Do dramatycznych wydarzeń doszło dzisiaj, 25 czerwca, około godziny 1:00 w nocy. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie otrzymał zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego w Starej Wsi. Funkcjonariusze, którzy byli najbliżej zdarzenia, dotarli na miejsce, gdy nad dachem budynku unosiły się już kłęby dymu.
Sytuacja była krytyczna. Na balkonie pierwszego piętra, odcięta od drogi ucieczki, znajdowała się matka z dwiema córkami w wieku 6 i 10 lat. Policjanci, nie czekając ani sekundy, przystawili drabinę i w niezwykle trudnych warunkach bezpiecznie sprowadzili dziewczynki na ziemię. Ich matka, dzięki pomocnej dłoni, zdołała zejść sama. Wcześniej 44-letniego właściciela, który spał na parterze, zdążyły zaalarmować dzieci. Mężczyzna zdołał uciec sam i wezwać pomoc.
„W środku są psy!” – powrót do zadymionego budynku
Po udzieleniu poszkodowanym pierwszej pomocy i przeniesieniu ich w bezpieczne miejsce, okazało się, że to nie koniec walki o życie. Właściciele poinformowali funkcjonariuszy, że w zadymionych, czarnych od dymu wnętrzach wciąż przebywają ich czworonogi.
Jeden z policjantów, wykazując się ogromną odwagą, wspólnie z właścicielem zdecydował się na natychmiastowy powrót do budynku. Dzięki tej determinacji z zadymionego domu wyniesiono łącznie pięć psów.
Strażacy potwierdzają: Policja była pierwsza
Dokładnie o godzinie 01:04 do akcji zostały zadysponowane zastępy straży pożarnej. Jak wynika z oficjalnego komunikatu druhów z OSP Stara Wieś, strażacy po przyjeździe zastali sytuację częściowo opanowaną pod kątem ewakuacji:
„Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że ogniem objęta była kuchnia. Przed przybyciem jednostek straży pożarnej na miejscu obecny był już patrol Policji, którego funkcjonariusze ewakuowali mieszkańców z zadymionego budynku” – relacjonują strażacy.
Dzięki szybkiej i niezwykle sprawnie przeprowadzonej akcji ratunkowo-gaśniczej, strażakom udało się błyskawicznie opanować płomienie w kuchni i zapobiec ich rozprzestrzenieniu na pozostałe pokoje. Ogień zniszczył część wyposażenia kuchennego, a wszystkie tlące się zarzewia zostały wyrzucone na zewnątrz i dokładnie dogaszone.
Na miejscu pracowały bardzo poważne siły i środki (SiŚ):
- JRG PSP Brzozów (Trzy wozy: Scania, Man oraz podnośnik SHD Man)
- OSP Stara Wieś (Dwa wozy: Mercedes Atego, Mercedes-Benz)
- OSP Humniska (Volvo)
- OSP Brzozów (Renault)
- Patrole Policji
Choć 37-letnia kobieta wraz z córkami trafiły na rutynowe badania do szpitala, strażacy potwierdzają: w tym groźnym pożarze nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Dzięki genialnej współpracy policjantów i strażaków, nocny dramat zakończył się happy endem.


Napisz komentarz
Komentarze