tym, jak sama – po wizytach u jasnowidzów – przekazała taki scenariusz policji.

– To były pierwsze wakacje, gdy sam zaczął chodzić poza wioskę. Na swój wiek był bardzo dorosły. Mieliśmy chorego, sparaliżowanego ojca. Michał bardzo dużo mi pomagał. Dwa lata wcześniej umarła nasza mama. Dla nas były to wtedy ciężkie czasy – mówi Bożena Martyna w rozmowie z Katarzyną Zuchowicz w NaTemat w 2023.

„Szukaliśmy wszędzie”. Rodzina kontra bezradność systemu

Rodzina od początku szukała Michała na własną rękę: objeżdżała okoliczne wsie, lasy, tereny nad rzeką, zaglądała do rowów i studzienek kanalizacyjnych, kontaktowała szpitale i komendy policji. – Szukaliśmy Michała wszędzie – podkreśla Bożena Martyna.

Dyrektor szkoły, do której chodził nastolatek, Wacław Piędel, wspomina, że „cały Bieliniec był wstrząśnięty”, a rodzina „stawała na głowie”, uruchamiając również media. – To był spokojny, grzeczny chłopak. Nieźle się uczył. (…) Może powstały jakieś zaniedbania po stronie organów ścigania? Może niepotrzebnie zaniechano działań? – mówił w 2023r. podczas rozmowie z naTemat, wskazując, że po początkowym „szumie” nastały długie lata ciszy.

Sama siostra po latach nie kryje rozgoryczenia: – Cały czas ufałam i wierzyłam, że gdy w 2000 roku zgłosiliśmy zaginięcie Michała, to coś się dzieje. Że policja tym się zajmuje. A policja zupełnie z tym nie ruszyła. Nie pomogli nam – ocenia, dodając, że nikt nie poinformował rodziny, że to oni powinni zawiadomić prokuraturę, jeśli chcą dalszych działań.

– Wtedy wydawało mi się, że zrobiliśmy wszystko. Ale widocznie jeszcze za mało. (…) Gdybym wtedy miała ten rozum i tę wiedzę, które mam w tej chwili, na pewno bym tego tak nie zostawiła. Mnóstwo jest rzeczy, które sobie zarzucam – przyznawała w 2023r.  w rozmowie z Katarzyną Zuchowicz.

Kadr z programu Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Sprawa wraca: Archiwum X, prokuratura i nowe tropy

Przez ponad 20 lat zajmowała się nią jedynie policja w ramach postępowania poszukiwawczego, bez udziału prokuratury. – W 2000 roku było prowadzone tylko postępowanie poszukiwawcze przez policję. Prokuratura nie miała żadnej informacji o tej sytuacji – mówił w rozmowie z NaTemat prokurator Andrzej Dubiel z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, pytany, dlaczego przez 23 lata nikt nie wszczął śledztwa karnego.

Przełom nastąpił dopiero we wrześniu 2023 roku, kiedy rodzeństwo Michała – po rozmowach z byłymi policjantami z krakowskiego Archiwum X – złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W efekcie wszczęto śledztwo z artykułu 148 Kodeksu karnego (zabójstwo), najpierw w prokuraturze w Nisku, a następnie –  jak podawała WP ze względu na wagę sprawy – przejęła je Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu.

Prokurator Michał Lasota i prok. Andrzej Dubiel deklarowali dla WP, że przesłuchano już kilkadziesiąt osób, w tym te wskazane przez rodzinę. Część świadków – blisko 20 – została ponownie przesłuchana z udziałem biegłego psychologa śledczego, by wychwycić niespójności i próbę ukrywania informacji. – Wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia. Nie wykluczamy, że osoby przesłuchiwane wskażą kolejne, które mogą coś wiedzieć – mówi Dubiel, zastrzegając, że z uwagi na dobro postępowania prokuratura nie ujawnia treści zeznań.

Z inicjatywy prokuratury jak podawała TVN24 w rodzinnym domu Michała zabezpieczono jego zeszyty, dyplomy i inne pamiątki. Biegłym udało się z nich wyizolować DNA nastolatka, które wprowadzono do ogólnopolskiej bazy i bazy GENOM, by porównać z materiałem genetycznym mężczyzn pochowanych jako NN. Jak dotąd nie uzyskano żadnej zgodności – ciało Michała nie zostało więc zidentyfikowane wśród bezimiennych zmarłych.

Śledczy odtworzyli również bilingi telefoniczne z okresu zaginięcia i kolejnych dni, zidentyfikowali osoby, które dzwoniły do domu Karasiów, i przesłuchali je. Ten trop – podobnie jak wiele wcześniejszych – nie przyniósł jednak przełomu.

Zlewnia mleka, zbiornik, dawne szambo

Nowych kierunków działań dostarczyło spotkanie rodziny z byłymi policjantami Archiwum X. – Dowiedzieliśmy się od nich, że naprzeciwko klubu, w którym był Michał, była zlewnia mleka. I tam był zbiornik wodny i studzienki, które teraz są zasypane. Nie sprawdzaliśmy ich. Nigdy o nich nie wiedzieliśmy – mówiła w 2023  Bożena Martyna w rozmowie z NaTemat.

Jesienią 2024 roku policja według Faktu – już na polecenie prokuratury – przeszukała zbiornik na działce obok dawnej dyskoteki, teren dawnego szamba oraz obszar przylegający do budynku. Nie odnaleziono tam szczątków chłopca ani przedmiotów, które można byłoby jednoznacznie powiązać z zaginięciem.

Pod koniec listopada 2024 roku funkcjonariusze Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Rzeszowie, w obecności prokuratora, przeprowadzili szczegółowe oględziny budynku dawnego „Babylonu”, w którym dziś mieści się siedziba lokalnej OSP. Zabezpieczyli ślady, które – jak podkreśla prokurator Lasota – mogą mieć związek z zaginięciem Michała Karasia i zostaną poddane analizom, w tym badaniom śladów biologicznych i krwawych.

Kartka na grobie i nowe nazwiska w aktach

Symbolicznym momentem pękania zmowy milczenia była kartka znaleziona na grobie matki zaginionego. W Dzień Matki, 26 maja, starszy brat Michała znalazł pod zniczem złożony na cztery skrawek papieru. – Na kartce ktoś niebieskim długopisem napisał imię „Michał”, a obok imię i nazwisko innego mężczyzny i nazwę miejscowości – relacjonował dla TVN24 Andrzej Karaś.

Kartkę natychmiast przekazano policji. Eksperci z laboratorium kryminalistycznego szukali na niej śladów biologicznych i odcisków palców, ale żadnych użytecznych śladów nie znaleźli. Funkcjonariusze ustalili kilkunastu mężczyzn o imieniu i nazwisku zapisanym na kartce, do przesłuchania wytypowali dwóch, jednak ich zeznania nie wniosły przełomowych informacji.

Prokuratura zapowiedziała przesłuchanie mężczyzny – mieszkańca województwa podkarpackiego – którego dane znalazły się na kartce. Ze względu na stan jego zdrowia jak podała WP czynność ma zostać przeprowadzona dopiero, gdy będzie to możliwe.

„Wielki Mistrz” i dawna dyskoteka

Policja planowała przesłuchanie Marka K., dawnego właściciela „Babylonu”, który w 2000 roku zarządzał klubem i – jak wynika z relacji medialnych w Fakcie i O2 – budził strach wśród części mieszkańców. W 2018 roku Marek K. został skazany na 11 lat więzienia za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, do której miał werbować m.in. ochroniarzy z dyskoteki.

Jak podawała Wirtualna Polska przed laty śledczy nie łączyli go ze sprawą zaginięcia Michała, bo nie mieli wiedzy o jego powiązaniach ze światem przestępczym. Teraz prokuratura chce sprawdzić, czy jego rola jako właściciela klubu i lokalnego „Wielkiego Mistrza” mogła mieć jakikolwiek związek z wydarzeniami z sierpnia 2000 roku.

Pękająca zmowa milczenia

Bożena Martyna mówi dziś wprost o „zmowie milczenia” w Bielińcu i okolicznych miejscowościach. – Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że ktoś z tych ludzi, którzy byli z nim na dyskotece, ktoś z mieszkańców wioski, mógł coś widzieć, może wiedzieć, co stało się z Michałem – potwierdza prokurator Lasota, cytowany przez TVN24.

Siostra zaginionego przyznaje, że do dziś słyszy różne wersje wydarzeń: o tajemniczej blondynce, nieznanym samochodzie, możliwym „wkręceniu” kogoś w całą historię. Rodzina rozważa, że Michał mógł być świadkiem czegoś, czego nie powinien zobaczyć, albo znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. – Jeśli nie żyje, to może nie musiało to być celowe, tylko nieumyślne spowodowanie jego śmierci – mówiła w 2023 w rozmowie z Żuchowicz.

– Nawet wczoraj wieczorem miałam telefon z policji z takimi pytaniami, jakich nikt wcześniej nam nie zadawał. Pytali nawet o szkołę podstawową Michała. Nigdy wcześniej nie było takiego pytania – opowiada, widząc w tym dowód, że po latach służby naprawdę zaczęły drążyć szczegóły.

Polityczny patronat i apel o informacje

Sprawą interesował się także były minister i wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, pochodzący z Niska. W rozmowie z Interią, którą cytował w 2023 portal NaTemat zapowiedział, że jako poseł z regionu zwróci się do prokuratora generalnego o zbadanie sprawy zaginięcia Michała Karasia.

Po ćwierć wieku rodzina nie oczekuje już cudownego powrotu, lecz prawdy i możliwości godnego pochówku, jeśli doszło do zbrodni. – Ten, kto coś wie, też musi z tym żyć. Może po tylu latach ruszy go sumienie. Jeśli ktoś nie ma odwagi się ujawnić, niech napisze jakąś kartkę. Anonim. Cokolwiek – apelowała Bożena Martyna  w TVN24

Policja wciąż prowadzi poszukiwania Michała Karasia, zaginionego  prosząc o kontakt każdą osobę, która mogłaby przekazać istotne informacje. Według danych policji Michał urodził się w 1984 roku, ostatnio zameldowany był w Bielińcu, a w chwili zaginięcia miał ok. 181–185 cm wzrostu, szczupłą, wysmukłą sylwetkę, krótkie, jasne włosy, jasne oczy, owalną, bladą twarz, wysokie czoło, prostolinijny nos, średnie, przylegające uszy i pełne uzębienie.​

Wszelkie informacje w sprawie zaginięcia Michała Karasia można przekazywać do Komendy Powiatowej Policji w Nisku: RZ KPP Nisko, 37‑400 Nisko, ul. Sandomierska 6, tel. 47 877 53 10 (oficer dyżurny – całodobowo), fax 47 877 53 19, e‑mail: [email protected]. Policja podkreśla, że nawet pozornie drobny szczegół może okazać się ważny dla śledztwa.​

 

Źródła: 

  1.  Wojciech Łaskarzewski : Nowe przeszukania w Bieliniach. Zaginiony Michał Karaś. i trop ze studni (Fakt)
  2. Natalia Kamińska: Michał Karaś zaginął niemal 25 lat temu. Teraz śledczy znaleźli "tajemniczą blondynkę"(NaTemat)
  3. Katarzyna Zuchowicz Tańczył z tajemniczą blondynką na dyskotece, potem zniknął. Rodzina szuka go od 23 lat (NaTema)
  4. Joanna Zajchowska Pęka zmowa milczenia? Na grobie matki Michała ktoś zostawił kartkę (WP)
  5. Martyna Sokołowska Odkopali studnię, georadarem zbadali polanę. Szukali zaginionego Michała Karasia (TVN24)
  6. Katarzyna Rosiewicz Jak Kamień w wodę. Tajemnica zniknięcia Michała (TVN24)
  7. Mateusz Domański Michał zaginął 25 lat temu. I nagle taka karteczka. Sprawdzili trop (02,pl)
     

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Paweł Treść komentarza: Gorąco polecam! Niewiele miast w Polsce może poszczycić się takim projektem. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 09:12 Źródło komentarza: Zamknij oczy i poznaj obraz dłońmi. W Rzeszowie otwarto wyjątkową wystawę TYFLO-ART Autor komentarza: M K Treść komentarza: Mali tego pedofil to jeszcze spowiednik który od starszych osób wyłudza mieszkania .Do więzienia za takie coś. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: Stalker w koloratce! Ksiądz z Głogowa Małopolskiego aresztowany za nękanie Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Rodziny nie było w domu bo sie bawili na weselu to zabezpieczył majątek żeby nikt nie ukradł Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Policjant z Boguchwały okradał domy, gdy ludzie byli na weselach? Łupy znaleziono w jego domu! Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie toi starzy sa stamtąd i wiesz po sobie Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: lózak Treść komentarza: My Polacy nie lubimy takich polaczków jak ty Władziu Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:57 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny Władku Śmiały, tak względem Twego wpisu, to teraz proszę spróbuj zgłębić sens słów Mazurka Dąbrowskiego: Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za twoim przewodem Złączym się z narodem. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami. Dał nam przykład Bonaparte, Jak zwyciężać mamy. Teraz rozważmy w czysto Ludziackim oglądzie sens słów powyższej pieśni. To, ile kobiet, dzieci starców i powstańców włoskich, wyrżnęli Legioniści na rozkaz Napoleona np. w miejscowości Ferentino? Zdaje się parę ładnych tysięcy. A co było w Hiszpani? Polacy Legioniści oblegali Saragossę i w wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów, że o gwałtach na zakonnicach i babinach już nie wspomnę. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni, więc Polacy są usprawiedliwieni, prawda? Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków. Mało? Bardzo mnie interesuje jedna sprawa, ilu to Ukraińców, dawniej zwanych Rusinami, zostało wyciętych przez Polaków od czasu, gdy w 1018 roku Bolesław Chrobry wybrał się na Kijów? Czy aby to nie będą to MILIONY? Oni mają swojego Banderę a Wy macie Dmowskiego. A co ma do tego Dmowski? Pan Roman Dmowski był niechętny Ukraińcom i nie uważał Ich za naród, w związku z tym przez Ukraińców może być uznany za UKRAINOFOBIA. Pan Roman sprzeciwiał się niepodległości Ukrainy i uważał, że powstanie niepodległego państwa ukraińskiego jest niemożliwe i szkodliwe dla polskich interesów, postulując, aby ziemie te pozostały w sferze wpływów rosyjskich lub zostały podzielone. Traktował kwestię ukraińską jako zagrożenie. W jego ujęciu, rozwój świadomości ukraińskiej stanowił zagrożenie dla integralności Polski, co prowadziło do niechęci wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych. Takie są fakty HISTORYCZNE. Cóż, ale to Polak, więc ma mnóstwo ulic w Polsce ze swoim imieniem. Jakie to POLACKO-KATOLACJE podejście do świata w koło, nieprawdaż? Uważam, że Włosi wraz Hiszpanami mają jak najbardziej uzasadnione prawo do tego, aby żądać od Polski, żeby hymn jej nie nosił nazwy Mazurek Dąbrowskiego, bo Dąbrowski to zbrodniarz, skoro jego Legioniści mordowali Włochów i Hiszpanów oraz Haitańczyków. Dodatkowo, Włosi wraz z Hiszpanami, mają prawo do tego, aby słowa hymnu nie wspominały o Włoszech oraz o Napoleonie, bo on też jest zbrodniarzem i to światowym. Na tym tle pamięć Ukraińców o swoich bohaterach jest niczym w świetle zbrodni Polaków sprzymierzonych z Napoleonem oraz gdy Polska miała we władaniu ziemie Ukraińskie. Prawda jest taka, że Polska sama sobie wychowała wrogów w postaci Ukraińców typu Bandera i inni. To teraz dalej wyzywaj Ukraińców od UPADLIŃCÓW, to też Tobie i podobnym zostanie zapamiętane, że są tacy w Polsce, którzy za nic mają życie innych Ludziaków i nie chcą pamiętać o podłościach swych przodków. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:11 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama