Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Tragiczny finał libacji alkoholowej w Rzeszowie. Jest ruch prokuratury

Podziel się
Oceń

Do Sądu Okręgowego w Rzeszowie trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom, którzy mieli doprowadzić do śmierci 43-letniej kobiety.
Tragiczny finał libacji alkoholowej w Rzeszowie. Jest ruch prokuratury

Źródło: archiwum

Jak ustalono w toku śledztwa, w noc wigilijną, 24 grudnia 2023 roku, Bogdan K. i Łukasz K. wraz z pokrzywdzoną Sylwią K. spożywali alkohol w opuszczonym budynku przy ulicy Gołębiej w Rzeszowie. Podczas libacji doszło do tragicznego zdarzenia.

Brutalne pobicie ze skutkiem śmiertelnym

Bogdan K., w wyniku zaognionej kłótni, zaczął brutalnie atakować kobietę. Zadawał jej liczne ciosy w głowę i tułów, używając zarówno otwartej dłoni, jak i pięści. 

Kiedy kobieta próbowała się bronić, mężczyzna jeszcze bardziej się wściekł. W pewnym momencie chwycił pustą szklaną butelkę i uderzył nią pokrzywdzoną w czoło. Odniesione obrażenia okazały się śmiertelne.

Obojętność świadka tragedii

Łukasz K., który był świadkiem całej sytuacji, nie podjął żadnych działań, aby pomóc pobitej kobiecie. Mimo że widział, iż Sylwia K. leży nieprzytomna, wyszedł z pustostanu i dopiero następnego dnia wrócił na miejsce zdarzenia, za namową Bogdana K. Wspólnie przeniesiono ciało kobiety na zewnątrz, a następnie Bogdan K. zawiadomił służby ratunkowe.

Oskarżeni nie unikną odpowiedzialności

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i usłyszeli poważne zarzuty. Bogdan K. odpowiada za zabójstwo, natomiast Łukasz K. za nieudzielenie pomocy oraz niezawiadomienie o przestępstwie.

Mimo prób zatuszowania winy, oskarżeni nie mają szans na uniknięcie odpowiedzialności karnej. Bogdan K. przyznał się do pobicia, jednak próbował zrzucić część winy na stan upojenia alkoholowego. Z kolei Łukasz K. twierdził, że bał się Bogdana K. i dlatego nie udzielił pomocy pokrzywdzonej.

Opinie biegłych psychiatrów potwierdziły, że obaj mężczyźni w chwili popełnienia czynu byli poczytalni. Oznacza to, że w pełni zdawali sobie sprawę ze swoich czynów i ich konsekwencji.

Bogdan K. był już wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu, natomiast Łukasz K. za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.

Za zarzucane czyny Bogdanowi K. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 10 lat, albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Łukaszowi K. grozi natomiast kara pozbawienia wolności do lat 3.

Śledztwo w tej sprawie zostało już zakończone, a akt oskarżenia skierowany do sądu. Teraz sprawa trafi na wokandę, a oskarżeni staną przed wymiarem sprawiedliwości.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama