Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Rzeszów w ciemnościach. Nie działa oświetlenie uliczne na kilku osiedlach

Podziel się
Oceń

Około godz. 17 w środę (3.01.) część ulic Rzeszowa ogarnęła ciemność. Oświetlenie uliczne m.in. na osiedlach Kmity, Krakowska Południe czy Staroniwa nagle zgasło.
Rzeszów w ciemnościach. Nie działa oświetlenie uliczne na kilku osiedlach
Tak wyglądała jedna z ulic w Rzeszowie bez oświetlenia ulicznego.

Źródło: Łukasz Kotulak/Halo Rzeszów

Sprawę niedziałającego oświetlenia szybko zauważyli mieszkańcy, wszak godz. 17 do wczesny wieczór, kiedy część z nich wraca z pracy lub szkoły. 

- Jadąc  autem nie widać czy na przejście ktoś wchodzi w tej ciemnicy, zwłaszcza że ludzie często nie noszą odblasków i w tej sytuacji ktoś, kto wchodzi na przejście ubrany od stóp do głów na czarno, jest niewidoczny - pisała na naszym Facebooku Czytelniczka Magdalena. -W parku Andersa na Baranówce światła ledwo się świecą ciemno, że zęby można sobie wybić - alarmuje Czytelniczka Grażyna. 

Do naszej redakcji poprzez emaila [email protected] zaczęły napływać kolejne komentarze. 

Szukają oszczędności? 

- To bardzo niebezpieczna sytuacja. Nie tylko chodzi o bezpieczeństwo pieszych czy rowerzystów, ale to doskonała chwila dla przestępców - napisała Pani Ewelina. Inni sugerują nawet, że awarie oświetlenia pojawiają się zbyt często. 

- Zaczynam się zastanawiać czy nie jest to jakiś sposób na szukanie oszczędności w miejskim budżecie - napisała Czytelniczka Patrycja. - To już nie pierwszy raz taka sytuacja, wracając około godziny 17 po pracy, nie ma oświetlenia na ulicy, ani na przejściach dla pieszych... a do tragedii nie trudno - pisze pani Magdalena. W podobnym tonie wyraża się Czytelnik Tomasz: "Nie pierwszy raz kiedy wieczorem ciemno w Rzeszowie...". 

Dlaczego lampy nie świeciły?

Około godz. 18, po rozpędzającej się w mediach społecznościowych "burzy" i krytyce mieszkańców, miasto, na oficjalnej stronie Rzeszowa na Facebooku, wydało komunikat: "Awaria zasilania oświetlenia ulicznego, m.in. os. Krakowska Południe, Staroniwa, Kmity. Zgłosiliśmy już sprawę do PGE. Trwa naprawa".

O odpowiedź na pytanie, "dlaczego lampy uliczne w Rzeszowie nie działają", poprosiliśmy Łukasza Boczara, rzecznika PGE Obrót w Rzeszowie. 

- Doszło do przepalenia się bezpiecznika na stacji sterującej, odpowiedzialnego za sterowanie oświetleniem ulicznym w zachodniej części Rzeszowa - powiedział naszej redakcji. 

Łukasz Boczar potwierdził, że do zgłoszenia o awarii ze strony Urzędu Miasta Rzeszowa doszło ok. godz. 16:30. - Około 18:30 usterkę usunięto, oświetlenie już działa - dodał rzecznik PGE w Rzeszowie. 

Oby jak najmniej dochodziło do takich sytuacji. 

PRZECZYTAJ TAKŻE:


Napisz komentarz

Komentarze

rzeszowiak 28.10.2024 15:49
Miasto innowacji! :):):):):)

tom 27.10.2024 11:38
czy wymiana bezpiecznika trwa kilka godzin ??

kicia 03.01.2024 19:51
Ale sygnalizacja działała....

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama