Do opisywanych w akcie oskarżenia zdarzeń dochodziło na początku bieżącego roku na terenie Tarnobrzega oraz sąsiadujących z nim miejscowości powiatu tarnobrzeskiego. Podejrzany za swój cel obrał przede wszystkim sklepy wielkopowierzchniowe. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy wskazuje, że jego wizyty w marketach nie miały charakteru incydentalnego, lecz były powtarzającym się, przemyślanym procederem.
Szeroki wachlarz łupów i precyzyjna praca śledczych
Sprawca podczas przestępczego procederu nie ograniczał się do jednego typu asortymentu. Ze sklepowych półek znikały zarówno produkty spożywcze i alkohol, jak i codzienne artykuły chemiczne czy środki higieny osobistej. Na liście skradzionych przedmiotów znalazły się również droższe elektronarzędzia. Działalność 37-latka została jednak szybko przerwana przez tarnobrzeskich funkcjonariuszy. Kluczowym elementem trwającego śledztwa okazała się wnikliwa i drobiazgowa analiza nagrań z kamer monitoringu sklepowego. Zapisy wideo w połączeniu z zeznaniami świadków pozwoliły kryminalnym na precyzyjne wytypowanie tożsamości podejrzanego i zgromadzenie dowodów uniemożliwiających dalsze unikanie odpowiedzialności.
Czytaj także:
Recydywiście grozi surowy wyrok
Po zatrzymaniu mężczyzny śledczy dokładnie zweryfikowali jego dotychczasową kartotekę karną. Szybko okazało się, że 37-latek był już wcześniej sądzony i skazywany za przestępstwa skierowane przeciwko mieniu. Fakt ten oznacza, że nowych czynów dopuścił się w warunkach recydywy, co w polskim prawie karnym stanowi istotną okoliczność obciążającą. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu karnego za kradzież grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ze względu na działanie w warunkach recydywy sąd przy wymierzaniu kary może zdecydować o jej zaostrzeniu. O dalszych losach mieszkańca powiatu tarnobrzeskiego zadecyduje teraz Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu.


Napisz komentarz
Komentarze