Przebieg ataku i dramatyczna obława
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, po godzinie 15:00. Zamaskowany 24-letni Michał O. wjechał samochodem marki Subaru na płytę Rynku Głównego w Krakowie, po czym otworzył ogień z broni palnej do przypadkowych przechodniów.
Po dokonaniu masakry napastnik podjął próbę ucieczki autami przez centrum miasta. Ucieczka zakończyła się na skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej, gdzie sprawca zderzył się z innym pojazdem, wysiadł z samochodu i otworzył ogień do goniących go patroli policji.
W wyniku wymiany ognia napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszy i obezwładniony, a następnie przetransportowany pod strażą do szpitala.
Czytaj więcej:
Ofiary i ranni: Wśród poszkodowanych są obywatele pięciu państw
Bilans ataku jest tragiczny. Na miejscu i w szpitalach zmarło łącznie sześć osób (w tym cztery kobiety). Wśród zabitych jest jeden obywatel Wielkiej Brytanii, pozostałe pięć ofiar śmiertelnych to obywatele Polski.
Obrażenia odniosło 16 osób. Jak poinformowały służby wojewódzkie, wśród rannych znajduje się pięciu cudzoziemców – obywatele Wielkiej Brytanii, Portugalii, Rosji, Niemiec oraz Austrii. Pozostali poszkodowani to Polacy. Część hospitalizowanych osób po udzieleniu pomocy medycznej została już wypisana do domów.
Ranni policjanci po operacjach. Bohaterska postawa służb i lekarzy
Podczas zatrzymania zamachowca rannych zostało dwóch młodych funkcjonariuszy starsi posterunkowi Jakub Kulik (były żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej) oraz Artur Morański. Jeden z policjantów odniósł trzy rany postrzałowe, jednak mimo ciężkich obrażeń kontynuował interwencję i odpierał atak napastnika.
Obaj policjanci przeszli wielogodzinne operacje w krakowskich szpitalach, ich stan jest obecnie stabilny, a jeden z nich został wybudzony ze śpiączki. W pierwszych minutach po strzelaninie pomocy rannym funkcjonariuszom na ulicy udzielali m.in. chirurdzy, którzy prywatnie przebywali w pobliskiej restauracji. Dla rannych policjantów prowadzona jest zbiórka krwi (potrzebna grupa AB Rh+).
Czytaj również:
Trzy ciała w domu zamachowca. Kim jest 24-latek?
Sprawca to 24-letni obywatel Polski, mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna posiadał legalne pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany przez policję. W jego pojeździe odnaleziono kolejne egzemplarze broni oraz znaczną ilość amunicji.
Dramatyczny zwrot nastąpił podczas przeszukania jego domu rodzinnego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Policjanci ujawnili tam zwłoki trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Śledczy potwierdzili, że są to zamordowani członkowie najbliższej rodziny 24-latka.
Ponowne zamknięcie Rynku i żałoba narodowa
W niedzielę śledczy oraz prokuratura ponownie wyłączają z ruchu płytę Rynku Głównego wraz z ulicami przyległymi w celu przeprowadzenia szczegółowych oględzin w świetle dziennym. Pojazdy uczestniczące w zdarzeniu zostały zabezpieczone do badań biegłych. Krakowska policja przesłuchała już ponad 100 świadków i nadal apeluje do osób posiadających nagrania z momentu ataku o kontakt z jednostkami policji.
Decyzją władz państwowych niedziela i poniedziałek (8 i 9 listopada) zostały ogłoszone dniami żałoby narodowej. W związku z tragedią w wielu miastach odwołano planowane zgromadzenia i wydarzenia publiczne.



Napisz komentarz
Komentarze