Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Fuczki łemkowskie. Tanie placki z kapusty, które pokochasz od pierwszego kęsa

Podziel się
Oceń

Chrupiące jak dobre placki ziemniaczane, a przy tym pełne aromatu kiszonej kapusty i górskich historii – fuczki łemkowskie to jedno z tych dań, które potrafią uratować każdy obiad. Wystarczy kilka prostych składników ze spiżarni, kwadrans pracy i patelnia, by na talerzu wylądował smak Bieszczadów zamknięty w złocistych plackach, idealnych i na rodzinny obiad, i na spotkanie ze znajomymi.

Na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe placki. Dopiero po pierwszym kęsie okazuje się, że w chrupiącym cieście zamknięto smak kiszonej kapusty, górskich wiatrów i oszczędnej, ale pomysłowej kuchni dawnych mieszkańców Bieszczad – Łemków. Fuczki, bo o nich mowa, z dania biednych gospodarzy stały się dziś jednym z kulinarnych symboli Podkarpacia, serwowanym w karczmach, gospodarstwach agroturystycznych i restauracjach jako obowiązkowa pozycja dla turystów.​

Skąd wzięły się fuczki?

Fuczki to tradycyjna potrawa kuchni łemkowskiej – grupy etnicznej, która przez wieki zamieszkiwała rejony dzisiejszych Bieszczadów i Beskidu Niskiego. Łemkowie żyli skromnie, a ich kuchnia opierała się głównie na tym, co byli w stanie wyhodować i zakonserwować: owsie, kapuście, ziemniakach, kaszach i nabiale. Mięso pojawiało się od święta, dlatego dania mączne i warzywne – w tym placki – stanowiły codzienną podstawę wyżywienia.​

W klasycznym ujęciu fuczki to smażone na patelni placki z mąki (pierwotnie często owsianej) i kiszonej kapusty, uznawane dziś za podkarpacką potrawę regionalną. Jak podkreślają autorzy tekstów poświęconych kuchni regionu, przepis znany jest od stuleci i przez długi czas funkcjonował głównie w domach, zanim trafił na karty menu w gospodach i karczmach.​

Bieszczadzki klasyk na nowo odkryty

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu turyści rzadko mieli okazję spróbować fuczek w lokalnych lokalach, bo danie pozostawało przede wszystkim domeną kuchni domowej. W ostatnich latach sytuacja się zmieniła – placki z kiszonej kapusty wróciły z niebytu i dziś uchodzą za jeden z „obowiązkowych” smaków Bieszczad.​

Jak opisują autorzy kulinarnych przewodników, fuczki podaje się obecnie zarówno w wersji najprostszej – ze śmietaną lub sosem czosnkowym – jak i w bardziej rozbudowanych odsłonach, np. z sosem grzybowym, pieczarkowym czy jako dodatek do ryb i mięs. W wielu miejscach traktowane są jako sezonowy hit jesieni i zimy, gdy kapusta kiszona jest najbardziej chrupka i aromatyczna.​

Co kryje się w cieście?

Domowe fuczki powstają z kilku podstawowych składników, które niemal zawsze można znaleźć w spiżarni:​

  • kiszona kapusta – odciśnięta z nadmiaru soku i drobno posiekana
  • mąka (pszenna, orkiszowa lub tradycyjnie owsiana)
  • mleko lub woda
  • jajko
  • sól i przyprawy, najczęściej kminek oraz cząber lub majeranek

Z tych składników przygotowuje się gęste ciasto podobne do naleśnikowego, do którego dodaje się kapustę i przyprawy. Po krótkim „odpoczynku” na patelni lądują porcje ciasta formowane w placki, smażone na złoty kolor z obu stron. Dawniej – jak przypominają autorzy blogów kulinarnych – fuczki często stanowiły główny posiłek dnia i jadano je po prostu z kwaśną śmietaną lub dodatkową porcją kapusty.​

Jak je podać, żeby zachwycić domowników?

Współcześnie kucharze i gospodynie lubią bawić się dodatkami. Fuczki świetnie smakują:​

  • z sosem pieczarkowym lub grzybowym – to wariant szczególnie popularny w bieszczadzkich bacówkach
  • z gęstą, kwaśną śmietaną i świeżymi ziołami
  • z sosem czosnkowym jako przekąska na ciepło
  • jako dodatek do pieczonego mięsa lub ryby w restauracjach serwujących kuchnię regionalną

Dzięki chrupiącej strukturze i wyrazistemu, lekko kwaskowemu smakowi kapusty fuczki dobrze łączą się zarówno z delikatnymi sosami mlecznymi, jak i bardziej aromatycznymi dodatkami.​


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Wszelkie pretensje w sprawie korków na ul. Kwiatkowskiego proszę kierować do przeciwników budowy obwodnicy południowej. Ten protest pozbawił miasto dotacji UE na jej wybudowanie, to nie dość że teraz lamentujecie na korki to jeszcze wdychacie spaliny.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 10:02Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: lózakTreść komentarza: chcieli zrobić drogę to wy, mieszkańcy chcieliście cisze i spokój za płotem, to macieData dodania komentarza: 12.01.2026, 18:03Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: BEZPARTYJNYTreść komentarza: Do wyjazdu po azyl na Węgry szykują się wybrańcy PiS z Podkarpacia za Ziobrą, Kuchciński oraz Kurowska. Lepiej niech tam zostaną bo większość mieszkańców jest uczciwa oraz oszukana przez w/w wymienionych. Ludzie im wierzyli, hucznie przyjmowali a oni nie mają honoru i godności popatrzyć wyborcom w oczy. Jeżeli są niewinni to w Polsce im nic nie grozi i z podniesionym czołem powinni się stawić przed wyborcami w celu oczyszczenia siebie.Data dodania komentarza: 12.01.2026, 16:29Źródło komentarza: Azyl na Węgrzech dla posła z RzeszowaAutor komentarza: dddTreść komentarza: Protestowaliście przeciwko obwodnicy, no to macie. to co chcieliście.Data dodania komentarza: 11.01.2026, 17:41Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: lózakTreść komentarza: jaki drajwer taki płaczData dodania komentarza: 9.01.2026, 09:34Źródło komentarza: GDDKiA apeluje o ostrożność. Błoto pośniegowe na drogach Podkarpacia i sąsiednich regionówAutor komentarza: heheTreść komentarza: jeśli dla ciebie ładna kobieta to obrzydlistwo to dalej patrz w PikułeData dodania komentarza: 9.01.2026, 09:33Źródło komentarza: Sukienka i szpilki zamiast muzyki. Pikuła wywołała burzę wokół sylwestrowego show Steczkowskiej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama