Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Zarzuty dla 43-latka za pobicie ratowników i najechanie wózkiem na dwie kobiety

Podziel się
Oceń

43-letni Jacek N. miał umyślnie najechać elektrycznym wózkiem inwalidzkim na idącą chodnikiem kobietę i na pielęgniarkę w szpitalu, a także pobić ratowników medycznych. Usłyszał zarzuty. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa.

Jak poinformował prok. Krzysztof Ciechanowski rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, której podlega prokuratura rejonowa, do zdarzenia doszło 19 lutego br. na ul. Zenitowej w Rzeszowie. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 43-letni Jacek N. z Tarnobrzega umyślnie najechał elektrycznym wózkiem inwalidzkim na idącą chodnikiem 55-letnią kobietę.

Kobieta doznała złamania kości piszczeli w prawej nodze z podwichnięciem stawu skokowego górnego oraz złamanie strzałki prawej.

„Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że poruszający się na wózku inwalidzkim mężczyzna celowo wjechał w idącą chodnikiem kobietę, a następnie odjechał z miejsca i po przejechaniu kilkunastu metrów zatrzymał się i obserwował, jak inne postronne osoby udzielały pomocy pokrzywdzonej” – relacjonował prokurator.

Mężczyzna był trzeźwy. Policjanci poprosili go o pozostanie na miejscu do czasu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Po chwili mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie. Wezwano ratowników medycznych.

„43-letni mężczyzna jednego z nich opluł i uderzył pięścią w głowę, a następnie kierował wobec niego groźby karalne. Drugiego z ratowników uderzył w brzuch” – wyliczał prok. Ciechanowski.

Kilka dni później Jacek N. umyślnie najechał wózkiem inwalidzkim na pielęgniarkę Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie, czym naruszył jej nietykalność cielesną podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych.

Mężczyźnie zarzucono popełnienie łącznie czterech przestępstw: naruszenia czynności narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i kierowania gróźb karalnych pozbawienia życia i uszkodzenia ciała.

Jacek N. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.

Mężczyzna był już wcześniej karany za przestępstwo kierowania gróźb karalnych pozbawienia życia i uszkodzenia ciała.

Za zarzucane mu czyny grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. (PAP)

api/ joz/


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborcaTreść komentarza: koles który kradł miliony mówi o bankructwie?Data dodania komentarza: 23.03.2026, 17:55Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Hipokryta do kwadratuData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:31Źródło komentarza: Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek: ten rząd to bankructwoAutor komentarza: MartaTreść komentarza: Coś w tym jest. Nie słuchamy drugiej osoby, tylko przyklejamy łatkę, zgadujemy, diagnozujemy.Data dodania komentarza: 22.03.2026, 23:39Źródło komentarza: Trenerka komunikacji o współczesnych nieporozumieniach: "Nie słuchamy siebie nawzajem"Autor komentarza: PacjentTreść komentarza: Miałem wątpliwość przyjemność być pacjentem Pani Justyny Z. podczas mojego badania nie była w stanie przerwać opowieści do swoich współpracowników o swoich bajecznych wakacjach. Oczywiście wypis który dostałem po badaniu nijak miał się do rzeczywistości, ale cóż Pani Justyna miała w głowie wakacje a nie pacjentów. Na koniec stwierdziła że ona nie wie co mi jest i po co tu przyszedłem. Jeśli ów biedny mężczyzna był traktowany przez nią to taki wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. No ale są lekarze jak np. dr. Jamro i są lekarze z bożej łaski jaki Pani Justyna...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 18:48Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: pacjent XXXTreść komentarza: Trafiła kosa na kamień! Karma wraca, kiedys trzeba zapłacić za swoje grzechy, a tu jest ich sporo. Pani "doktor". :):):):) Pożal się Boże.Data dodania komentarza: 21.03.2026, 09:51Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarceAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Ta pożal się Boże pani doktor ma swoje za uszami. Praktycznie z każdego podkarpackiego szpitala wylatywała z hukiem. Była znana ze swojej arogancji, złośliwości i bezczelnego zachowania względem pacjentów i personelu z którym pracowała. A tetaz uwaga najlepsze: mimo wszy słuch afer z jej udziałem została kierownikiem Soru w Mielcu gdzie tam każdy już ma jej dosyć. Czy tam pewne leki również znikają w niewyjaśnionych okolicznościach?Data dodania komentarza: 20.03.2026, 19:31Źródło komentarza: Mateusz O. wyszedł ze szpitala MSWiA i zmarł na przystanku. Prokuratura stawia zarzut lekarce
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama