Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Zmarł Jan Małek – wybitny trener i wychowawca olimpijczyków

Podziel się
Oceń

W wieku 91 lat zmarł Jan Małek – wybitny trener, wychowawca kilkudziesięciu mistrzów Polski oraz twórca legendarnej sekcji zapaśniczej ZKS Stal Rzeszów. Człowiek, który od podstaw zbudował jeden z najsilniejszych ośrodków tej dyscypliny w kraju, odszedł pozostawiając po sobie pokolenia utytułowanych zawodników, olimpijczyków i niezatarte dziedzictwo społeczne.

Jan Małek urodził się w 1934 roku, a swoje pierwsze zapaśnicze kroki stawiał w Jarosławiu trenując podczas nauki w Technikum Budowlanym. Po zebraniu szlifów zawodniczych we wrocławskim klubie PAFAWAG oraz w barwach Floty Gdynia podczas służby w Marynarce Wojennej w 1958 roku powrócił w rodzinne strony. Dostrzegł wówczas, że stolica Podkarpacia ma ogromny, dotąd niewykorzystany potencjał ludzki w sportach walki. W październiku 1959 roku oficjalnie założył sekcję zapaśniczą przy ZKS Stal Rzeszów. Droga na szczyt nie była jednak usłana różami. Początkowo zawodnicy trenowali w skromnym, prowizorycznym baraku, a następnie przenieśli się do sali Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Hetmańskiej. Determinacja trenera i jego unikalne oko do talentów sprawiły, że lokalna sekcja szybko zaczęła rzucać wyzwanie największym klubom w Polsce

Kuźnia olimpijczyków i mistrzów świata

Efekty twardej, systematycznej pracy przyszły niespełna dekadę po założeniu klubu. W 1969 roku prowadzona przez Małka drużyna Stali Rzeszów po raz pierwszy w historii sięgnęła po Drużynowe Mistrzostwo Polski w zapasach w stylu wolnym. Sukces ten zapoczątkował erę wieloletniej dominacji rzeszowian na krajowych matach. W trakcie swojej wieloletniej kariery szkoleniowej Jan Małek doprowadził do tytułu mistrza Polski aż 54 zawodników w różnych kategoriach wagowych i wiekowych. Co ważniejsze, jego wychowankowie regularnie reprezentowali Polskę na najważniejszych światowych imprezach. Pod jego skrzydłami rozwinęły się kariery takich legend sportu jak: 

  • Adam Sandurski – brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Moskwie (1980) oraz medalista mistrzostw Europy,
  • Aleksander Cichoń – brązowy medalista olimpijski z Moskwy,
  • Ryszard Długosz – dwukrotny olimpijczyk (Meksyk 1968, Monachium 1972) i brązowy medalista mistrzostw Europy,
  • Stanisław Makowiecki – olimpijczyk z Monachium i brązowy medalista mistrzostw świata,
  • Jan Falandys – olimpijczyk z Moskwy, wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy

Serce oddane lokalnej społeczności

Po rozstaniu ze Stalą Rzeszów w 1978 roku, Jan Małek nie przeszedł na klasyczną emeryturę. Swoją pasję i energię przekierował na pracę pedagogiczną oraz działalność społeczną. Jako nauczyciel wychowania fizycznego w Zespole Szkół nr 1 im. Ambrożego Towarnickiego dbał o sprawność rzeszowskiej młodzieży, powołując do życia klub LKS Tęcza Plon. Dla mieszkańców Rzeszowa był kimś więcej niż tylko trenerem z ekranu telewizora – był budowniczym lokalnej infrastruktury. Sam projektował i wyposażał pierwszą w mieście ogólnodostępną siłownię dla młodzieży, organizował osiedlowe boiska, place zabaw oraz strefy rekreacji. Przez lata prowadził także niezwykle popularne zajęcia kulturystyczne w Domu Kultury Drabinianka. Większość tych inicjatyw realizował bezinteresownie, wierząc, że sport to najlepsze narzędzie wychowawcze.

Ostatnia droga mistrza

Jan Małek odszedł 10 lipca 2026 roku w wieku 91 lat. Pozostawił po sobie pustkę, której w podkarpackim sporcie długo nie uda się zapełnić, ale też trwałe fundamenty pod zapasy, które do dziś są dumą regionu.

Nabożeństwo żałobne oraz uroczystości pogrzebowe legendarnego trenera odbędą się w nadchodzącą środę, 15 lipca, o godzinie 14:30 w kaplicy na Cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie. Będzie to okazja dla wychowanków, kibiców oraz mieszkańców miasta, by oddać hołd człowiekowi, który całe swoje życie poświęcił drugiemu człowiekowi i sportowej pasji.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Pipka Treść komentarza: Widlarz? Data dodania komentarza: 9.07.2026, 23:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: hehe Treść komentarza: a strasza nas czarnymi , sami sie pozabijamy nie trzeba nam uchodźców Data dodania komentarza: 9.07.2026, 11:40 Źródło komentarza: Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama