Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Wybuch gazu w Bratkowicach. Rusza pomoc dla poszkodowanego lokatora

Podziel się
Oceń

Mija miesiąc od tragicznego pożaru w Bratkowicach. Wskutek wybuchu butli z gazem doszło do pożaru, który poważnie ranił lokatora - Pana Macieja.
Wybuch gazu w Bratkowicach. Rusza pomoc dla poszkodowanego lokatora

Źródło: fot. Halo Rzeszów

Wciąż trwają czynności wyjaśniające prowadzone przez policję i prokuraturę ws dramatycznego pożaru w Bratkowicach. Do wybuchu najprawdopodobniej butli gazowej lub gazu ulatniającego się z niej, doszło 1 sierpnia wieczorem. Jak mówili świadkowie na miejscu zdarzenia, zanim zobaczyli gęsty dym i ogień, usłyszeli potężny wybuch. - To był tak ogromny huk, jakby samoloty jakieś przeleciały nad samymi domami - mówiła jedna z mieszkanek Bratkowic. 
- Usłyszałam ogromny wybuch i wstrząs, pomyślałam od razu, że stało się coś złego - opisuje inna z kobiet. Co istotne wybuch był słyszany w promieniu kilkuset metrów. - Najprawdopodobniej na skutek wybuchu butli z gazem lub wybuchu gazu ulatniającego się z tej butli, doszło do pożaru domu jednorodzinnego - opisywał zdarzenie bryg. Marcin Betleja, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Pożar został ugaszony około godz. 22. Wtedy też zakończono działania gaśnicze. 

ZDJĘCIA Z AKCJI RATUNKOWO-GAŚNICZEJ:

Ranny mężczyzna trafił do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie przy ul. Lwowskiej. - Został on wstępnie zaopatrzony przez naszych medyków. Z uwagi na dużą skalę oparzeń, chwilę później, został przetransportowany na specjalistyczny oddział szpitala im. Rydygiera w Krakowie - mówił nam Tomasz Warchoł, rzecznik prasowy szpitala na Lwowskiej. Według naszych nieoficjalnych ustaleń w pierwszym tygodniu pobytu 66-letni mężczyzna był przytomny, w stanie stabilnym. Niestety od kilku dni, z uwagi na czynności medyczne, został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. 

MIEJSCE POŻARU NA DRUGI DZIEŃ:

- Maciej w dalszym ciągu przebywa na OIOM-ie, ale jest już przytomny i w miarę logicznym kontakcie słownym - przekazał nam w poniedziałek (28.08.) Robert Kisiel, przyjaciel poszkodowanego. 

Potrzebna pomoc dla Pana Macieja

- Czeka go jeszcze długotrwałe leczenie, a później bardzo kosztowna rehabilitacja. Na domiar złego Maciej nie ma bliskiej rodziny (nie licząc kociaka, który jakimś cudem wyszedł nieomal bez szwanku i zabezpieczony oczekuje na powrót swojego pana) - przekazuje Robert Kisiel, autor zbiórki na leczenie i dalsze życie poparzonego mężczyzny.

Dom, w którym mieszkał był jedynie wynajmowany, a po eksplozji i pożarze nie nadaje się do użytku. - Pan Maciej stracił praktycznie cały dobytek, praktycznie nie ma nawet własnej odzieży czy butów, o innych rzeczach nawet nie wspominając - zauważa jego przyjaciel. 

Robert Kisiel założył zbiórkę na platformie pomagam.pl na pokrycie kosztów przyszłej rehabilitacji, a w bliższej perspektywie "wyposażenie" pana Macieja w podstawowe środki, które po wyjściu ze szpitala pozwolą mu na w miarę normalne funkcjonowanie (jakiś tymczasowy dach nad głową, podstawowe sprzęty, odzież), bo te z zasiłku chorobowego w takiej sytuacji na niewiele starczą - przekazuje.

  Podobną zbiórkę prowadzi też Akademia Dobrych Pomysłów. Link TUTAJ.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: Emilia WosTreść komentarza: Plac Balcerowicza obecnie to katastrofa, ruiny brzydota, drożyzna i dziadostwoData dodania komentarza: 20.03.2026, 18:26Źródło komentarza: Walka o miasto dla ludzi, nie dla zysku deweloperów. Nowa Lewica zabiera głos w sprawie Placu BalcerowiczaAutor komentarza: MonikaTreść komentarza: To prawda, warto się zatrzymać, poprosić o wsparcie i przyjrzeć z boku wyzwaniom, które stawia przed nami świat po to, by zyskać nowa perspektywę. Polecam współpracę z Anią!Data dodania komentarza: 19.03.2026, 19:46Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: JanuszTreść komentarza: Ten chłop był tak beznadziejny, że szkoda słów. Jakim cudem się dostał do sejmu to cud.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 11:41Źródło komentarza: Gawlik podsumował lata działalności i wskazał swoją kandydatkę. "Znam Joannę i stoję przy niej"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama