Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Reklama
Reklama nawóz ogrodowy

Wojewoda podkarpacki zleciła sanepidowi kontrole żywności na bazarach

Podziel się
Oceń

O kwestiach związanych z nadzorem nad bezpieczeństwem żywności mówiła wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul podczas konferencji prasowej z udziałem służb sanitarnych i weterynaryjnych.
Wojewoda podkarpacki zleciła sanepidowi kontrole żywności na bazarach

Źródło: Jerzy Żygadło/PUW Rzeszów

Jak przypomniała wojewoda, w minioną sobotę w Nowej Dębie doszło do tragicznego zdarzenia. Po spożyciu mięsa zmarł 54-letni mężczyzna, a dwie kobiety z objawami zatrucia trafiły do szpitali. 

W trosce o zdrowie i życie mieszkańców regionu niezwłocznie została podjęta decyzja o uruchomieniu akcji informacyjnej z wykorzystaniem wiadomości SMS rozsyłanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. 

- Ostrzegliśmy odbiorców o ryzyku związanym ze spożyciem zatrutego mięsa. Natychmiast w stan gotowości zostały postawione także służby i inspekcje odpowiadające za kontrolę jakości żywności oraz nadzór nad procesem jej produkcji – mówiła Teresa Kubas-Hul.

Po konsultacji ze służbami i inspekcjami wojewoda zleciła konkretne działania dotyczące wzmożonej kontroli bazarów w całym województwie przez Inspekcję Weterynaryjną, Sanitarną oraz Policję, wzmocnionej polityki informacyjnej w zakresie bezpieczeństwa żywności oraz kontynuację szkoleń dla rolników i pracowników Podkarpackiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Ochrona zdrowia publicznego i nadzór nad produkcją i obrotem żywnością

- Chcemy przypomnieć mieszkańcom Podkarpacia, że produkcja i sprzedaż żywności wymaga rejestracji bądź zatwierdzenia zakładu, w tym także gospodarstwa produkującego żywność do obrotu, u właściwego organu - powiatowego lekarza weterynarii lub państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.  Zwracajmy szczególną uwagę na żywność, którą kupujemy, ponieważ życie i zdrowie ludzkie nie ma ceny – zaznaczyła wojewoda. 

Podmioty działające na rynku spożywczym są odpowiedzialne za bezpieczeństwo zdrowotne żywności na wszystkich etapach produkcji, przetwarzania i dystrybucji, a podstawowym zadaniem inspekcji - w ramach nadzoru nad bezpieczeństwem żywności - jest ochrona zdrowia publicznego.

Zakres nadzoru jest rozległy i obejmuje obszar: „od pola do stołu”, zagrożenia mikrobiologiczne, chemiczne i fizyczne związane z żywieniem, przetwarzaniem, przechowywaniem i transportem żywności pochodzenia zwierzęcego.

O szczegółach mówił podkarpacki państwowy wojewódzki inspektor sanitarny Adam Sidor.

- Państwowa Inspekcja Sanitarna, realizując nadzór nad bezpieczeństwem żywności, koncentruje się na dwóch obszarach – pierwszy z nich to monitoring sytuacji epidemiologicznej w zakresie zatruć i zakażeń pokarmowych, natomiast drugi to obszar inspekcyjny i zapobiegawczy – powiedział dr Sidor, który dodał, że inspekcja ma pod nadzorem ponad 23 tys. zarejestrowanych bądź zatwierdzonych obiektów. 

- W ciągu roku pobieramy ponad 4 tys. próbek w różnym zakresie i w różnych grupach środków spożywczych. Zaledwie 3 proc. to pula próbek kwestionowanych, które są zgłaszane do systemu ostrzegania o niebezpiecznej żywności i ta żywność jest niezwłocznie wycofywana z obrotu.

O wzmożonych działaniach kontrolnych i prewencyjnych mówił także podkarpacki wojewódzki lekarz weterynarii dr Mirosław Welz, który zaznaczył, że najgroźniejsze są sytuacje, kiedy nielegalna sprzedaż produktów odbywa się poza nadzorowanymi bazarami czy targowiskami. Taka sytuacja miała miejsce w Nowej Dębie. 

- Zdrowa żywność pochodzenia zwierzęcego to zdrowe zwierzęta, z których pozyskuje się tę żywność. To także warunki higieniczne produkcji, które zapewniają czystość i dezynfekcję  w jej trakcie, brak możliwości zakażeń i skażeń krzyżowych żywności, czyli odpowiednio przygotowane  pomieszczenia. Konsument, który trafia na bazar, powinien sprawdzić, czy to miejsce jest nadzorowane przez odpowiednią inspekcję, ponieważ oznacza to, że żywność sprzedają tam osoby, które mają do tego uprawnienia – powiedział Mirosław Welz. 

Komunikat  dla mieszkańców województwa podkarpackiego w sprawie nadzoru nad produkcją i obrotem żywnością - Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: a ty miastowy z jakiej wsi jesteś? Data dodania komentarza: 7.07.2026, 11:42 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Dobrze, to przypomnijmy parę „chwalebnych” dokonań Polaków na polu WYCINKI istot żywych. Już za chwilę będzie 616 rocznica WIKTORII GRUNWALDZKIEJ. Niestety żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Dalej, powstania Chmielnickiego mające na celu uwolnienie się spod jarzma polskich panów. Zostały utopione w morzu krwi, co zostało zapamiętane przez Ukraińców. Chyba w setki tysięcy jak nie w miliony poszło to pastwienie się nad Ukraińcami. W latach 1808-1809, Polacy oblegali Saragossę. W wyniku tej zacnej operacji straciło życie 50 000 Hiszpanów. Ciekawostka, Polacy pod jarzmem niemiecko-rosyjsko-austryjackim, nawet się nie zająknęli, gdy Napoleon wydał im rozkaz stłumienia dążeń wolnościowych Hiszpanów. Na rozkaz tegoż Napoleona, Polacy wybili tysiące Murzynów z Haiti. Ale to byli Murzyni więc Polacy… Fakt, paru Polaków zrozumiało swój błąd i przeszli na stronę Haitańczyków. Ale co wytłukli, to wytłukli. To tylko kilka „wspaniałości” wycinankowych dokonań Polaków i niestety, żaden mural lub napis na płocie, tego nie upamiętnia, że o szmalcownikach i policyjnych akcjach na kresach przed 1939 rokiem nie wspomnę. Szanowny RZESZOWIANINIE, Ukraińcy mają swojego idola w postaci Bandery a bardzo wielu Polaków odwołuje się do idei antyukraińskich Pana Romana Dmowskiego, niestety też nacjonalisty, delikatnie rzecz ujmując. Pan Dmowski uświetnia swym nazwiskiem wiele ulic, rond, itp. Gdybym był Ukraińcem i wczytał się w pisma Pana Dmowskiego, to chyba też bym miał inna perspektywę na Banderę, który przesiedział całą wojnę w więzieniach niemieckich. Ciekawe, ilu teraz mnie opluje za brak PATRIOTYZMU? Co mnie to, jestem KOSMITĄ. Data dodania komentarza: 6.07.2026, 22:06 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: Neo Treść komentarza: Sadzawka brudu i syfu ! W sam raz dla wiochy z Sędziszowa i okolic! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:10 Źródło komentarza: Lazurowe Wybrzeże w Czarnej Sędziszowskiej. Podkarpacka plaża, która zachwyca błękitem wody Autor komentarza: rzeszowianin Treść komentarza: Brawo! Tym bardziej że na Ukrainie rozkwita Banderyzm pełną parą! Pamięć TAK, zdroworozsądkowe postrzeganie Ukrainy jak najbardziej ! Data dodania komentarza: 6.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: „Pamięć o Wołyniu to nasz obowiązek”. Na ul. Sanockiej powstał nowy mural. Co o nim myślą rzeszowianie? Autor komentarza: lózak Treść komentarza: mam nadzieję ze poprzedniej elyty tez nie popierasz bo to głównie dzieki nim i ich otworzeniu granicy mamy cały ten syf Data dodania komentarza: 6.07.2026, 10:53 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Zawsze w takich sytuacjach się zadziwiam. Dlaczego np. takie nazwy jak VW, BMW czy BOSS, nie robią wrażenia na Polakach? Przecież VW to samochód ludowy wymyślony przez Hitlera dla Niemców. BMW to główny dostawca silników lotniczych do Niemieckich samolotów bombardujących polskie miasta i wsie. BOSS to naczelny projektant ubiorów dla armii niemieckiej a także dla SS. Starotestamentowi, jak patrzyli na mundury SS-manów, to byli wręcz urzeczeni pięknem swoich katów. Polacy wręcz uwielbiają te marki i chętnie je eksponują, nie zdejmują emblematów firm ze swych PIERDZIWOZÓW, litrami się PACHNIDŁUJĄ BOSS-em. Dziwne, a tylu Polaków dzięki tym markom poszło do KRAINY WIELKICH ŁOWÓW. Bardzo dziwne. Tak już poza tematem, za chwilę będzie kolejna wspominka o WIKTORII GRUNWALDZKIEJ, ale żaden Polak nie chce pamiętać, jak to polscy wojowie urządzili sobie wycinankę bogu ducha winnych mieszkańców miejscowości Dąbrówno. Motywowali to koniecznością wprawki przed wielką bitwą. Może jednak lepiej każdemu zostawić jego własną historię i zająć się tylko i wyłącznie swoimi sprawami i historiami? Data dodania komentarza: 3.07.2026, 12:35 Źródło komentarza: Kontrowersje po koncercie Jerry Heil w Rzeszowie. Środowiska prawicowe grzmią o „promocji banderyzmu” za publiczne pieniądze
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama