Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama

Pierwszy na świecie dron, który jeździ, lata i pływa, budują Polacy w Jasionce

Podziel się
Oceń

Pojazd latający zdolny do poruszania się z człowiekiem na pokładzie w każdym środowisku - na lądzie, wodzie i powietrzu – to cel projektu Beccarii, nad którym pracuje zespół inżynierów i projektantów z B-Technology.
Pierwszy na świecie dron, który jeździ, lata i pływa, budują Polacy w Jasionce

Źródło: fot. B-Technology

Startup od kilku lat rozwija się w Inkubatorze Technologicznym Podkarpackiego Parku Naukowo-Technologicznego Aeropolis. Prototyp superdrona ma być gotowy w przyszłym roku. W ten projekt na giełdzie kryptowalut Kanga inwestują ludzie z całego świata.

- To tu wyprodukujemy prototyp naszego latającego i pływającego drona załogowego – mówi Witold Mielniczek otwierając drzwi hali w Inkubatorze Technologicznym Podkarpackiego Parku Naukowo-Technologicznego Aeropolis w Jasionce. 

Parę miesięcy temu park maszynowy powiększył się, umożliwiając B-Technology samodzielnie zbudować w pełni funkcjonalny prototyp. Innowacyjna spółka powoli, ale konsekwentnie dąży do stworzenia produktu, jakiego dziś na świecie nie oferuje nikt. 

Koncepcję drona, który potrafi nie tylko latać, ale również jeździć i pływać, Witold Mielniczek rozwija w Jasionce od kilku lat. Pierwszą konstrukcją był latająco-jeżdżący X-TANKCOPTER. W formie zabawki został wprowadzony na rynek trzy lata temu i jest sprzedawany pod marką XERALL. Następnie do sprzedaży wdrożono dwa kolejne niewielkie drony. Zapewniają dziś stały przychód firmie, która rozwija projekty większych pojazdów – od latająco-jeżdżąco-pływającego czołgu na gąsienicach do zadań w trudnym terenie, po samochód przyszłości z człowiekiem na pokładzie.

- Obecnie budujemy cztery typy dronów: od najmniejszych, ważących niespełna 250 g, po największe, ważące do 25 kg, zdolne do jazdy, lotu i pływania. Mają gąsienice, śmigła i pływaki do stabilizowania na wodzie – opisuje Witold Mielniczek. – Taki dron o wadze 25 kg, który jest zdolny utrzymać się w powietrzu przez 40 minut oraz jeździć po ziemi przez ok. 12 godzin z prędkością 10-11 km/godz., dając zasięg ponad 100 km. Podobny czas (10 godzin) i zasięg uzyskuje na wodzie. 

Tak dobre parametry udało się uzyskać m.in. dzięki opracowanej przez zespół B-Technology przekładni, której pracą nie zarządzają elementy mechaniczne, a oprogramowanie. Przy jej zastosowaniu w superdronie udało się ograniczyć liczbę silników potrzebnych do zasilania funkcji jazdy, lotu, pływania oraz zmniejszyć jego wagę. Przekładnia pozwala na wykorzystanie tych samach silników do napędzania każdej z formy lokomocji – jazdę, pływanie i latanie. To kolejne rozwiązanie, które B-Technology chroni patentem. Tym bardziej, że tego typu przekładnia może znaleźć zastosowanie także w wielu innych urządzeniach, jak np. dwustopniowa skrzynia biegów do roweru elektrycznego, gokarta czy samochodu. 

Projekt załogowy BECCARII to najważniejszy projekt, nad którym pracuje obecnie zespół inżynierów i projektantów B-Technology. Jego celem jest stworzenie latającego samochodu, który będzie też pływał. Aby sfinansować pracę nad tym produktem, w połowie 2022 roku B-Technology przeprowadziło proces tokenizacji spółki. 

PRZECZYTAJ TEŻ:

- Stworzyliśmy własny token użytkowy o nazwie BTEC dostępny na giełdzie kryptowalut Kanga Exchange. Tokeny sprzedały się w kilka minuty – mówi Witold Mielniczek. - Zdobyte fundusze przeznaczamy na kontynuację pracy nad pojazdem załogowym. Zainwestowaliśmy w rozwój naszego parku maszynowego w Inkubatorze Technologicznym i jesteśmy gotowi do budowy prototypu. 

Załogowy pojazd Beccarii B-Technology planuje pokazać w połowie 2024 roku. Taki wielofunkcyjny pojazd, który pomieści człowieka, dziś jest wyczekiwany przez ekipy wykonujące zadania w trudnym terenie. Przydałby się ratownikom GOPR, ale też na polu walki, kiedy możliwie szybko trzeba dotrzeć do poszkodowanego, by zabezpieczyć jego funkcje życiowe. Tego typu dron spełniłby też wymagania ratownictwa w mieście – będąc szybszym niż karetka poruszająca się wyłącznie po ulicy. 

– Po udzieleniu pierwszej pomocy, ratownik czekałby z poszkodowanym na przyjazd karetki służącej do przewozu chorych. W Anglii na podobnej zasadzie wprowadzono ratowników na motocyklach, aby skrócić czas dotarcia w sytuacjach krytycznych, gdzie o przeżyciu decydują minuty – mówi Witold Mielniczek. 

Latająco-jeżdżąco-pływający dron doskonale sprawdziłby się także do eksploracji terenu, patrolowania granic. Doleci we wskazane miejsce, a potem może obserwować dany obszar z ziemi w sposób cichy i niemal niezauważalny, z łatwością pokonując napotkany na drodze zbiornik wodny.

BECCARII jest projektem unikatowym w skali świata. Są wprawdzie wehikuły nazywane latającymi samochodami, jak chiński EHang, czy niemiecki Vololocopter, ale one potrafią wyłącznie latać. Z kolei czeski Terrafugia ze składanymi skrzydłami może jeździć, ale do wzbicia się w powietrze potrzebuje pasa startowego, podobnie rozpędzać się musi holenderski PALV, który jest skrzyżowaniem motocykla z wiatrakowcem. BECCARII będzie pierwszym na świecie pojazdem, zdolnym do pionowego startu i lądowania, latania, pływania i jazdy.

- To czyni z niego pojazd, który może eksplorować miejsca poza zasięgiem śmigłowca czy innych pojazdów, również w trudnym terenie – stwierdza Witold Mielniczek. 

Są dwie koncepcje pojazdu BECCARII: na kołach i na gąsienicach. Wersja na kołach, zdolna do rozwijania dużych prędkości, przeznaczona będzie na ulice. – Jako pierwsza powstanie jednak wersja na gąsienicach, czyli do jazdy poza drogami. To wynika z sytuacji na rynku. Jeszcze chwilę musimy poczekać na miasta, w których latająco-jeżdżące pojazdy będą dopuszczone do ruchu publicznego. Chociaż nie mam wątpliwości, że to nastąpi. Dziś jednak bardziej użyteczny będzie pojazd poruszający się poza drogami publicznymi, a więc o zdolnościach terenowych. Takie zapewniają właśnie gąsienice – tłumaczy założyciel B-Technology, która wszystkie zarobione środki przeznacza na realizację marzenia, którym jest zbudowanie pierwszego na świecie pojazdu zdolnego do jazdy, lotu, pływania i pionowego startu. 

Wspierają ją w tym wszyscy, którzy inwestują w tokeny użytkowe BTEC na giełdzie Kanga, kupują drony zabawki XERALL i korzystają z usług inżynierskich i projektowych B-Technology – jednej z najbardziej innowacyjnych młodych spółek w Inkubatorze Aeropolis. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Paweł Treść komentarza: Gorąco polecam! Niewiele miast w Polsce może poszczycić się takim projektem. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 09:12 Źródło komentarza: Zamknij oczy i poznaj obraz dłońmi. W Rzeszowie otwarto wyjątkową wystawę TYFLO-ART Autor komentarza: M K Treść komentarza: Mali tego pedofil to jeszcze spowiednik który od starszych osób wyłudza mieszkania .Do więzienia za takie coś. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:13 Źródło komentarza: Stalker w koloratce! Ksiądz z Głogowa Małopolskiego aresztowany za nękanie Autor komentarza: lózak Treść komentarza: Rodziny nie było w domu bo sie bawili na weselu to zabezpieczył majątek żeby nikt nie ukradł Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Policjant z Boguchwały okradał domy, gdy ludzie byli na weselach? Łupy znaleziono w jego domu! Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: pewnie toi starzy sa stamtąd i wiesz po sobie Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Torturowali 49-latka i chwalili się tym w sieci. Młodzi oprawcy z Sędziszowa Małopolskiego aresztowani! Autor komentarza: lózak Treść komentarza: My Polacy nie lubimy takich polaczków jak ty Władziu Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:57 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Szanowny Władku Śmiały, tak względem Twego wpisu, to teraz proszę spróbuj zgłębić sens słów Mazurka Dąbrowskiego: Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za twoim przewodem Złączym się z narodem. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami. Dał nam przykład Bonaparte, Jak zwyciężać mamy. Teraz rozważmy w czysto Ludziackim oglądzie sens słów powyższej pieśni. To, ile kobiet, dzieci starców i powstańców włoskich, wyrżnęli Legioniści na rozkaz Napoleona np. w miejscowości Ferentino? Zdaje się parę ładnych tysięcy. A co było w Hiszpani? Polacy Legioniści oblegali Saragossę i w wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów, że o gwałtach na zakonnicach i babinach już nie wspomnę. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni, więc Polacy są usprawiedliwieni, prawda? Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków. Mało? Bardzo mnie interesuje jedna sprawa, ilu to Ukraińców, dawniej zwanych Rusinami, zostało wyciętych przez Polaków od czasu, gdy w 1018 roku Bolesław Chrobry wybrał się na Kijów? Czy aby to nie będą to MILIONY? Oni mają swojego Banderę a Wy macie Dmowskiego. A co ma do tego Dmowski? Pan Roman Dmowski był niechętny Ukraińcom i nie uważał Ich za naród, w związku z tym przez Ukraińców może być uznany za UKRAINOFOBIA. Pan Roman sprzeciwiał się niepodległości Ukrainy i uważał, że powstanie niepodległego państwa ukraińskiego jest niemożliwe i szkodliwe dla polskich interesów, postulując, aby ziemie te pozostały w sferze wpływów rosyjskich lub zostały podzielone. Traktował kwestię ukraińską jako zagrożenie. W jego ujęciu, rozwój świadomości ukraińskiej stanowił zagrożenie dla integralności Polski, co prowadziło do niechęci wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych. Takie są fakty HISTORYCZNE. Cóż, ale to Polak, więc ma mnóstwo ulic w Polsce ze swoim imieniem. Jakie to POLACKO-KATOLACJE podejście do świata w koło, nieprawdaż? Uważam, że Włosi wraz Hiszpanami mają jak najbardziej uzasadnione prawo do tego, aby żądać od Polski, żeby hymn jej nie nosił nazwy Mazurek Dąbrowskiego, bo Dąbrowski to zbrodniarz, skoro jego Legioniści mordowali Włochów i Hiszpanów oraz Haitańczyków. Dodatkowo, Włosi wraz z Hiszpanami, mają prawo do tego, aby słowa hymnu nie wspominały o Włoszech oraz o Napoleonie, bo on też jest zbrodniarzem i to światowym. Na tym tle pamięć Ukraińców o swoich bohaterach jest niczym w świetle zbrodni Polaków sprzymierzonych z Napoleonem oraz gdy Polska miała we władaniu ziemie Ukraińskie. Prawda jest taka, że Polska sama sobie wychowała wrogów w postaci Ukraińców typu Bandera i inni. To teraz dalej wyzywaj Ukraińców od UPADLIŃCÓW, to też Tobie i podobnym zostanie zapamiętane, że są tacy w Polsce, którzy za nic mają życie innych Ludziaków i nie chcą pamiętać o podłościach swych przodków. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:11 Źródło komentarza: Przemyśl zawiesza współpracę ze Lwowem. Jednogłośny protest radnych przeciw gloryfikacji UPA
Reklama
Reklamaogłoszenia halo rzeszów
Reklama
Reklama
Reklama