Sobotnie wydarzenie zgromadziło kobiety, które łączy doświadczenie choroby, ale także osoby pragnące okazać im wsparcie. Organizatorzy stworzyli przestrzeń pełną serdeczności, wzajemnego zrozumienia i kobiecej solidarności. Nie zabrakło rozmów, śmiechu i wzruszeń. W centrum uwagi znalazły się historie kobiet, które każdego dnia mierzą się z wyzwaniami, o jakich często nie mówi się głośno.

Piękno, którego nie odbiera choroba
Jednym z najważniejszych elementów wydarzenia były profesjonalne metamorfozy uczestniczek. Makijaże, fryzury i stylizacje przygotowały kobiety do wyjątkowej sesji fotograficznej.

Jednak „Portrety Odwagi” to coś znacznie więcej niż piękne zdjęcia. To próba zmiany sposobu postrzegania osób doświadczających choroby nowotworowej. Zamiast skupiać się wyłącznie na diagnozie, leczeniu i cierpieniu, organizatorzy postawili na osobowość, kobiecość, marzenia i indywidualne historie uczestniczek.

Bo choroba nie odbiera człowiekowi jego tożsamości. Nie przekreśla potrzeby bliskości, piękna, akceptacji ani możliwości cieszenia się życiem.

Fotografie wykonane podczas wydarzenia posłużą do stworzenia kalendarza charytatywnego, który będzie wspierał działalność Fundacji Vita Res.
Odwaga nie oznacza braku strachu
Tytuł wydarzenia nie był przypadkowy. Odwaga osób mierzących się z chorobą nie zawsze przybiera postać spektakularnych zwycięstw. Czasem oznacza zwyczajne wstanie z łóżka, kolejny dzień leczenia, rozmowę o własnych emocjach albo zgodę na to, by ktoś zobaczył nas w trudniejszym momencie życia.

Właśnie dlatego tak ważne są inicjatywy, które pozwalają osobom chorującym poczuć się dostrzeżonymi nie przez pryzmat wyników badań czy historii leczenia, lecz jako ludzie mający swoje pasje, potrzeby i plany.

„Portrety Odwagi” przypominają również, że nie trzeba być silnym przez cały czas. Można się bać, płakać, potrzebować pomocy i nadal pozostawać osobą odważną.
Nie tylko sesja zdjęciowa. Również wsparcie i edukacja
Program wydarzenia obejmował także konsultacje ze specjalistami oraz rozmowy dotyczące zdrowia psychicznego, profilaktyki, odpowiedniego żywienia i metod wspomagających leczenie bólu.

Nie zabrakło również muzyki i tańca. Hiszpańskie rytmy oraz aktywności przygotowane pod hasłem „Viva la Vida” wprowadziły do spotkania element radości i wspólnego świętowania.

Takie połączenie edukacji zdrowotnej z integracją ma szczególne znaczenie. Choroba przewlekła czy nowotworowa dotyka bowiem nie tylko ciała, ale również psychiki, relacji rodzinnych i życia społecznego. Dlatego wsparcie nie powinno ograniczać się do leczenia medycznego.

Widzieć człowieka, nie tylko chorobę
Najważniejsze przesłanie sobotniego spotkania zawierało się w jego haśle: „Widzę człowieka, nie tylko chorobę”.

To wezwanie do większej empatii, uważności i przełamywania stereotypów. Osoby doświadczające choroby nie potrzebują wyłącznie współczucia. Potrzebują również normalności, relacji, zrozumienia i możliwości uczestniczenia w życiu społecznym na własnych zasadach.

Fundacja Vita Res, organizując drugą edycję „Portretów Odwagi”, zwróciła uwagę na potrzebę budowania takiego właśnie wsparcia. Wydarzenie zostało objęte honorowym patronatem Prezydenta Miasta Rzeszowa, Marszałka Województwa Podkarpackiego oraz Narodowego Funduszu Zdrowia.

Sobotnie spotkanie pokazało, że czasem najważniejszym gestem jest po prostu obecność drugiego człowieka. Bez oceniania, bez sprowadzania go do choroby i bez oczekiwania, że zawsze będzie silny.

Bo za każdą diagnozą kryje się historia. A każda z tych historii zasługuje na to, by została dostrzeżona.




Napisz komentarz
Komentarze