Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Dwa zdarzenia w Bratkowicach, w których brakowało karetek. Dlaczego?

Podziel się
Oceń

W ciągu ostatnich kilkunastu dni w Bratkowicach pod Rzeszowem w dwóch zdarzeniach "brakowało" karetek. Pierwszej pomocy udzielali strażacy. Dlaczego tak było? Sprawdziliśmy.
Bratkowice wypadek

Źródło: fot. Halo Rzeszów

Bratkowice to szybko rozwijająca się wieś pod Rzeszowem, w gm. Świlcza. Pech chciał, że w ciągu ostatnich kilkunastu dni pomocy wymagało tu kilka osób, w tym przynajmniej trzy z wypadku komunikacyjnego. Zanim na miejscu obu zdarzeń pojawił się zespół ratownictwa medycznego, pomocy poszkodowanym udzielali strażacy. O wyjaśnienie kwestii poprosiliśmy pracowników Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie, który koordynuje systemową opiekę medyczną. Ważne informacje w tekście pogrubiliśmy, aby zwrócić uwagę na czas, który w przypadku każdego zdarzenia wymagającego pomocy medycznej, jest bezcenny.

Najbliższa wolna karetka? W Kolbuszowej...

W poniedziałek 14 sierpnia po południu pomocy potrzebowała starsza kobieta. Do zdarzenia doszło w polu, kilkadziesiąt metrów od drogi.  Zanim przyjechała karetka, pomocy medycznej udzielali strażacy z państwowej i ochotniczej straży pożarnej (JRG3 w Rzeszowie i OSP Bratkowice). -  O godz. 14:22 na numer alarmowy 999 wpłynęło zgłoszenie dotyczące starszej osoby, która zasłabła. Zdarzenie miało miejsce miejscowości Bratkowice, zlokalizowane było w polach. Osoba zgłaszająca wytłumaczyła, że będzie czekać koło przystanku - zielonego sklepu w Bratkowicach. O godz. 14:25 na miejsce zdarzenia został zadysponowany najbliższy wolny zespół R01 104 stacjonujący w Kolbuszowej. Wszystkie zespoły stacjonujące na terenie miasta Rzeszowa realizowały w tym czasie wyjazdy do innych zdarzeń - ustaliła redakcja Halo Rzeszów w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim. - Dyspozytor medycyny na bieżąco analizował sytuację dostępności ZRM i w chwili pojawienia się pierwszego wolnego bliższego ZRM niezwłocznie odwołał ww. ZRM (z Kolbuszowej - przyp. redakcja) i zadysponował o godz. 14:31 zespół ratownictwa medycznego R01 24, który zgłosił gotowość po poprzedniej realizacji i znajdował się w Rzeszowie na al. Wyzwolenia. O godz. 14:45 ZRM dotarł na miejsce wskazane przez zgłaszającego (przystanek, sklep), po czym został pokierowany na miejsce zdarzenia - tłumaczy zespół prasowy wojewody, w odpowiedzi do naszej redakcji. 

Karetka na krośnieńskiej rejestracji

Niespełna tydzień później, w niedzielę 20 sierpnia, w centrum Bratkowic doszło do poważnego wypadku samochodowego. - O godz. 19:53 na dyspozytornię medyczną wpłynęło zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Rzeszowie, dotyczące wypadku dwóch samochodów osobowych w miejscowości Bratkowice. 

- Pierwsza informacja, jaką udało się uzyskać od zgłaszającego, dotyczyła dwóch osób poszkodowanych: dziecka i osoby dorosłej - obie osoby przytomne. O godzinie 19:56 na miejsce zdarzenia zostały zadysponowane dwa ZRM R01 24 (miejsce stacjonowania Rzeszów al. Wyzwolenia) i R01 62 (miejsce stacjonowania Sędziszów Małopolski ul. 3-go Maja). Pozostałe zespoły stacjonujące na terenie miasta Rzeszowa realizowały w tym czasie wyjazdy. Jako pierwszy dotarł zespół R01 24 o godz. 20:12, a następnie R01 62 o godzinie 20:24 - relacjonuje zespół prasowy wojewody. - Po dotarciu na miejsce zdarzenia zespołu R 01 24 kierownik ZRM przeprowadził wstępny TRIAGE i o godz. 20:19 poinformował dyspozytora medycznego o ilości poszkodowanych tj.; dwoje dzieci i dwoje dorosłych oraz o konieczności zadysponowania dwóch ZRM. Dyspozytor medyczny zadysponował ZRM R01 05, R01 30 stacjonujące 
na terenie miasta Rzeszowa. Z miejsca zdarzenia przetransportowano do najbliższych szpitali trzy osoby poszkodowane - czytamy dalej w komunikacie do naszej redakcji. Do czasu odjazdu ostatniego ZRM pomocy poszkodowanym udzielali też strażacy z państwowej i ochotniczej straży pożarnej. 

Urząd Wojewódzki w Rzeszowie zapytaliśmy też, o to, jaki podmiot i skąd była karetka na krośnieńskiej rejestracji.  - Obecność na miejscu ambulansu z krośnieńskimi numerami rejestracyjnymi wynika z faktu, iż, dysponentem ZRM stacjonującym w Sędziszowie Małopolskim jest Samodzielne Publiczne Pogotowie Ratunkowe w Krośnie - wyjaśniają urzędnicy. 

Ile czasu ma karetka na dojazd do chorego?

Precyzuje to Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym, gdzie zostały określone zalecenia związane z czasem dojazdu zespołów ratownictwa medycznego. Wynika z niej, że:

  1. mediana czasu dotarcia – w skali każdego miesiąca – jest nie większa niż 8 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 15 minut poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców;
  2. trzeci kwartyl czasu dotarcia – w skali każdego miesiąca – jest nie większy niż 12 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 20 minut poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców;
  3. maksymalny czas dotarcia nie może być dłuższy niż 15 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 20 minut poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców (dot. Rzeszowa i np. Bratkowic - przyp. redakcja).

W Rzeszowie i okolicach 21 karetek na kilkaset tys. mieszkańców?

Braki w dostępności zespołów ratownictwa medycznego w Rzeszowie, powiecie rzeszowskim, łańcuckim, leżajskim i niżańskim są zauważalne, nie tylko na przykładzie Bratkowic. Tak było w przypadku zadławienia w jednym z rzeszowskich żłobków. Pomocy wymagał tam 3-latek, który najprawdopodobniej zakrztusił się winogronem. Jak podał nam wtedy Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, "zgłoszenie do Dyspozytorni Medycznej w Rzeszowie wpłynęło o godz. 10:09:12. Karetka została zadysponowana o godz. 10:10:57 (ZRM był na powrocie do stacji i wyruszył z ul. Warszawskiej). Ratownicy pojawili się na miejscu zdarzenia o godz. 10:19:00. Kolejna karetka została zadysponowana o godz. 10:22:35. ZRM wyruszył na miejsce z Łańcuta i dotarł do celu o godz. 10:40:00".

- Na obszarach obsługiwanych przez Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie stacjonuje 21 zespołów ratownictwa medycznego, w tym: 4 zespoły „S” i 17 zespołów „P”.  Od 1 stycznia br. do 21 sierpnia br. Dyspozytornia Medyczna zadysponowała do zdarzeń 91 018 ZRM, z czego ZRM Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie wyjeżdżały 25 551 razy. W analogicznym okresie, Państwowa Straż Pożarna jako jednostka współpracująca z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne (Art. 15 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym), dysponowana była do zdarzeń medycznych  na terenie województwa podkarpackiego 103 razy, co stanowi 0,11%, natomiast na terenie Miasta Rzeszowa i Powiatu rzeszowskiego 16 razy co stanowi 0,06% wszystkich wyjazdów ZRM, których dysponentem jest WSPR w Rzeszowie - czytamy w odpowiedzi Urzędu Wojewódzkiego do naszej redakcji. 

Zespół prasowy wojewody przekazał nam jednocześnie, że "od 15 września br. planowana jest dyslokacja jednego zespołu ratownictwa medycznego na zachodnią część miasta Rzeszowa, z miejscem stacjonowania przy Szpitalu MSWiA w Rzeszowie".

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Jaq 24.08.2023 14:34
Szkoda że autor nie pokusił się o żadne wnioski na postawione przez siebie w tytule pytanie, czyli :"...dlaczego?..."

Dziki 23.08.2023 19:30
Proste pytanie więc będzie prosta odpowiedź: Dlatego że Zespołów Ratownictwa Medycznego jest znacznie mniej niż Zespołów Straży Pożarnej na danym obszarze, zgłoszeń i wyjazdów medycznych jest znacznie więcej niż wyjazdów gdzie potrzebna jest straż pożarna.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ojoojTreść komentarza: Prezydent Karol ułaskawi kolegów, udostępni schronienie w pałacu, odznaczy krzyżem odrodzenia podkarpacia, dopisze do galerii sław, kto wie, może nawet zatrudni...Data dodania komentarza: 16.01.2026, 07:47Źródło komentarza: Sylwester w hotelu pod Rzeszowem. Bójka pseudokibiców Stali i Resovii, 14 zatrzymanychAutor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Wszelkie pretensje w sprawie korków na ul. Kwiatkowskiego proszę kierować do przeciwników budowy obwodnicy południowej. Ten protest pozbawił miasto dotacji UE na jej wybudowanie, to nie dość że teraz lamentujecie na korki to jeszcze wdychacie spaliny.Data dodania komentarza: 14.01.2026, 10:02Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: lózakTreść komentarza: chcieli zrobić drogę to wy, mieszkańcy chcieliście cisze i spokój za płotem, to macieData dodania komentarza: 12.01.2026, 18:03Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: BEZPARTYJNYTreść komentarza: Do wyjazdu po azyl na Węgry szykują się wybrańcy PiS z Podkarpacia za Ziobrą, Kuchciński oraz Kurowska. Lepiej niech tam zostaną bo większość mieszkańców jest uczciwa oraz oszukana przez w/w wymienionych. Ludzie im wierzyli, hucznie przyjmowali a oni nie mają honoru i godności popatrzyć wyborcom w oczy. Jeżeli są niewinni to w Polsce im nic nie grozi i z podniesionym czołem powinni się stawić przed wyborcami w celu oczyszczenia siebie.Data dodania komentarza: 12.01.2026, 16:29Źródło komentarza: Azyl na Węgrzech dla posła z RzeszowaAutor komentarza: dddTreść komentarza: Protestowaliście przeciwko obwodnicy, no to macie. to co chcieliście.Data dodania komentarza: 11.01.2026, 17:41Źródło komentarza: Mieszkańcy Budziwoja policzyli, ile kosztuje ich stanie w korkach na ul. KwiatkowskiegoAutor komentarza: lózakTreść komentarza: jaki drajwer taki płaczData dodania komentarza: 9.01.2026, 09:34Źródło komentarza: GDDKiA apeluje o ostrożność. Błoto pośniegowe na drogach Podkarpacia i sąsiednich regionów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama