Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Policjanci zaopiekowali się czwórką dzieci po kolizji drogowej

Podziel się
Oceń

Mielccy policjanci wykazali się troską o dzieci, które uczestniczyły w kolizji drogowej. Po zdarzeniu mundurowi otoczyli opieką czwórkę maluchów w wieku od 1,5 do 7 lat i przewieźli je do miejsca zamieszkania. Dzieci otrzymały także od policjantów misie ufundowane przez Rzecznika Praw Dziecka.
Policjanci zaopiekowali się czwórką dzieci po kolizji drogowej
Szczęście w nieszczęściu. Dzieci, jak widać, były zadowolone z misiów.

Źródło: KPP Mielec

Do zdarzenia doszło w miniony piątek przed godziną 12, w Mielcu na ulicy Wojska Polskiego. Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że 40-letnia kobieta jadąca lexusem, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i doprowadziła do kolizji z fordem, którym podróżował 38-latek. Mężczyzna w samochodzie przewoził czwórkę swoich dzieci: 1,5-roczną dziewczynkę, 3,5-letniego chłopca, 5-letnią dziewczynkę i 7-letniego chłopca. Na szczęście żaden z uczestników nie doznał poważnych obrażeń.

Ze względu na trudne warunki pogodowe panujące w chwili zdarzenia, w szczególności intensywne opady śniegu i ujemną temperaturę, policjanci postanowili zabrać dzieci w bezpieczne miejsce. Mundurowi otoczyli je opieką i przewieźli je do ich miejsca zamieszkania.

Podczas transportu policjanci rozmawiali z dziećmi, aby uspokoić je i odwrócić ich uwagę od trudnych doświadczeń. Dzieci otrzymały także od policjantów misie, które zostały przekazane Policji przez Rzecznika Praw Dziecka. Maskotki pomagają odwrócić uwagę maluchów od trudnych doświadczeń oraz niejednokrotnie przypominają im, że są otoczeni ludźmi, którzy troszczą się o ich bezpieczeństwo.

Pluszaki, które wręczają policjanci, mają na swojej koszulce numer Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12. Telefon ten jest bezpłatny i czynny całodobowo. Mogą z niego korzystać dzieci, jak również ich rodzice i opiekunowie, gdzie otrzymają wsparcie psychologiczne i prawne.
fot. KPP Mielec

PRZECZYTAJ TEŻ:


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama