Dwa tygodnie temu odeszła kobieta, która przez lata tworzyła dom dla swojego czworonożnego przyjaciela. Od tamtego momentu pies został zupełnie sam na posesji. Choć sam organizuje sobie czas, miejsce nie jest dla niego bezpieczne. Na szczęście losem zwierzęcia przejęli się sąsiedzi. Okoliczni mieszkańcy regularnie go dokarmiają i dbają o jego zdrowie – pies dostał już tabletkę na pasożyty, a w najbliższym czasie planowane jest jego zaszczepienie. To jednak za mało, by zapewnić mu stałe bezpieczeństwo.

Potrzebny nowy dom
Organizatorzy akcji pomocowej szukają dla psa schronienia w trybie natychmiastowym. Pomoc potrzebna jest „na wczoraj” – poszukiwany jest zarówno dom stały, jak i tymczasowy, który uchroni zwierzaka przed zagrożeniami.
Czworonóg ma około 8 lat, choć energią przypomina radosnego dwulatka. Waży około 12–13 kg. Początkowo podchodzi do nowych osób z dystansem i jest nieufny, jednak bardzo szybko daje się przekonać dobrą karmą oraz przysmakami. Gdy poczuje się bezpiecznie, naprzemiennie podaje obie łapki, jakby prosił, by go nie porzucać.

Przyjazny dla psów, groźny dla drobiu
Z relacji osób opiekujących się psem wynika, że zwierzę bez problemu akceptuje inne czworonogi. Nie goni kotów żyjących na posesji i żyje w zgodzie z psami z sąsiedztwa. Przyszły właściciel musi jednak wziąć pod uwagę jedną cechę jego charakteru – pies mocno „fiksuje się” na widok kur oraz kaczek.
Opiekunowie podkreślają, że szukają dla niego prawdziwego domu. Zgłoszenia od osób, które chciałyby trzymać psa w kojcu, na łańcuchu lub wyłącznie w budzie, nie będą brane pod uwagę. Cel jest jeden: znalezienie pełnej miłości bezpiecznej przystani.


Napisz komentarz
Komentarze