Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Siostra zakonna w opałach! W Medyce protestujący rolnicy odkryli prawdziwą pomoc "humanitarną"

Podziel się
Oceń

W Medyce doszło do kuriozalnej sytuacji. Protestujący rolnicy skontrolowali 2 ciężarówki, wiozące rzekomo kołdry i koce dla Ukraińców. Tak jednak nie było.
Siostra zakonna w opałach! W Medyce protestujący rolnicy odkryli prawdziwą pomoc "humanitarną"

Źródło: screen TikTok

Dwie ciężarówki na polskich numerach, jadące do Drohobycza na Ukrainie, wzbudziły podejrzenia rolników blokujących przejazd. Protestujący zgodzili się na ich przejazd tylko dlatego, że towarzyszyła im zakonnica, która zapewniała, że ​​transporty należą do Caritasu i zawierają dary dla potrzebujących na Ukrainie.

Mimo zapewnień siostry, rolnicy postanowili sprawdzić ładunek. Po odsłonięciu plandeki naczepy okazało się, że kartonowe pudełka z kocami i odzieżą stanowiły jedynie kamuflaż. Prawdziwy towar wypełniający niemal całą naczepę to skrzynie z Niemiec, rzekomo zawierające kable i części samochodowe.

 - Przyjeżdża siostra z Caritas Diecezji Krakowskiej, prosi o pomoc w przepuszczeniu 2 ciężarówek "pomocy humanitarnej" z kocami i ubraniami. Ciężarówki za godzinę przyjeżdżają. Jak się okazuje, koce są tylko z tyłu reszta to skrzynie z Niemiec. Zawartość kable i przewody, części samochodowe. Z tyłu koce upchane tak, żeby nie było widać przodu. Uwagę zwróciło głównie to, że zakonnica strasznie kręciła. Najpierw, że całe auta. Potem, że połowa aż okazało się, że dla Siostry połowa tira to tylko jeden rząd kartonów na końcu więc resztę sami oceńcie. W jakim świecie my żyjemy!!! - pisze na Facebooku Wojtarowicz Mateusz.

Zamiast kocy i kołder, była elektronika z Niemiec. fot. Wojtarowicz Mateusz/Facebook

Zakonnica jako "eskorta"?

 - Co to jest?! To żadna pomoc humanitarna, to jest w ciula granie! Siostra chciała nas oszukać! Wierzymy na słowo, a tu takie numery? - krzyczeli zdenerwowani rolnicy. Samochodów nie przepuścili i kazali wracać kierowcom na koniec kolejki. Siostra zakonna nie była rozmowna. - Też czuję się oszukana - mówiła mediom. Po czym wsiadła do swojego samochodu i odjechała. 

List przewozowy informujący, ze w ciężarówce miała znajdować się pomoc humanitarna. fot. Wojtarowicz Mateusz/Facebook

Ta sytuacja wywołała ogromne zaskoczenie i zakłopotanie. Protestujący rolnicy słusznie poczuli się oszukani i podważają wiarygodność deklaracji siostry zakonnej. Nasuwa się pytanie, czy siostra wiedziała o prawdziwym ładunku, a jeśli nie, to kto ją wykorzystał do kamuflażu kontrowersyjnego transportu? 

Całość nagłośniła Podkarpacka Oszukana Wieś. - Pomoc humanitarna w większości przypadków to fikcja. Ten przypadek to kolejny potwierdzający ten proceder - piszą w mediach społecznościowych.

W mediach społecznościowych szybko pojawiły się nagrania z tej sytuacji.

Sprawa budzi wiele pytań:

  • Jaki był cel ukrywania prawdziwego ładunku?
  • Kto stoi za tą próbą przemytu?
  • Czy siostra zakonnica została celowo wprowadzona w błąd?
  • Jakie kroki zostaną podjęte w tej sprawie?

Protestujących rolników czeka teraz wyjaśnienie tej skomplikowanej sytuacji. Z pewnością sprawą zainteresują się również odpowiednie służby.

Sytuacja w Medyce pokazuje, że protest rolników jest nie tylko słuszny, ale i konieczny. Rolnicy mają prawo domagać się kontroli nad importem zboża z Ukrainy, aby chronić polski rynek i swoje interesy.

Artykuł ten ujawnia niepokojące praktyki i stawia ważne pytania, na które należy jak najszybciej odpowiedzieć.


Napisz komentarz

Komentarze

ja 15.02.2024 15:55
i tak prawie od 2 tyś lat.

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: Emilia WosTreść komentarza: Plac Balcerowicza obecnie to katastrofa, ruiny brzydota, drożyzna i dziadostwoData dodania komentarza: 20.03.2026, 18:26Źródło komentarza: Walka o miasto dla ludzi, nie dla zysku deweloperów. Nowa Lewica zabiera głos w sprawie Placu Balcerowicza
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama