Pierwsze doniesienia ze stacji potwierdziło RMF FM, którego reporter Krzysztof Zasada przekazał, że podczas jazdy obsługa pociągu otrzymywała od pasażerów sygnały o zapachu spalenizny w jednym z wagonów. Skład zatrzymał się w Dębicy, gdzie załoga użyła kilku gaśnic proszkowych, zanim straż pożarna w ogóle dotarła na miejsce. Zgłoszenie wpłynęło do Komendy Powiatowej PSP w Dębicy o godzinie 19:47, podał oficer dyżurny — ogień objął część jedenastego wagonu stojącego na drugim peronie.wydarzenia.interia+1
Ewakuacja przed przybyciem służb
Szczegóły akcji ratunkowej opisała Interia na podstawie informacji Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy: zanim na miejsce dotarły jednostki, ze składu ewakuowało się samodzielnie około 250 osób. PKP Intercity w oficjalnym komunikacie potwierdziło, że wszyscy podróżni zostali bezpiecznie przeprowadzeni przez drużynę konduktorską do klimatyzowanego budynku dworca, gdzie oczekiwali na dalsze instrukcje. Serwis Wirtualna Polska podał za TVN24, że do akcji wezwano strażaków, policję i straż ochrony kolei, a ruch na stacji w Dębicy został zablokowany w obu kierunkach.fakt+2
Maszynista podtruty, jedna osoba w szpitalu
Do akcji gaśniczej wyruszyło dziewięć zastępów straży pożarnej z Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych nr 1 i nr 2 w Dębicy oraz jednostek OSP Pustynia, OSP Dębica-Kędzierz i OSP Paszczyna, zaś druhowie z Żyrakowa zostali wezwani do remizy w celu zabezpieczenia powiatu na wypadek innych zdarzeń — poinformował portal debica24.pl. Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkomisarz Jacek Bator przekazał, że trzy osoby z obsługi pociągu, w tym maszynista, podtruły się dymem, a pomoc medyczna została udzielona na miejscu. Jedna z podróżnych trafiła do szpitala w wyniku silnego stresu, dodał Bator.
Czytaj również:
Burmistrz na peronie. Miasto gotowe pomóc
Na miejscu zdarzenia pojawił się burmistrz Dębicy Mateusz Kutrzeba, który, jak odnotował debica24.pl, podkreślił, że szczęśliwym zbiegiem okoliczności pożar wybuchł w czasie postoju pociągu na stacji, co pozwoliło na szybką i sprawną ewakuację wszystkich pasażerów. Burmistrz dał też strażakom jasny sygnał: „Strażacy mają do mnie dzwonić, gdyby taka była potrzeba" — mając na myśli gotowość miasta do zapewnienia noclegów podróżnym. Ostatecznie z tej możliwości nie skorzystano.
Przegrzane hamulce i nowy skład
Przyczynę pożaru ustalono stosunkowo szybko: do zapłonu doszło wskutek przegrzania się hamulców, od których zajął się silnik w lokomotywie, podał debica24.pl. Strażacy stwierdzili podwyższoną temperaturę podwozia, a po ugaszeniu ognia i zakończeniu działań na stację podstawiono nowy skład, który zabrał wszystkich pasażerów w dalszą podróż — potwierdził burmistrz Kutrzeba. Linia Kraków – Rzeszów była zablokowana przez kilka godzin: pociągi jadące w kierunku stolicy Podkarpacia stały przed Dębicą i czekały na udrożnienie toru, informowała Interia.




Napisz komentarz
Komentarze