Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Sądecczyzna zawitała do Trzciany – piąta edycja PARK-u pełna folkloru

Podziel się
Oceń

W Trzcianie odbyła się piąta edycja wydarzenia poświęconego polskiemu folklorowi regionalnemu, a tegoroczna odsłona przeniosła publiczność na Sądecczyznę. Gospodarze, Zespół Pieśni i Tańca "Pułanie", gościli na scenie zaprzyjaźniony zespół Lipniczanie, który od lat wymienia się z nimi tanecznymi tradycjami.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

Impreza organizowana przez Gminne Centrum Kultury Sportu i Rekreacji w Świlczy z siedzibą w Trzcianie ma już swoją historię: wcześniejsze edycje prezentowały folklor Starej Warszawy, Podhala, Żywiecczyzny i Lubelszczyzny. 

Jak podkreślił Adam Majka, dyrektor GCKSiR, każda z tych odsłon, z wyjątkiem pierwszej, powstaje dzięki współpracy z zaprzyjaźnionymi zespołami z prezentowanych regionów, a więzy z Lipniczanami trwają już wiele lat. Tegoroczne spotkanie przyniosło nie tylko koncert, ale i naukę tańca dla publiczności, wymianę doświadczeń choreograficznych oraz okazję do poznania unikalnych strojów regionalnych. 

Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego z wydarzenia, w którym uczestnicy i organizatorzy dzielą się swoimi wrażeniami z tego wyjątkowego wieczoru.

Wielopokoleniowa tradycja Lipniczan

Gościem specjalnym piątej edycji był zespół Lipniczanie, znany ze swojej bogatej, wielopokoleniowej tradycji ludowej. Jak zaznaczył Adam Majka, "myśmy się u nich uczyli tych układów tanecznych, ale oni również u nas uczyli się tańców rzeszowskich". 

Maria Jaworecka z zespołu Lipniczanie opowiedziała, że muzycy zaprezentują charakterystyczne dla swojego regionu melodie, w tym poleczki, krakowiaki i walczyki, a tancerze pokażą tańce Pogórzan Sądeckich: Polkę, Polkę Starej Baby oraz Uciekaną.

Rzeszowianie z sądecką inspiracją

Choreograf zespołu "Pułanie", Piotr Drozd, wyjaśnił, że mimo naturalnego przywiązania do własnych, rzeszowskich suit tanecznych, jego zespół postanowił spróbować sił w tańcach sądeckich. "Tańce sądeckie nas troszeczkę zainspirowały i zaciekawiły, ponieważ to są bardzo żywe melodie, żywe tańce" – przyznał, dodając, że młodzież z zespołu sama dopingowała do nauki tego repertuaru. Zaznaczył przy tym różnicę geograficzną między obiema tradycjami: Lipniczanie reprezentują Pogórze Sądeckie, a Pułanie w nowym repertuarze wcielili się w Lachów Sądeckich.

Poziomka jako znak rozpoznawczy stroju

Osobnym tematem rozmów były regionalne stroje ludowe, które różnią się między sobą w zależności od pochodzenia zespołu. Maria Jaworecka zwróciła uwagę na charakterystyczny detal stroju z jej regionu: "spódniczki właśnie kolorowe, do tego gorsety, i gorsety mają charakterystyczny wzór dla naszego regionu. Jest to poziomka i występuje tylko i wyłącznie w naszym regionie". Ten drobny, ale wyjątkowy element sprawia, że stroje Pogórzan Sądeckich łatwo odróżnić od kostiumów innych zespołów obecnych na scenie.

Muzyka na żywo i wspólna zabawa

Za muzyczną stronę wydarzenia odpowiadała Justyna Drozd-Ochał, kierownik Kapeli Moja Scheda, która akompaniowała zespołowi Pułanie podczas prezentacji tańców lachowskich, a wieczorem wystąpiła z własnym, zróżnicowanym repertuarem obejmującym utwory czeskie, słowackie i rzeszowskie. 

W programie znalazła się także nauka tańca dla publiczności, w tym Polki Skakanki i Oberka, który – jak podsumowała Jaworecka – okazał się najbardziej lubianym numerem wieczoru. Adam Majka dodał krótko, że taki taniec "obudza do życia", a Drozd-Ochał określiła go jako "skoczny". Jedna z uczestniczek wydarzenia przyznała, że przychodzi na nie co roku, bo występuje tam jej wnuczka, a atmosfera jest "przyjemna, wesoła".

Głównym celem cyklu, jak podsumował dyrektor Majka, jest pokazywanie na terenie gminy przyjaciół, którzy żyją swoim regionalnym folklorem tak samo intensywnie, jak mieszkańcy Trzciany żyją swoim.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: nasz biały , patriota Data dodania komentarza: 13.07.2026, 14:57 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: Pipka Treść komentarza: Widlarz? Data dodania komentarza: 9.07.2026, 23:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: hehe Treść komentarza: a strasza nas czarnymi , sami sie pozabijamy nie trzeba nam uchodźców Data dodania komentarza: 9.07.2026, 11:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama